Wtorkowe notowania przebiegały w spokojnej atmosferze w przedziale 1.2170 - 1.2240 a więc w granicach wyznaczonych przez istotne poziomy wsparcia i oporu. Z danych makroekonomicznych poznaliśmy wczoraj dynamikę zamówień w przemyśle w gospodarce amerykańskiej w zeszłym miesiącu, która okazała się nieznacznie lepsza od oczekiwań, wykazując ujemną dynamikę na poziomie -1.9%. Pozytywną informacją był za to wzrost wskaźnika zaufania konsumentów Conference Board w sierpniu do najwyższego poziomu od czterech lat. Pomimo wysokich cen ropy indeks osiągnął poziom 105.6 pkt. wobec 103.6 pkt. w poprzednim miesiącu, prognozy analityków kształtowały się natomiast w okolicach 101 pkt. Do wzrostu zaufania konsumentów do gospodarki przyczyniła się odczuwalna poprawa sytuacji na rynku pracy.
W opublikowanym wczoraj sprawozdaniu posiedzenia FOMC w dniu 9 sierpnia wyraźnie można dopatrzeć się rosnących obaw władz monetarnych o dalszy wzrost inflacji w gospodarce amerykańskiej. Członkowie Zarządu Rezerwy Federalnej wskazują na wzrost inflacji w stopniu wyraźnie zagrażającym utrzymaniu stabilności cen. Dlatego też zdaniem władz monetarnych sytuacja wymaga dalszych działań w celu utrzymania inflacji pod kontrolą. Komunikat ten wskazuje na kontynuację dotychczasowej polityki stopniowych podwyżek stóp procentowych. Powiększająca się różnica w kosztach pieniądza pomiędzy Strefą Euro a Stanami Zjednoczonymi stanowi wyraźne wsparcie dla amerykańskiej waluty i w średnim terminie nie pozostanie bez wpływu na notowania pary EURUSD.
Środa przyniesie bardzo istotne informacje o PKB w II kwartale br. w Eurolandzie oraz największej gospodarce świata. Prognozy mówią o wzroście gospodarczym na poziomie 1.2% w ujęciu rocznym w krajach dwunastki oraz 3.5% dynamice w Stanach Zjednoczonych. Ponadto poznamy indeks koniunktury w rejonie Chicago (Chicago PMI), który zdaniem analityków ankietowanych przez agencję Dow Jones powinien spaść do poziomu 60.5 pkt. Natomiast kluczowe w tym tygodniu dane napłyną w piątek, kiedy amerykański Departament Pracy opublikuje swój comiesięczny raport.
Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy w okolicach ceny 1.2215 i notowania w Azji oraz pierwsze godziny handlu europejskiego nie przyniosły większych zmian na rynku. Ważnym oporem pozostaje poziom 1.2255 i jego pokonanie może prowadzić do dalszych wzrostów w okolice ceny 1.2370. Taki scenariusz moim zdaniem nie wydaje się bardzo prawdopodobny i przy dotarciu na wyższe poziomy kursy 1.2320 - 1.2350 będą wykorzystywane do sprzedaży euro. Od dołu spadki ogranicza wsparcie przy 1.2170. Jego pokonanie będzie jednocześnie sygnałem wybicia z kanału wzrostowego, jaki można wyrysować od początku lipca br. A to sugerowałoby z kolei dynamiczne spadki w kierunku 1.1980.
Tomasz Wronka