Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 1 września 2005r. , godz. 9:58 Gwałtowny ruch na złotym Rynek krajowy

Publikacja: 01.09.2005 10:21

Wczorajsza sesja przyniosła wyraźne umocnienie się złotego, które jeszcze bardziej przyspieszyło dzisiaj rano. Po godz. 9:20 za jedno euro płacono 3,99, a za dolara 3,2350. W relacji do euro pokonana została tym samym psychologiczna bariera 4,00 zł i tym samym złoty w relacji do wspólnej waluty był najmocniejszy od połowy marca b.r.

Wydarzeniem środy była decyzja Rady Polityki Pieniężnej, która zgodnie z oczekiwaniami zdecydowała się obniżyć stopy procentowe o 25 p.b. (redyskonta weksli o 50 p.b.). W komunikacie wydanym po decyzji można zauważyć spore obawy co do negatywnego wpływu rosnących cen ropy naftowej na wzrost gospodarczy. Tym samym członkowie RPP przyznają, że inflacja w kolejnych kwartałach może kształtować się poniżej dopiero co opublikowanej sierpniowej projekcji - wyraźnie poniżej celu na poziomie 2,5 proc. r/r. To sprawia, że otwarta jest kwestia kolejnych obniżek stóp procentowych, a to z kolei ponownie napędza koniunkturę na rynku obligacji. Dodatkowo pozytywny wpływ na złotego ma także sytuacja w regionie (forint umacnia się po opublikowanych kilka dni temu danych o PKB), a także informacje jakie napływają ze sfery naszej polityki - wczorajszy, ranny sondaż TNS OBOP sporządzony na zlecenie "Polityki" pokazał, że PO i PiS mają coraz większe poparcie społeczne. Dodatkowo nad rynkiem wisi spora oferta prywatyzacyjna Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, której wartość to 2,214-2,687 mld zł.

Technika pokazuje jednak, że takie tempo zniżek nie jest do utrzymania na dłużej. Silne wsparcie na EUR/PLN znajduje się na poziomie 3,97, co wynika z głównych zniesień Fibonacciego. Dodatkowo obecny ruch w dużej mierze napędza sytuacja na rynku obligacji, a tam popyt już wkrótce może ulec wyczerpaniu. Podsumowując, dzisiaj powinniśmy zamknąć się powyżej 4,00 zł i tym samym dzisiejsza sesja może okazać się dosyć dobra do zakupów. Nieco gorzej sytuacja kształtuje się w przypadku USD/PLN, który jest w dużej mierze zdeterminowany przez zachowanie się EUR/USD. Tutaj w przeciągu jednego dnia zanotowaliśmy ponad 7 groszowy spadek. Wsparciami są okolice 3,20-3,22, a opory to 3,25-3,2650. W ślad za EUR/PLN tutaj również można spodziewać się dzisiaj pewnego odreagowania.

Rynek międzynarodowy:

Środa okazała się fatalna dla dolara. Kurs EUR/USD wynosił dzisiaj rano 1,2340 wobec 1,2225 o tej samej porze wczoraj. Przeciwko dolarowi przemawiały: ponownie droga ropa, najnowsze raporty o szkodach wywołanych przez huragan Katrina, a także gorsze dane makro. O godz. 14:30 podano, że w II kwartale br. tempo wzrostu gospodarczego USA wzrosło o 3,3 proc. Wcześniejsze prognozy pokazywały PKB na poziomie +3,4 proc. a na rynku oczekiwano +3,5 proc. Z kolei wartość bazowa deflatora PCE wzrosła o 1,6 proc. Wcześniejsze szacunki mówiły o jego wzroście o 1,8 proc. Fatalne okazały się opublikowane o godz. 16:00 dane odnośnie indeksu aktywności gospodarczej w regonie Chicago - indeks Chicago PMI spadł w sierpniu do poziomu 49,2 pkt. z 63,5 pkt. w lipcu (to największy spadek od kwietnia 2003 r.). Na rynku spodziewano się figury na poziomie 61,0 pkt. To wszystko doprowadziło do dosyć gwałtownego osłabienia się dolara. Bez większego echa przeszły jednak informacje z Eurostrefy, które również były gorsze. Zrewidowane dane o PKB strefy euro za II kwartał pokazały wzrost na poziomie 0,3 proc. k/k oraz 1,1 proc. r/r. Wcześniej szacowano "figurę" na poziomie odpowiednio 0,3 proc. i 1,2 proc. Z kolei o godz. 11:00 podano, że według wstępnych danych w sierpniu inflacja w strefie euro wyniosła 2,1 proc. wobec 2,2 proc. w lipcu i w prognozach.

Reklama
Reklama

Po wczorajszych informacjach makro z USA na rynku zaczynają pojawiać się opinie, iż FED będzie ostrożny w kwestii kolejnych podwyżek stóp procentowych (dobrze odzwierciedlają to spadające rentowności długoterminowych obligacji). Sytuację próbował załagodzić wczoraj członek FED z San Francisco, Anthony Santomero, który stwierdził, że gospodarka powinna wytrzymać kombinację wysokich cen ropy i szkód wywołanych huraganem Karina. Dodał tym samym, że bank centralny będzie nadal podnosił stopy procentowe w "umiarkowanym" tempie. I wydaje się, że tak się stanie. Dolara pogrążyć mogą jednak inne kwestie - mowa tu o starym temacie, czyli negatywnym wpływie deficytów. Przy coraz droższej ropie efekt ten może być coraz bardziej widoczny. Dzisiaj rynek otrzyma kolejne informacje makro - z Eurostrefy indeks PMI i decyzja ECB, z USA dochody i wydatki konsumenckie i indeks ISM. Technika pokazuje, że nie można wykluczyć niewielkiej korekty EUR/USD w okolice 1,2280-1,23. Później powinniśmy być świadkami skutecznego ataku na 1,2350-1,2380. Celem na kolejne dni jest rejon 1,2450-80.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama