jak inne "specyficzne elementy" funkcjonowania naszej rady, o których było
m.in. w opublikowanym wczoraj raporcie o bankach centralnych naszego
regionu.
Co do samej decyzji, raczej zaskoczenia nie będzie. Powszechnie uważa się,
że członkowie rady zdecydują się na kolejną obniżkę stóp o 25 pkt bazowych.
Znaczna większość analityków liczy również na to, że nastawienie w polityce
pieniężnej nie zostanie zmienione i pozostanie "ekspansywne". Faktycznie tak
byłoby najlepiej, choćby ze względu na komunikację z rynkiem. Jak wiemy
jednak nie ten aspekt jest raczej spychany na drugi plan. Być może więc rada
zdecyduje się na zmianę nastawienia na neutralne i z tego poziomu dokona
kolejnej obniżki, która jest spodziewana jeszcze w tym roku. Czy są ku temu
przesłanki? Na razie bardzo delikatne, ale chyba nie można ich zupełnie
ignorować. Inflacja w lipcu była nieco wyższa od prognoz. Oczywiście jest
ona w tej chwili poniżej celu inflacyjnego banku centralnego, ale przecież
decyzji o wysokości stóp nie podejmuje się z myślą o najbliższych
miesiącach. Nie należy także zapominać, że wzrost cen ropy naftowej zaczyna
na nas oddziaływać, a tym samym powoduje to pojawienie się napięć
inflacyjnych po stronie kosztów. Czy są to argumenty wystarczające? Z
pewnością nie dla wszystkich członków rady. Zdaniem Filara rada w ogóle już
nie pKJ