Poza dotychczasowymi czynnikami pozytywnymi dla złotego (prywatyzacja PGNiG i spore poparcie dla PO w sondażach parlamentarnych) dzisiaj doszedł kolejny. Rezygnacja Włodzimierza Cimoszewicza za startowania w wyborach prezydenckich może sprawić, iż już w I turze zaplanowanej na 9 października, Donald Tusk przekroczy wymagane 50 proc. głosów. Zresztą najnowszy sondaż TNS OBOP pokazuje, iż takim właśnie poparciem cieszy się obecnie kandydat Platformy. Taki obrót spraw powoduje, iż polityczna dominacja PO będzie tak duża (nie wykluczone, że sondaże parlamentarne dla PO też mogą być lepsze), iż może być ona w stanie wprowadzić własny liberalny program gospodarczy. To sprawiałoby, że złoty mógłby dalej się umacniać. Poza reformami fiskalnymi istotną kwestią będzie także termin przyjęcia euro. A tutaj stanowisko Platformy zaczyna się coraz bardziej "urealniać". Wczoraj doradca ekonomiczny tego ugrupowania, Stefan Kawalec przyznał, że nie będzie to możliwe przed 2010 rokiem.
Dobry klimat panuje także na rynku długu. Oferta 20-letnich obligacji o wartości 1 mld zł spotkała się wczoraj z ponad 3-krotnym popytem. Podobna sytuacja miała miejsce na zorganizowanym później przetargu uzupełniającym na kwotę 200 mln zł. O godz. 16:00 nadeszła natomiast garść danych makro. Jak podał GUS inflacja w sierpniu wyniosła 1,6 proc. r/r i spadła o 0,1 proc. w relacji do lipca. To nieco więcej niż oczekiwał rynek (1,5 proc. r/r) jednak nie stanowiło to dla inwestorów większego zaskoczenia. Z kolei z informacji podanych przez NBP wynika, że podaż pieniądza M3 wzrosła w sierpniu o 1,8 proc. m/m wobec -0,5 proc. m/m spadku w lipcu. Zdaniem resortu finansów we wrześniu inflacja może ustabilizować się we wrześniu na poziomie 1,6 proc. r/r, a na koniec roku spaść do 1,2 proc. r/r. Opublikowane zostały także wypowiedzi dwóch członków RPP - Stanisława Nieckarza i Jana Czekaja. Generalnie wynika z nich, że nie obawiają się oni ryzyka wzrostu inflacji i widzą miejsce do dalszych obniżek stóp procentowych. Ich zdaniem za wcześnie jest też mówić o zmianie nastawienia z łagodnego na neutralne. Dodatkowo zdaniem Czekaja mocny złoty nie zagraża obecnie eksportowi i gospodarce.
Kurs EUR/PLN pomału zbliża się to wyznaczanych wcześniej 3,90. W obecnej sytuacji politycznej (możliwość dominacji PO w parlamencie i wygrana Tuska w pierwszej turze) wydaje się jednak, iż zakupami warto będzie zaczekać dopiero do testowania dołka z marca b.r., który znajduje się w okolicach 3,87. Oporem na EUR/PLN stały się teraz okolice 3,9150. W przypadku USD/PLN znoszą się ze sobą dwie kwestie: mocny złoty i zachowanie się EUR/USD na rynkach światowych. Tym samym nie można wykluczyć ponownego przetestowania rejonów 3,2050-3,21, które byłyby dobre do sprzedaży "zielonych".
Rynek międzynarodowy
Środa nie przyniosła rozstrzygnięcia na rynku EUR/USD. Negatywnym sygnałem było jednak odbicie się w dół z rejonów 1,2320-1,2330 co w efekcie zaowocowało w godzinach nocnych przełamaniem ważnego wsparcia na 1,2250. Taki układ sprawia, iż złamany może zostać kolejny poziom 1,2190-1,22, a cała fala może zakończyć się dopiero w rejonie 1,2150. Znajdują się tam ważne wsparcia, a także 61,8 proc. zniesienie Fibonacciego zwyżek od lipca do września. Oporem jest rejon 1,2250.