Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

W minionym tygodniu, oprócz terytorium Stanów Zjednoczonych, huragan przeszedł również przez rynek walutowy. Amerykańska waluta bardzo wyraźnie straciła na niemal wszystkich, ważniejszych parach na rynku międzynarodowym, jak również wobec złotego. Z danych makroekonomicznych najważniejszy miał być piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy, ale publikacja okazała się z grubsza zgodna z prognozami, zatem nie wywołała większych zmian na dolarze.

Publikacja: 02.09.2005 16:39

Odnośnie rynku krajowego, to tutaj najważniejszym wydarzeniem tygodnia była środowa decyzja RPP, ale również z tej strony nie było zaskoczenia i zgodnie z przewidywaniami Rada obniżyła stopy procentowe o 25pb, pozostawiając łagodne nastawienie w polityce monetarnej. Spójrzmy zatem, jakie dane czekają nas w nadchodzących dniach. Pierwsze publikacje z USA otrzymamy dopiero we wtorek (w poniedziałek Dzień Pracy i rynku będą tam nieczynne), a będzie to indeks ISM w sektorze usługowym. Kluczowym dniem w przyszłym tygodniu może okazać się środa, gdzie zapoznamy się z Beżową Księgą, czyli raportem o stanie gospodarki. Podana zostanie również zweryfikowana wydajność pracy w II kwartale. W czwartek dostaniemy cotygodniowe dane o ilości nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych, jak również dane na temat kredytu konsumenckiego za lipiec. W końcówce tygodnia zapoznamy się jeszcze z sierpniowymi zmianami cen w eksporcie oraz imporcie. Jak więcej widać, kluczowa będzie środa i prawdopodobnie na Beżowej Księdze skupią się rynki. Proponuję teraz przejść do części technicznej, a tutaj minione dni były niezmiernie ciekawe.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Miniony tydzień stał zdecydowanie pod znakiem przeceny dolara. Na parze eurodolara pierwszym sygnałem możliwości osłabienia amerykańskiej waluty było przekroczenie poziomu 1.2350. W piątkowe popołudnie jesteśmy świadkami podejścia już pod okolice 1.26. Warto w tym momencie zauważyć, że są to już rejony górnego ograniczenia 2-miesięcznego kanału wzrostowego. Przy obecnej sile podaży dolara ważniejsze wydają się tu jednak wsparcia, bowiem to ich przełamanie stanowiłoby już sygnał ewentualnego wyhamowania aktualnej tendencji. Za najbliższe wsparcie uznać należałoby poziom sierpniowego wierzchołka, czyli ok. 1.2480. Nieco niżej popytu spodziewać należałoby się również przy 1.2350. Póki zatem poziomy te się trzymają, posiadacze krótkich pozycji w dolarze wydają się bezpieczni.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Dolar osłabił się również względem japońskiej waluty. Na przestrzeni 1,5 miesiąca można tu mówić o ukształtowaniu się spadkowego kanału, którego ograniczenia zawierają się w zakresie 108.50 - 111.70. Aktualne osłabienie amerykańskiej waluty prowadzi tu do skierowania się cen w stronę ograniczenia dolnego. Wcześniej jednak podaż musi rozprawić się z poziomem sierpniowych dołków przy 109.03. Aby mówić o powrocie do trendu aprecjacji dolara, popyt musiałby wybić ceny ze wspomnianego kanału górą, czyli ponad linię trendu spadkowego, zlokalizowaną przy 111.70. Do tego miejsca nadal zakładać należy kreślenie korekty wcześniejszego wzrostu, natomiast gdyby podaży udało się wybić ze spadkowego kanału dołem, wówczas realna stałaby się perspektywa testu głównej linii trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie ok. 107.10, czyli w rejonie 161,8% wysokości wzrostowej fali z ostatnich trzech tygodni.

EUR/JPY

Na parze eurojena od mniej więcej połowy sierpnia mamy do czynienia z falą wzrostową. Nie udało się podaży zatrzymać wzrostu przy ostatnim, 61,8% zniesieniu ostatniego spadku, a tym samym coraz bardziej prawdopodobny staje się test górnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego, które znajduje się (po nieznacznej modyfikacji) przy 138.50. Warto również zauważyć, że wyjście cen nad okolice 137.18 coraz bardziej oddaliło możliwość ukształtowania na tej parze formacji RGR. Wiele teraz zależy od zachowania się cen przy wspomnianym 138.50, bowiem jeśli doszłoby tu do wybicia, wówczas byłyby spore szanse na zapoczątkowanie nowej fali umocnienia euro w długim terminie względem japońskiej waluty. Biorąc jednak pod uwagę krótkoterminowe wykupienie, jest raczej mało prawdopodobne, żeby popyt miał siłę z marszu trwale rozprawić się z tym oporem.GBP/USD

Wahania w minionym tygodniu na parze funta względem dolara przebiegały w sposób bardzo techniczny. Początkowe umocnienie amerykańskiej waluty zatrzymało się dokładnie na poziomie 38,2% zniesienia fali wzrostowej, z jaką mamy tu do czynienia od lipca. Istotny był jednak fakt, że w tych okolicach przebiegało jeszcze wówczas hipotetyczne, dolne ograniczenie kanału spadkowego. Odbicie się z okolic 1.7817 urealniło formację kanału, a wraz z nią formację prowzrostowej flagi. Mało kto spodziewał się jednak, że wybicie z niej górą nastąpi tak szybko, a co ważniejsze, że będzie ono tak silne. W piątkowe popołudnie rynek dotarł tu już do pierwszego, docelowego poziomu przy 1.84, jakim jest 161,8% wysokości korekty z ostatnich dwóch tygodni. Warto również zauważyć, że podażowe znaczenie tych okolic wzmocnione jest również przez znajdujące się tu górne ograniczenie wzrostowego kanału (analogiczny do eurodolara) oraz 50% zniesienie całego trendu spadkowego, zapoczątkowanego w grudniu. Sugerowałoby to tym samym możliwość przynajmniej chwilowego zatrzymania aktualnej fali deprecjacji dolara i wyznaczenia jakieś korekty. Jeśli poziom 1.84 zostanie wyraźnie przełamany, spodziewać należałoby się wówczas wzrostu wartości funta do okolic 1.8750 - 1.88. Odnośnie krótkoterminowych wsparć, to w przypadku wyznaczenia korekty, popytu doszukiwać można się przy 1.83, natomiast niżej również w okolicach przebitego już, sierpniowego wierzchołka na 1.8176.

USD/CHF

Bardzo dynamicznie osłabił się w ostatnich dniach dolar również względem szwajcarskiej waluty. Podobnie jednak, jak w przypadku funta do dolara, również na tej parze wahania z ostatnich dni było bardzo techniczne. W poniedziałek przetestowane zostało górne ograniczenie spadkowego kanału i ceny niemal idealnie się od niego odbiły. Piątkowe popołudnie przyniosło natomiast test ograniczenia dolnego. W międzyczasie byliśmy świadkami chwilowego zatrzymania się cen przy krótkoterminowej linii trendu wzrostowego w okolicach 1.2525. Zakres wspomnianego kanału to 1.2250 - 1.27. Warto również wspomnieć, że popytowe znaczenie okolic 1.2250 wzmocnione jest również poprzez znajdujące się tu, 61,8% zniesienie trendu wzrostowego, zapoczątkowanego w kwietniu, jak również wierzchołek z lutego bieżącego roku. Aktualne zatrzymanie się cen w tym rejonie sugerowałoby możliwość chwilowego zatrzymania deprecjacji dolara, co oczywiście nie znaczy, że posiadacze krótkich pozycji w amerykańskiej walucie utracili przewagę. Ta jest oczywiście cały czas utrzymywana, natomiast pierwszym symptomem jej wygasania byłoby wyciągnięcie przez kupujących dolara ponad sierpniowy wierzchołek, czyli 1.2433. Do tego miejsca przewagę ma cały czas podaż w krótkim terminie.

Reklama
Reklama

Rynek krajowy

USD/PLN

Miniony tydzień na rynku dolara względem złotego przyniósł bardzo dynamiczne umocnienie krajowej waluty. Z jednej strony widoczne jest zainteresowanie naszym regionem (rynki wschodzące) zagranicznego kapitału (z pewnością po części przyciąga go również debiut PGNiG). Na ten popyt na krajową walutę nałożyło się również spore osłabienie dolara na rynku międzynarodowym (efekt huraganu Katrina) i powstała mieszanka wybuchowa, sprowadzająca cenę dolara do okolic 3.15 w piątkowe popołudnie z okolic 3.3250 jeszcze w środę. Jeśli spojrzeć na rynek pod kątem analizy technicznej, to spadek z tego tygodnia doszedł do poziomu 161,8% wysokości sierpniowej korekty, czyli okolic 3.1580.

Warto również zauważyć, że jeżeli udałoby się te okolice utrzymać i dolar nie kontynuowałby już przeceny, to można by mówić o utworzeniu średnioterminowego kanału spadkowego, a tym samym miałby szanse pojawić się popyt liczący na test ograniczenia górnego, czyli linii trendu wyznaczonej po szczytach z ostatnich tygodni, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 3.31. Obecnie posiadacze krajowej waluty mają w krótkim terminie ewidentnie przewagę. Rynek docelowo kieruje się w stronę 3.11, czyli podstawy 4-miesięcznego, wzrostowego kanału, która pokrywa się również z 61,8% zniesieniem trendu wzrostowego, zapoczątkowanego w marcu. Obecnie za opór uznałbym sierpniowy dołek, który przypomnę zlokalizowany jest przy cenie 3.2225. Wyjście cen nad ten poziom poprawiałoby nieco kondycję dolara i dawało nadzieje na przynajmniej wyhamowanie tendencji spadkowej. Póki nad przebite wsparcie nie uda się powrócić, nadal większym prawdopodobieństwem cechował się będzie wariant aprecjacji krajowej waluty.

EUR/PLN

Złoty umocnił się również względem europejskiej waluty, jednakże tutaj skala aprecjacji krajowej waluty nie była już tak dynamiczna i główna siła skoncentrowała się na rynku dolara. Przekroczony został poziom 4.00 i jak na razie spadek zdołał dotrzeć do poziomu 3.9650. Nie udało się do tej pory powrócić ponad przebite wsparcie, zatem taka bierna postawa popytu może za chwilę doprowadzić do dalszego pogłębienia spadku. Należy sobie bowiem zdawać sprawę, że przebiciem bariery 4.00 otwarta została droga do okolic 3.8930, czyli 161,8% wysokości ostatniej fali korekcyjnej z początku lipca. Nieznacznie niżej zlokalizowane jest już minimum całego trendu spadkowego w średnim terminie, ustanowione w marcu przy cenie 3.9690. Obecnie oporem jest cena 4.00, natomiast jeśli udałoby się bykom nad ten poziom powrócić, to liczyć należałoby się ze skierowaniem cen w stronę kilkumiesięcznej linii trendu spadkowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 4.0750.

