Choć jej korekta była głęboka, to jednak sytuacja techniczna na większości par w krótkim terminie nadal nie sprzyja posiadaczom dolara. Wracając do kwestii związanych z informacjami o charakterze fundamentalnym, to zdecydowanie ciekawiej przedstawia się najbliższy tydzień. Na krajowym rynku walutowym zapoznamy się w poniedziałek z danymi dotyczącymi dynamiki PKB w II kwartale (prognozy 2,5-2,76%), natomiast w środę dostaniemy decyzję RPP w sprawie poziomu stóp procentowych, przy czym o ile jeszcze kilka tygodni temu słychać było sporo głosów o możliwości kolejnego cięcia o 25pb w sierpniu, to teraz już tak jednoznacznych opinii nie ma i należy się również liczyć z decyzją o pozostawieniu ceny pieniądza na dotychczasowym poziomie. Odnośnie rynku amerykańskiego, to nadchodzący tydzień przyniesie szereg istotnych publikacji, a jego zwieńczeniem będzie bardzo ważny, comiesięczny raport z rynku pracy. We wtorek zapoznamy się z indeksem zaufania konsumentów podawanym przez Conference Board, jak również zamówieniami fabrycznymi. W środę podane zostaną wstępne dane dotyczące PKB w II kwartale, jak również deflator oraz indeks Chicago PMI. W czwartek zapoznamy się tradycyjnie z cotygodniowymi danymi dotyczącymi ilości noworejestrowanych bezrobotnych (w tym tygodniu będą one nieco baczniej obserwowane, niż zwykle, a to ze względu na to, że poprzedzają piątkowy raport z rynku pracy), przychodami oraz wydatkami Amerykanów oraz wydatkami na konstrukcje budowlane i indeksem ISM w sektorze produkcyjnym. Tydzień zapowiada się zatem interesująco i zapewne pomoże w rozstrzygnięciu aktualnej sytuacji technicznej na dolarze i crossach powiązanych.
Rynek zagraniczny
EUR/USD
W ostatnim, tygodniowym komentarzu sugerowałem, że na rynku eurodolara mamy do czynienia z krótkoterminowym niezdecydowaniem. Z jednak strony presja na aprecjację amerykańskiej waluty wynika z kształtowania się prawego ramienia długoterminowej (1,5 roku) formacji RGR. Z drugiej jednak strony ostatnie umocnienie dolara nie zdołało przekroczyć przebitej na początku sierpnia kilkumiesięcznej linii trendu spadkowego, co tym samym mogło tu sugerować tworzenie się ruchu powrotnego, a tym samym stanowić zapowiedź aprecjacji euro w stronę sierpniowych maksimów (1.2480), z ich przekroczeniem włącznie. Taka sytuacja kazałaby się spodziewać ustanowienia wierzchołka prawego ramienia RGR na nieco wyższym poziomie. Niestety minione dni niewiele zmieniły. Ten tydzień przyniósł co prawda umocnienie euro, co niejako potwierdzałoby ruch powrotny do przebitej linii trendu spadkowego, ale jednocześnie nie udało się popytowi wyprowadzić cen na nowe maksima. Jeśli udałoby się wybić nad poziom 1.2480, wówczas powinniśmy być świadkami aprecjacji euro do poziomu 1.27, czyli do poziomu wynikającego z wysokości 161,8% aktualnej korekty. Najbliższym poziomem oporu, pod którym przebiegają piątkowe notowania jest cena 1.2350, gdzie zlokalizowane jest ostatnie, 61,8% zniesienie zeszłotygodniowego spadku. Jego przekroczenie kazałoby się już spodziewać testu wspomnianego 1.2480. Wsparciem w krótkim terminie jest nadal poziom 1.2130/50, czyli okolice niedawnych minimów, jak również krótkoterminowej linii trendu spadkowego. Ich przebicie sugerowałoby już spadek w stronę lipcowych minimów, czyli linii szyi 1,5-rocznej formacji RGR. Póki co, nadal zatem nie mamy rozstrzygnięć, czy szczyt prawego ramienia został już ustanowiony, czy może zostanie on jeszcze poprawiony.
USD/JPY