Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 28 września 2005r. , godz. 9:42 Marcinkiewicz pomoże złotemu? Rynek krajowy:

Publikacja: 28.09.2005 09:51

Pierwsze godziny wtorkowej sesji przyniosły umocnienie się naszej waluty. Kurs EUR/PLN spadł w okolice 3,89 zł, a USD/PLN 3,2350 zł. Później złoty nieco odreagował, jednak dzisiejszy ranek pokazuje tendencja na dalszą aprecjację naszej waluty jest nadal widoczna. O godz. 9:16 za jedno euro płacono 3,90 zł, a za dolara 3,24 zł.

Złotego umocniły wczoraj informacje jakie podało wczoraj ministerstwo finansów - jeszcze w październiku ma dojść do emisji dolarowych obligacji o wartości 1,0-1,5 mld USD i część z pozyskanych w ten sposób środków zostanie wymieniona na rynku. Na posiedzeniu rządu przyjęto także projekt przyszłorocznego budżetu z deficytem na poziomie 32,5 mld zł. Jak poinformował minister finansów, Mirosław Gronicki przy takim założeniu wyniesie on wg. terminologii ESA-95 2,8 proc. wobec szacowanych 3,4 proc. w tym roku. Z kolei już w roku 2008 tak zwany deficyt sektora finansów publicznych spadnie poniżej 3 proc. wymaganych w traktacie z Maastricht. Nie można wykluczyć, że stanie się to szybciej o ile nowy rząd będzie szybciej reformował finanse publiczne.

Wczoraj po późnym wieczorem poznaliśmy nazwisko kandydata na premiera. Jest nim ekspert gospodarczy Pis, Kazimierz Marcinkiewicz. Głosy odnośnie tej kandydatury są różne - pojawiają się zarzuty tzw. sterowania rządem z tylnego siedzenia, czy jej przejściowości. Jarosław Kaczyński stwierdził jednak wczoraj, że kandydatura ta nie jest przejściowa, a liderzy PO mimo pewnego zaskoczenia wyrazili wolę do szybkiej budowy nowego rządu. Zresztą sam Marcinkiewicz przyznał, że nowy rząd może powstać w ciągu 3-4 tygodni, czyli jeszcze przed rozstrzygnięciem wyborów prezydenckich. Dodał, iż jest pewny szybkiego osiągnięcia kompromisu z Platformą Obywatelską w kwestiach gospodarczych i podatkowych.

Wydaje się, iż tzw. ryzyko związane z wyborem nowego rządu oddala się, a rynek już wkrótce przestanie przejmować się aż tak bardzo polityką i powróci do spraw związanych z makroekonomią. Dzisiaj kończy się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Mimo, że najprawdopodobniej RPP nie zdecyduje się na obniżenie stóp procentowych, to jednak spekulacje co do takiego ruchu chociażby już w przyszłym miesiącu pozostaną. Dodatkowo warto pamiętać, jaki był w ostatnich tygodniach trend na złotym. To wszystko sprawia, iż podawany wcześniej scenariusz osłabienia się złotego w najbliższych dniach staje się coraz mniej prawdopodobny.

Podsumowując, sprzedaż EUR/PLN w rejonie 3,905?3,91 byłaby dobrym rozwiązaniem, gdyż w najbliższych dniach możemy kierować się w rejon 3,87-3,88. Z kolei w przypadku USD/PLN takim poziomem są okolice 3,25-3,2550, a celem są okolice 3,22 i niższe.

Reklama
Reklama

Rynek międzynarodowy:

Wtorek przyniósł wpierw osłabienie się dolara, a później jego umocnienie. Do przedpołudniowego wzrostu euro przyczyniły się lepsze od oczekiwanych dane z Niemiec (indeks IFO nieoczekiwanie wzrósł do poziomu 960 pkt.), a także wyższą podażą pieniądza M3 w strefie euro (8,1 proc.), która w końcu zmusi Europejski Bank Centralny do podwyżki stóp procentowych. Później notowania powróciły w okolice figury 1,20. Co ciekawe publikacja gorszych danych makro z USA nie przyniosła zbytniej przeceny "zielonego". We wrześniu wskaźnik zaufania konsumentów spadł do 86,6 z 105,5 w sierpniu, podczas kiedy na rynku oczekiwano jego zniżki do 95,0 pkt. Z kolei w sierpniu sprzedaż nowych domów spadła o 9,9 proc. do 1,237 mln z 1,373 po rewizji z 1,410 mln w lipcu. Na rynku oczekiwano zniżki do 1,340 mln. Był to jednocześnie największy spadek od listopada 2004 r.

Wczorajsze zachowanie się rynku pokazuje, iż wiara rynku w zapewnienia FED jest ogromna i nic nie jest w stanie na razie złamać trendu na mocnego dolara. Zresztą wczoraj mieliśmy kolejne wystąpienia członków banku centralnego. Janet Yellen z San Francisco powiedziała, że stopy procentowe w USA mogą wzrosnąć więcej niż to zakłada obecnie rynek. Z kolei Alan Greenspan skupił się bardziej na sytuacji na rynku nieruchomości. Historia pokazywała jednak, iż jednomyślność inwestorów bywa zgubna - czytaj trend nie trwa wiecznie. Technika pokazywała wczoraj, że zniżki EUR/USD mogą zatrzymać się w rejonie 1,1970, skąd można oczekiwać kilkudniowej korekty do góry. Na dzisiaj celem mogą być okolice 1,2070-80, natomiast do końca tygodnia 1,2127. Wsparciami stały się teraz okolice 1,2015-1,2020.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama