Środa nie przyniosła rozstrzygnięcia na rynku złotego. Za jedno euro płacono wczoraj po południu 3,91 zł, a za dolara 3,2530 zł. Dzisiaj rano nasza waluta była mocniejsza. O godz. 9:45 za jedno euro płacono 3,9035 zł, a za dolara 3,2380 zł.
Rynek cały czas jest zdominowany przez wydarzenia polityczne. Mimo, że kandydatura Kazimierza Marcinkiewicza została przyjęta dosyć dobrze, to nie ma pewności, czy za kilka tygodni na czele rządu stanie jednak Jarosław Kaczyński (w przypadku kiedy jego brat Lech nie zostałby prezydentem). Wczoraj lider PO, Donald Tusk wyraził wolę spotkania z braćmi Kaczyńskimi jutro po południu, aby ustalić powody tej kandydatury, a także sposobu dalszych negocjacji ws. powołania rządu. To z kolei nie spodobało się do końca Jarosławowi Kaczyńskiemu, który stwierdził, że udział jego brata w rozmowach będzie zbyteczny. Z kolei Tusk dodał, iż PO ma już gotowy zespół przedstawicieli, którzy będą mogli przystąpić do rozmów. Mowa tutaj o czołówce PO - Hannie Gronkiewicz-Waltz, Janie Rokicie, Grzegorzu Schetynie i Bronisławie Komorowskim. Natomiast Kazimierz Marcinkiewicz z PiS wyraził opinię, iż do 10 października może zostać ustalony skład rządu. Wygląda na to, że mimo pewnego iskrzenia po obu stronach do porozumienia dojdzie jednak szybko, zwłaszcza, że obu stronom na tym zależy. Prezydent Aleksander Kwaśniewski zapowiedział wczoraj, iż pierwsze posiedzenie nowego Sejmu zwoła na 19 października. Tym samym można się spodziewać, że w perspektywie najbliższych tygodni rynek zapomni o polityce i powróci do swojego "zwyczajnego trybu".
Wydarzeniem wczorajszej sesji była także decyzja Rady Polityki Pieniężnej. Zgodnie z oczekiwaniami nie zdecydowano się na obniżkę stóp procentowych i zmianę nastawienia. Główna stopa procentowa wynosi zatem nadal 4,50 proc., a nastawienie pozostaje neutralne. Rynki zaskoczyła jednak treść komunikatu. Rada stwierdziła, iż utrzymanie się łagodnego nastawienia w polityce monetarnej nie musi oznaczać, że w na najbliższych posiedzeniach stopy zostaną obniżone. Podano, iż utrzymuje się duża niepewność odnośnie wpływu zachowania się cen ropy na inflację i wzrost gospodarczy. Z kolei członek RPP, Andrzej Wojtyna posunął się nawet do tego, iż jeżeli wzrost cen ropy przełoży się na tzw. efekty drugiej rundy do Rada może podnieść stopy. Niewątpliwie duży wpływ na decyzję tego gremium miała także polityka, chociaż jej członkowie się od tego odżegnywali. Niemniej jednak wczorajsze informacje sprawiły, iż doszło do przeceny na rynku długu, a rynek wycenia już tylko jedną 25 p.b. obniżkę stóp procentowych do końca roku, a nie dwie.
Na rynku złotego wyraźnie widać wyczekiwanie. Co ciekawe nie zaobserwowaliśmy większej reakcji na wczorajsze osłabienie się węgierskiego forinta, które zostało wywołane obawami o stan tamtejszego budżetu. To może sugerować, iż wzrasta prawdopodobieństwo powrotu do trendu na umocnienie się złotego obserwowanego w ostatnich tygodniach. Podsumowując, oporem dla EUR/PLN są okolice 3,9150, a rynek powinien się kierować w rejon 3,88. W przypadku USD/PLN opór to 3,2450-3,25, a rynek powinien się kierować w okolice 3,2120.
Rynek międzynarodowy: