Dolar osłabił się również względem japońskiej waluty. Na przestrzeni 1,5 miesiąca można tu mówić o ukształtowaniu się spadkowego kanału, którego ograniczenia zawierają się w zakresie 108.50 - 111.70. Aktualne osłabienie amerykańskiej waluty prowadzi tu do skierowania się cen w stronę ograniczenia dolnego. Wcześniej jednak podaż musi rozprawić się z poziomem sierpniowych dołków przy 109.03. Aby mówić o powrocie do trendu aprecjacji dolara, popyt musiałby wybić ceny ze wspomnianego kanału górą, czyli ponad linię trendu spadkowego, zlokalizowaną przy 111.70. Do tego miejsca nadal zakładać należy kreślenie korekty wcześniejszego wzrostu, natomiast gdyby podaży udało się wybić ze spadkowego kanału dołem, wówczas realna stałaby się perspektywa testu głównej linii trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie ok. 107.10, czyli w rejonie 161,8% wysokości wzrostowej fali z ostatnich trzech tygodni.
EUR/JPY
Na parze eurojena od mniej więcej połowy sierpnia mamy do czynienia z falą wzrostową. Nie udało się podaży zatrzymać wzrostu przy ostatnim, 61,8% zniesieniu ostatniego spadku, a tym samym coraz bardziej prawdopodobny staje się test górnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego, które znajduje się (po nieznacznej modyfikacji) przy 138.50. Warto również zauważyć, że wyjście cen nad okolice 137.18 coraz bardziej oddaliło możliwość ukształtowania na tej parze formacji RGR. Wiele teraz zależy od zachowania się cen przy wspomnianym 138.50, bowiem jeśli doszłoby tu do wybicia, wówczas byłyby spore szanse na zapoczątkowanie nowej fali umocnienia euro w długim terminie względem japońskiej waluty. Biorąc jednak pod uwagę krótkoterminowe wykupienie, jest raczej mało prawdopodobne, żeby popyt miał siłę z marszu trwale rozprawić się z tym oporem.GBP/USD
Wahania w minionym tygodniu na parze funta względem dolara przebiegały w sposób bardzo techniczny. Początkowe umocnienie amerykańskiej waluty zatrzymało się dokładnie na poziomie 38,2% zniesienia fali wzrostowej, z jaką mamy tu do czynienia od lipca. Istotny był jednak fakt, że w tych okolicach przebiegało jeszcze wówczas hipotetyczne, dolne ograniczenie kanału spadkowego. Odbicie się z okolic 1.7817 urealniło formację kanału, a wraz z nią formację prowzrostowej flagi. Mało kto spodziewał się jednak, że wybicie z niej górą nastąpi tak szybko, a co ważniejsze, że będzie ono tak silne. W piątkowe popołudnie rynek dotarł tu już do pierwszego, docelowego poziomu przy 1.84, jakim jest 161,8% wysokości korekty z ostatnich dwóch tygodni. Warto również zauważyć, że podażowe znaczenie tych okolic wzmocnione jest również przez znajdujące się tu górne ograniczenie wzrostowego kanału (analogiczny do eurodolara) oraz 50% zniesienie całego trendu spadkowego, zapoczątkowanego w grudniu. Sugerowałoby to tym samym możliwość przynajmniej chwilowego zatrzymania aktualnej fali deprecjacji dolara i wyznaczenia jakieś korekty. Jeśli poziom 1.84 zostanie wyraźnie przełamany, spodziewać należałoby się wówczas wzrostu wartości funta do okolic 1.8750 - 1.88. Odnośnie krótkoterminowych wsparć, to w przypadku wyznaczenia korekty, popytu doszukiwać można się przy 1.83, natomiast niżej również w okolicach przebitego już, sierpniowego wierzchołka na 1.8176.
USD/CHF
Bardzo dynamicznie osłabił się w ostatnich dniach dolar również względem szwajcarskiej waluty. Podobnie jednak, jak w przypadku funta do dolara, również na tej parze wahania z ostatnich dni było bardzo techniczne. W poniedziałek przetestowane zostało górne ograniczenie spadkowego kanału i ceny niemal idealnie się od niego odbiły. Piątkowe popołudnie przyniosło natomiast test ograniczenia dolnego. W międzyczasie byliśmy świadkami chwilowego zatrzymania się cen przy krótkoterminowej linii trendu wzrostowego w okolicach 1.2525. Zakres wspomnianego kanału to 1.2250 - 1.27. Warto również wspomnieć, że popytowe znaczenie okolic 1.2250 wzmocnione jest również poprzez znajdujące się tu, 61,8% zniesienie trendu wzrostowego, zapoczątkowanego w kwietniu, jak również wierzchołek z lutego bieżącego roku. Aktualne zatrzymanie się cen w tym rejonie sugerowałoby możliwość chwilowego zatrzymania deprecjacji dolara, co oczywiście nie znaczy, że posiadacze krótkich pozycji w amerykańskiej walucie utracili przewagę. Ta jest oczywiście cały czas utrzymywana, natomiast pierwszym symptomem jej wygasania byłoby wyciągnięcie przez kupujących dolara ponad sierpniowy wierzchołek, czyli 1.2433. Do tego miejsca przewagę ma cały czas podaż w krótkim terminie.