Pierwsze godziny wtorkowej sesji przyniosły umocnienie się naszej waluty. Kurs EUR/PLN spadł w okolice 3,89 zł, a USD/PLN 3,2350 zł. Później złoty nieco odreagował, jednak dzisiejszy ranek pokazuje tendencja na dalszą aprecjację naszej waluty jest nadal widoczna. O godz. 9:16 za jedno euro płacono 3,90 zł, a za dolara 3,24 zł.
Złotego umocniły wczoraj informacje jakie podało wczoraj ministerstwo finansów - jeszcze w październiku ma dojść do emisji dolarowych obligacji o wartości 1,0-1,5 mld USD i część z pozyskanych w ten sposób środków zostanie wymieniona na rynku. Na posiedzeniu rządu przyjęto także projekt przyszłorocznego budżetu z deficytem na poziomie 32,5 mld zł. Jak poinformował minister finansów, Mirosław Gronicki przy takim założeniu wyniesie on wg. terminologii ESA-95 2,8 proc. wobec szacowanych 3,4 proc. w tym roku. Z kolei już w roku 2008 tak zwany deficyt sektora finansów publicznych spadnie poniżej 3 proc. wymaganych w traktacie z Maastricht. Nie można wykluczyć, że stanie się to szybciej o ile nowy rząd będzie szybciej reformował finanse publiczne.
Wczoraj po późnym wieczorem poznaliśmy nazwisko kandydata na premiera. Jest nim ekspert gospodarczy Pis, Kazimierz Marcinkiewicz. Głosy odnośnie tej kandydatury są różne - pojawiają się zarzuty tzw. sterowania rządem z tylnego siedzenia, czy jej przejściowości. Jarosław Kaczyński stwierdził jednak wczoraj, że kandydatura ta nie jest przejściowa, a liderzy PO mimo pewnego zaskoczenia wyrazili wolę do szybkiej budowy nowego rządu. Zresztą sam Marcinkiewicz przyznał, że nowy rząd może powstać w ciągu 3-4 tygodni, czyli jeszcze przed rozstrzygnięciem wyborów prezydenckich. Dodał, iż jest pewny szybkiego osiągnięcia kompromisu z Platformą Obywatelską w kwestiach gospodarczych i podatkowych.
Wydaje się, iż tzw. ryzyko związane z wyborem nowego rządu oddala się, a rynek już wkrótce przestanie przejmować się aż tak bardzo polityką i powróci do spraw związanych z makroekonomią. Dzisiaj kończy się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Mimo, że najprawdopodobniej RPP nie zdecyduje się na obniżenie stóp procentowych, to jednak spekulacje co do takiego ruchu chociażby już w przyszłym miesiącu pozostaną. Dodatkowo warto pamiętać, jaki był w ostatnich tygodniach trend na złotym. To wszystko sprawia, iż podawany wcześniej scenariusz osłabienia się złotego w najbliższych dniach staje się coraz mniej prawdopodobny.
Podsumowując, sprzedaż EUR/PLN w rejonie 3,905?3,91 byłaby dobrym rozwiązaniem, gdyż w najbliższych dniach możemy kierować się w rejon 3,87-3,88. Z kolei w przypadku USD/PLN takim poziomem są okolice 3,25-3,2550, a celem są okolice 3,22 i niższe.