W efekcie kurs EUR/PLN dosyć szybko poszybował w rejon 3,9140, a USD/PLN 3,21. Później jednak złoty zaczął odrabiać straty. Wokół sondażu TNS OBOP sporządzonego na zlecenie dziennika "Fakt" pojawiły się wątpliwości, a popołudniowe badanie instytutu CBOS pokazało, iż PO może nadal liczyć na większe poparcie społeczeństwa. Dzisiejsze wydarzenia pokazały jednak, że różnica pomiędzy dwoma ugrupowaniami jest tak naprawdę w granicach błędu statystycznego, a to kto zostanie premierem do niedzieli pozostanie zagadką. Rynek może być zatem dosyć nerwowy, a inwestorzy mogą redukować swoje pozycje w złotym. Tym samym niewiele zmieniły wyniki wczorajszego przetargu 5-letnich obligacji o wartości 2,5 mld zł, który zakończył się pełnym sukcesem (ponad 3-krotna przewaga popytu nad podażą).
Dzisiaj rano opublikowany został kolejny sondaż TNS OBOP, który potwierdził nieznaczną przewagę PIS nad PO (o 1 pkt. proc.). Bardzo niepokoi jednak inna kwestia - retoryka jaką przyjęły wobec siebie oba ugrupowania powoduje, iż jakoś trudno wyobrazić sobie szybkie sformowanie efektywnej koalicji po wyborach na co liczyła zagranica. Nie można wykluczyć, że wzajemne niesnaski będą trwać aż do zaplanowanych na 9 października wyborów prezydenckich. Niejako w cieniu polityki opublikowane zostaną dzisiaj dane makro - o godz. 10:00 GUS poda dane o sprzedaży detalicznej za sierpień i bezrobociu. Rynek oczekuje figur na poziomie odpowiednio 6,6 proc. r/r i 17,8 proc. Z kolei po południu (godz. 16:00) NBP opublikuje dane o inflacji netto za sierpień, która mogła wynieść 1,3 proc.
Technika pokazuje, że ryzyko osłabienia się złotego w najbliższych dniach staje się coraz większe. Dosyć prawdopodobne jest, że na koniec września będziemy mieć poziomy wyższe od 3,95 zł za euro. W krótkim terminie dobrymi poziomami do zabezpieczenia importu są okolice 3,8950 zł. W przypadku dolara wpływ ma także zachowanie się EUR/USD i tym samym w najbliższych dniach można spodziewać się tutaj konsolidacji. Dobrymi poziomami do kupna są okolice 3,18-3,1850, a ważnym oporem jest dopiero rejon 3,21-3,22. Podsumowując, wiele wskazuje na to, że inwestorzy zagraniczni czekają ze sprzedażą złotych dopiero do poniedziałku, bądź wtorku kiedy będą znane wyniki wyborów. Historia pokazuje jednak, że nieraz warto przewidzieć to zawczasu.
Rynek międzynarodowy:
Środa przyniosła osłabienie się dolara, chociaż nie było ono tak duże biorąc pod uwagę emocje związane z huraganem Rita. Wczoraj późnym wieczorem kategoria jego siły wzrosła do poziomu 5, czyli najwyższego w skali. Na rynku pojawiają się opinie, że tym razem może mieć ona jednak wpływ na FED, który mógłby wstrzymać się z kolejnymi podwyżkami stóp na jesieni. Tyle, że ostatnio bank centralny pokazał, że dosyć trudno jest zmienić jego nastawienie w tej kwestii. O tym, że emocje są nieco przesadzone widać po zachowaniu się rynku ropy - od wczorajszego dnia cena baryłki Crude w kontraktach terminowych nie zmieniła się znacząco i utrzymuje się wokół poziomu 68 dolarów mimo negatywnych informacji pogodowych.