Wczorajsza publikacja danych o dynamice sprzedaży detalicznej w lipcu rozczarowała ekonomistów, prognozujących jej wzrost średnio na poziomie 7.2%, tymczasem w lipcu sprzedaż wzrosła o 5.0% w ujęciu rocznym. Po gorszych niż oczekiwano informacjach złoty stracił 2 grosze wobec euro i dolara, dalsza część sesji przyniosła jednak umocnienie naszej waluty. Na dane zareagował również rynek obligacji, gdzie po publikacji nastąpił wzrost cen długu.
W dniu dzisiejszym poznamy informacje o inflacji netto w lipcu. Zdaniem ekonomistów ankietowanych przez agencję Dow Jones należy spodziewać się figury na poziomie 1.4% w ujęciu rocznym. Biorąc pod uwagę wyraźnie sprzeczne oceny sytuacji gospodarczej wśród członków Rady Polityki Pieniężnej dane o inflacji netto, jeżeli okażą się niższe od oczekiwań będą wspierały zwolenników dalszego złagodzenia polityki pieniężnej. Niższy odczyt wskaźnika może stanowić pewne wsparcie dla notowań naszej waluty, jednak o wiele ważniejsze dane napłyną na rynek w przyszłym tygodniu, kiedy poznamy dynamikę PKB w II kwartale bieżącego roku.
Kurs EURPLN ponownie przetestował poziom 4.0 zł, wyraźnie jednak brakowało impulsu do dalszych zakupów naszej waluty. Notowania na tym rynku przebiegają w granicach 4.0 - 4.04. Dopiero wyraźne pokonanie jednego z tych poziomów może wskazać złotemu dalszy kierunek. Na rynku USDPLN widać efekty umocnienia dolara, którego kurs wzrósł w okolice ceny 3.30. Najbliższy opór na tym rynku znajduje się przy cenie 3.31, wsparciem jest poziom 3.28.
Tomasz Wronka
X-Trade