Wczorajsza sesja na rynku złotego ponownie nie przyniosła rozwiązań - po południu odchylenie od parytetu wynosiło 13,87 proc. wobec 13,97 proc. rano. Droższe było euro (4,0240), a tańszy dolar (3,28) za sprawą osłabienia się "zielonego" względem euro na rynkach światowych. Osłabienie złotego przyszło jednak dzisiaj rano, kiedy to w pewnym momencie za jedno euro płacono powyżej 4,04 zł, a za dolara więcej niż 3,28 zł.
W środę inwestorzy dostali kilka informacji z kraju. Przed południem Lech Kaczyński z PiS zaprzeczył jakoby podczas wtorkowej rozmowy z Donaldem Tuskiem z PO doszło do szczegółowych ustaleń w kwestii polityki gospodarczej. Przypomnijmy, że rano kandydat PO na prezydenta przyznał, że rząd będzie realizował program gospodarczy tej partii, która uzyska większe poparcie. Rynek informacje te przyjmuje z zupełną obojętnością, gdyż i tak coraz więcej informacji wskazuje na to, że PO-PIS obejmą po jesiennych wyborach pełną władzę (parlament + prezydent). Tym samym spada ryzyko polityczne, chociaż jak zawsze nie do końca i zawsze będzie odrobina niepewności, czy aby do stworzenia koalicji nie będzie potrzebny ten "trzeci". Nadal na "topie" wydaje się być kwestia zawetowanej wczoraj przez prezydenta ustawy o zwrocie VAT w budownictwie. Dzisiaj LPR, SdPL, PSL i PiS wezwały do zorganizowania specjalnego posiedzenia Sejmu podczas, którego głosowany byłby wniosek nad odrzuceniem prezydenckiego weta - mowa tutaj o 29-30 sierpnia. Marszałek Włodzimierz Cimoszewicz poinformował, że podejmie decyzję w tej sprawie jeszcze dzisiaj. Tymczasem wielce prawdopodobne jest, że Sejm odrzuciłby prezydenckie veto, a to z kolei mogłoby mieć negatywne przełożenie na złotego. Z pozostałych danych: wczoraj o godz. 13:00 resort finansów podał, iż podczas dzisiejszego przetargu zamiany obligacji sprzedano papiery o łącznej wartości 1,65 mld zł. W zamian za instrumenty zapadające w tym i przyszłym roku zaoferowano te, których "żywotność" kończy się w latach 2010, 2011 i 2015 r. Z kolei o godz. 16:00 Narodowy Bank Polski poinformował, że inflacja netto (z wyłączeniem cen żywności i paliw) ukształtowała się w lipcu na poziomie 1,4 proc. r/r.
Technika pokazuje, że mimo rannego "falstartu" na 4,0430 w perspektywie kolejnych godzin można spodziewać się ataku EUR/PLN na oopry 4,04-4,05, które w perspektywie do końca tygodnia mogą zostać przełamane. Wtedy otworem staną okolice 4,06-4,07. Spada ryzyko powrotu na 4,00-4,01 w najbliższym czasie. Silnym wsparciem stają się okolice 4,0250-4,0280. Z kolei w przypadku USD/PLN coraz częściej są testowane okolice wsparć 3,2750. To w efekcie może doprowadzić do ich przełamania w perspektywie do końca tygodnia i spadku na 3,2650. Oporem cały czas pozostaje rejon 3,2950-3,30.
Rynek międzynarodowy
Środowa sesja przyniosła testowanie przez EUR/USD zakładanych na początku tygodnia poziomów 1,2280-1,23, które później w godzinach nocnych zostały przełamane. W efekcie dzisiaj rano ustanowione zostało maksimum na 1,2320.