Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 31.08.2005 08:55

Przebieg sesji w Stanach prawdopodobnie sprawi, że zaczniemy nasze notowania

od lekkiego spadku. Zresztą po dwóch sesjach wzrostu mały spadek nie będzie

wielką tragedią. Za oceanem cały czas głównie mówi się o Katrinie i wpływem

jej działania na sytuację gospodarczą. Cena ropy ponownie wzrosła zaliczając

nowe rekordy. Naturalnie powszechnie (w komentarzach) uważa się, że jest to

Reklama
Reklama

wynik Katriny. "Huragan zdewastował południowe wybrzeże USA i zatrzymał

produkcję w sektorze naftowym w Luizjanie, gdzie zamknięto rafinerię.

Dodatkowo na Zatoce Meksykańskiej wstrzymano wydobycie z ośmiu uszkodzonych

platform wiertniczych." Nie chcę się powtarzać, ale o ewentualnych

problemach mówiło się tuż przed pojawieniem się huraganu. Czy naprawdę rynek

nie miał szans na zdyskontowanie tego? Przypomnijmy sobie, co się pisało,

Reklama
Reklama

gdy Katrina zbliżała się do wybrzeży USA, a ceny ropy rosły. Można odnieść

wrażenie, że rynek ropy zaczyna poddawać się emocjom ropa.gif

Indeksy w Stanach zanotowały spadek wartości dj.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Sytuacja nie jest jednak bardzo zła, gdyż końcówka sesji była niezła. Nadal

słabo sobie radziły spółki z sektora ubezpieczeń, ale tu już wpływ mają

pierwsze szacunki ewentualnych odszkodowań. Na razie mówi się o kwocie około

Reklama
Reklama

25 mld dolarów. Trzeba też pamiętać, że oprócz huraganu dzieją się też inne

rzeczy. Wczoraj pojawiła się miła niespodzianka w postaci wyższej od prognoz

wskaźnika zaufania konsumentów. Pocieszający był też raport z ostatniego

posiedzenia FOMC. Obawiano się, że sprawa napięć inflacyjnych będzie na

świeczniku. Wprawdzie nie bagatelizuje się tego tematu, to jednak na razie

Reklama
Reklama

Fed jest zdania, że inflacja pozostaje pod kontrolą i pozostanie nadal

dzięki trwającym podwyżkom stóp procentowych.

Dla nas w tej chwili liczy się jedynie nastrój po amerykańskiej sesji, który

będzie miał wpływ na poziom otwarcia na warszawskim parkiecie. Reszta sesji

to już zupełnie co innego. Korekta nie jest wykluczona, ale faktycznie może

Reklama
Reklama

się okazać, że ceny będą wahać się w wąskim przedziale Indeks.gif

Kontrakty.gif Dziś mamy przecież drugi dzień posiedzenia RPP. Będziemy więc

czekać na komunikat po tym posiedzeniu oraz na decyzję w sprawie wysokości

stóp procentowych. Naturalnie nie znamy godziny publikacji tej decyzji.

Smutna to praktyka, ale nie wydaje się, by miało się to szybko zmienić. Tak

Reklama
Reklama

jak inne "specyficzne elementy" funkcjonowania naszej rady, o których było

m.in. w opublikowanym wczoraj raporcie o bankach centralnych naszego

regionu.

Co do samej decyzji, raczej zaskoczenia nie będzie. Powszechnie uważa się,

że członkowie rady zdecydują się na kolejną obniżkę stóp o 25 pkt bazowych.

Znaczna większość analityków liczy również na to, że nastawienie w polityce

pieniężnej nie zostanie zmienione i pozostanie "ekspansywne". Faktycznie tak

byłoby najlepiej, choćby ze względu na komunikację z rynkiem. Jak wiemy

jednak nie ten aspekt jest raczej spychany na drugi plan. Być może więc rada

zdecyduje się na zmianę nastawienia na neutralne i z tego poziomu dokona

kolejnej obniżki, która jest spodziewana jeszcze w tym roku. Czy są ku temu

przesłanki? Na razie bardzo delikatne, ale chyba nie można ich zupełnie

ignorować. Inflacja w lipcu była nieco wyższa od prognoz. Oczywiście jest

ona w tej chwili poniżej celu inflacyjnego banku centralnego, ale przecież

decyzji o wysokości stóp nie podejmuje się z myślą o najbliższych

miesiącach. Nie należy także zapominać, że wzrost cen ropy naftowej zaczyna

na nas oddziaływać, a tym samym powoduje to pojawienie się napięć

inflacyjnych po stronie kosztów. Czy są to argumenty wystarczające? Z

pewnością nie dla wszystkich członków rady. Zdaniem Filara rada w ogóle już

nie pKJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama