Jego wyraźne przekroczenie powinno zaowocować skierowaniem się cen w stronę sierpniowych wierzchołków przy 1.2480. Wczorajsze osłabienie amerykańskiego dolara przedłuża zatem trend horyzontalny na tej parze. Od lipca można tu jednak mówić o lekkiej tendencji do deprecjacji amerykańskiej waluty, a jej tempo wyznacza aktualnie około 2-miesięczna linia trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest przy cenie 1.2170. Można zakładać, że jej przebicie przełożyłoby się na zwiększenie presji popytowej na dolara, a tym samym liczyć należałoby się z możliwością skierowania cen w stronę sierpniowego dołka przy 1.21. Jego sforsowanie otwierałoby już drogę w stronę poziomu, skąd wzrost został zapoczątkowany, czyli 1.1867 (lipcowy dołek). Póki co, w nieco dłuższej perspektywie nadal nie widać na tej parze konkretnego kierunku.
USD/JPY
Przecena dolara widoczna jest również na parze dolarjen. Tutaj posiadacze amerykańskiej waluty mieli za zadanie nie dopuścić do cofnięcia się cen po przebiciu miesięczna linii trendu spadkowego. Po wyjściu nad jej poziom obserwowaliśmy niewielką konsolidację, jednak popytowi nie udało się utrzymać cen i w efekcie dolar wyraźnie stracił na wartości. Aktualnie spadek wyhamował w okolicy 110.40 (50% zniesienie wzrostu od sierpniowego dołka). Oporem będzie zatem poziom wczorajszego wierzchołka, który wyznaczony jest tu przy cenie 111.76. Nieco niżej podaży doszukiwałbym się również przy 111.09. Odnośnie wsparć, to najbliższym jest wspomniane 110.40 oraz 110.07 (61.8%). Jego przekroczenie kazałoby się spodziewać spadku wartości dolara do 109.09 (sierpniowe minima), choć nieco wcześniej popyt ma prawo się pojawić przy krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 109.60.
EUR/JPY
Euro kontynuuje wzrost wartości względem jena. Nie udało się tu podaży zatrzymać kupujących przy cenie 136.15, czyli 50% zniesieniu sierpniowej fali aprecjacji jena. W efekcie wzrost przedłużył się do ostatniego już, 61,8% zniesienia, które zlokalizowane jest przy cenie 136.77. Warto zauważyć, że w tym miejscu pokrywa się ono z analogicznym zniesieniem, ale trendu spadkowego kwiecień - czerwiec. Takie pokrywająca się zniesienia mają zwykle nieco większą wagę. Weryfikacja tego poziomu prawdopodobnie przyjdzie w okresie kilku następnych godzin, bowiem dziś rano poziom ten jest właśnie testowany. Jeśli ceny nieco wyraźniej się odbiją, do gry przystąpi podaż licząca na ukształtowanie prawego ramienia 1,5-miesięcznej formacji RGR i wówczas powinniśmy być świadkami testu przynajmniej poziomu linii szyi, czyli sierpniowych minimów przy 133.48. Jeśli jednak do odbicia nie dojdzie, liczyć należałoby się ze skierowaniem cen do poziomu sierpniowego wierzchołka, skąd aktualnie korygowana fala spadkowa się rozpoczęła. Wcześniej jednak głównym poziomem o charakterze podażowym będzie górne ograniczenie średnioterminowego, spadkowego kanału, które zlokalizowane jest przy cenie ok. 137.90. Czekamy zatem na rozstrzygnięcia.