Reklama
Reklama

PLN BASKET

Fala aprecjacji złotego z ostatnich dni interesująco przedstawia się na koszyku. Przez około 3 tygodnie kształtowana była tu formacja klina zwyżkującego, którą poprzedzała również fala spadkowa. Sugerowało to tym samym, że sierpniowa korekta/konsolidacja jest jedynie przystankiem przed wyznaczeniem kolejnej fali umocnienia krajowej waluty. Wybicie przyszło w tym tygodniu. Spadek kursu koszyka doszedł w piątek do okolic 3.55, gdzie znajduje się już ostatnie, 61,8% zniesienie fali wzrostowej, zapoczątkowanej w marcu. Można zakładać, że przekroczenie tego wsparcia otwierałoby drogę do skorygowania trendu w całości. W tych okolicach znajduje się również zasięg spadku wynikający z wybicia się klina. Aktualne oporu doszukiwałbym się przy cenie sierpniowego dołka, który wyznaczony został na poziomie 3.62. Wspomniałem w zeszłym tygodniu, że sytuacja na koszyku nie jest jednoznaczna, bowiem z jednej strony rynek w krótkim terminie tworzył wspomniany klin zwyżkujący (zapowiedź spadku), ale z drugiej strony w średnim terminie można było również mówić o lekko spadkowym kanale, co z kolei sugerowało tworzenie flagi, a tym samym stanowiło zapowiedź wybicia górą i kontynuacji trendu zapoczątkowanego z marcowego dołka. Obecnie sytuacja wydaje się być rozstrzygnięta, czyli wybicie dołem z klina przełożyło się jednocześnie na wybicie dołem ze średnioterminowego kanału, a tym samym na zanegowanie formacji flagi.

GBP/PLN

Na parze funta względem złotego umocnienie krajowej waluty jest w minionym tygodniu również widoczne. Na przestrzeni 2,5 tygodnia ukształtowana została tu formacja trójkąta prostokątnego, z której ceny wybiły się dołem. Przez ostatnie miesiące ceny ukształtowały tu również średnioterminową formację klina zniżkującego. Po wielokrotnym naruszeniu jego górnego ograniczenia oraz po pewnych modyfikacjach można obecnie jednak mówić o spadkowym kanale. Na początku minionego tygodnia ceny odbiły się od jego górnego ograniczenia i aprecjacja złotego z drugiej połowy tygodnia sprowadziła ceny w stronę ograniczenia dolnego, czyli do okolic 5.78. Aktualnie zatem zakres formacji to 5.78 - 5.95 i można zakładać próbę jej dalszego wypełniania, co w tym układzie przekładałoby się teraz na osłabienie złotego względem brytyjskiej waluty. Jeśli jednak ceny wybiją się z kanału dołem, to liczyć należałoby się ze spadkiem przynajmniej do 5.72, gdzie zlokalizowane jest 161,8% wysokości sierpniowej korekty, choć nie powinien również dziwić spadek w stronę marcowego minimum, skąd fala wzrostowa została zapoczątkowana. Dołek zlokalizowany jest przy 5.5910. Skierowanie się cen w stronę tych minimów jest możliwe, bowiem przy przebitym już poziomie 5.88 znajdowało się ostatnie, 61,8% zniesienie poprzedniego wzrostu, zatem obecnie przed spadkiem w stronę marcowego dołka broni już chyba tylko ograniczenie kanału, a więc należy sobie zdawać sprawę z ewentualnych konsekwencji wybicia z niego cen dołem.

CHF/PLN

Reklama
Reklama

Względem krajowej waluty tracił w tym tygodniu również frank szwajcarski, choć tutaj spadek wydaje się nieco bardziej spokojny. Popyt próbuje wybronić rynek przed trwałym przekroczeniem poziomu ostatnich, marcowych minimów, czyli 2.5730. Póki co, poziom wsparcia jest jedynie naruszony i cały czas trwa w jego okolicach zaciekła walka. Jeśli udałoby się go przebić, to należałoby się liczyć ze spadkiem wartości szwajcarskiej waluty przynajmniej do okolic 2.5350, czyli 161,8% wysokości zeszłotygodniowej fali wzrostowej. Podobnie, jak w przypadku funta, również tutaj można mówić o średnioterminowym kanale spadkowym, tyle tylko, że do dolnego ograniczenia jeszcze sporo w przypadku tej pary brakuje. Jest ono bowiem zlokalizowane przy cenie 2.52. Analogicznie, jak przy wspomnianym funcie, posiadacze złotego mają przewagę do momentu, gdy ceny w zakresie kanału (2.52 - 2.6150) się znajdują. Dopiero wybicie z niego górą powinno skłonić do zamknięcia długich pozycji w złotym.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama