Podczas ostatniej sesji tygodnia złoty nadal pozostawał mocny. Po porannej korekcie kiedy to notowania euro wzrosły w rejon 3,8970, a dolara 3,1775, w kolejnych godzinach powrócili kupujący naszą walutę. W efekcie kurs EUR/PLN spadł poniżej 3,88, ale nie przetestował kluczowych 3,87, a USD/PLN utrzymuje się w rejonie 3,1750 za sprawą silniejszego dolara na rynkach światowych. Dzisiaj rano złoty jest już słabszy. O godz. 9:15 za jedno euro płaci się 3,8970 zł, a za dolara 3,21 zł.
W piątek nie mieliśmy publikacji danych makro. Rynek zatem cały czas śledzi wyniki sondaży politycznych i wypowiedzi polityków. Sekretarz generalny PO, Grzegorz Schetyna przyznał, że jego ugrupowanie będzie nadal dążyć do tego, aby utworzyć koalicję z PiS. Tyle, że samo Prawo i Sprawiedliwość zaczyna zmniejszać dystans do prowadzącej Platformy Obywatelskiej. Według ostatnich sondaży przeprowadzonych przez PBS i TNS OBOP różnica pomiędzy dwoma ugrupowaniami wynosi odpowiednio 5 pkt. proc. i 5,9 pkt. proc. Liderem wyborów prezydenckich nadal pozostaje Donald Tusk, chociaż oddala się on od 50 proc. bariery poparcia koniecznej do wygrania wyborów I turze. Taki obrót spraw może przyczynić się do pewnego wzrostu nerwowości wśród inwestorów.
Podsumowując, dzisiejsze ranne osłabienie się złotego to wynik wspomnianych wyżej sondaży politycznych, a także wyraźnego spadku EUR/USD po publikacji wyników wyborów parlamentarnych w Niemczech. Technika pokazuje, że obserwowana korekta wcześniejszego umocnienia się złotego może w najbliższych dniach się utrzymać. Kurs EUR/PLN może przetestować poziomy wyższe od 3,90, ale jednak niższe od 3,9150. Z kolei w przypadku USD/PLN silnym oporem są okolice 3,2150-3,22 i nie spodziewalibyśmy się ich naruszenia. Tutaj w perspektywie kolejnych dni możliwy jest powrót w okolice 3,1850. Mimo tego do kolejnego wyraźnego umocnienia się złotego może dojść dopiero w końcówce tygodnia.
Rynek międzynarodowy
Piątek przyniósł umocnienie się dolara. Kurs EUR/USD zniżkował w okolice 1,2215. Sprzyjały temu dobre dane o przepływach kapitałów netto za lipiec, a także niepewność związana z wynikami wyborów w Niemczech. Dzisiaj tendencja ta uległa przyspieszeniu. O godz. 9:26 za jedno euro płacono 1,2130 dolara. To wynik pata powyborczego w Niemczech.