Jej przebicie przekładałoby się na umocnienie amerykańskiej waluty w stronę kolejnego oporu przy cenie 3.2550, czyli 1,5-miesięcznej linii trendu spadkowego. Wsparciem pozostaje 3.11, gdzie wyznaczone zostały minima sprzed dwóch tygodni. Można zakładać, że przebicie tego poziomu przełoży się na wyznaczenie kolejnej fali spadkowej. Kolejnym poziomem, gdzie można by się spodziewać popytu byłyby okolice 3.05, gdzie zlokalizowany jest pierwszy, docelowy poziom wynikający ze 161,8% wysokości ostatniej korekty.
EUR/PLN
Ciekawa sytuacja ma obecnie miejsce na parze eurozłotego. Mamy tu bowiem do czynienia z kilkudniową konsolidacją nad poziomem wsparcia przy 3.87. Konsolidacja zawiera się w przedziale 3.87 - 3.90. Taki brak chęci do wzrostowego odbicia częściej jednak przekłada się na przełamanie wsparcia i wyznaczenie kolejnej fali spadkowej (w tym układzie aprecjacji złotego). Obecnie byki mogłyby nieco odetchnąć, gdyby kurs zdołał wydostać się ponad poziom 3.90. Wówczas realnym stałoby się wzrostowe odreagowanie w stronę 3.96. Jeśli natomiast wspomnianego wsparcia nie uda się utrzymać (przypominam, że jest to również marcowy dołek), to wówczas fala aprecjacji złotego miałaby szansę dotrzeć do okolic 3.60, gdzie zlokalizowane jest 161,8% wysokości wzrostowej fali marzec - kwiecień, która właśnie została skorygowana.
PLN BASKET
Równie spokojnie przebiegają dzisiejsze notowania na całym koszyku eurodolara względem złotego. Tutaj kurs wpadł również w krótkoterminowy horyzont, choć o nieco szerszym zakresie 3.5035 - 3.5780. Wybicie się poza ten rejon winno wyznaczyć dalszy kierunek zmian cen. Wyjście górą kazałoby się spodziewać wzrostu w kierunku przebitego wcześniej, sierpniowego minimum, które znajduje się przy 3.6210. Podażowe znaczenie tego poziomu niebawem zostanie również wzmocnione poprzez przyspieszoną linię trendu spadkowego. Przekroczenie wsparcia winno się natomiast przełożyć na spadek w kierunku 3.46, czyli 161,8% wysokości korekty, z jaką od dwóch tygodni mamy do czynienia.