Czwartek nie przyniósł rozstrzygnięcia na złotym. Kurs EUR/PLN oscylował wokół 3,90, a USD/PLN 3,24. Dzisiaj rano sytuacja była podobna. O godz. 9:20 złoty był tylko nieco słabszy - za jedno euro płacono 3,91 zł, a za dolara 3,25 zł.
Widać, że inwestorzy przyjęli postawę wyczekującą i obserwują informacje napływające ze świata
polityki. Tymczasem wczorajsze spotkania pomiędzy przedstawicielami PO i PIS, którego tematem rozmów była kwestia budowy nowego rządu, nie przyniosło rozstrzygnięć. Prezes PiS, Jarosław Kaczyński zapewnił, iż kandydatura Kazimierza Marcinkiewicza na stanowisko premiera nie jest tymczasowa i nie ulegnie zmianie po wyborach prezydenckich. Dodał jednocześnie, iż priorytetami nowego rządu wg. PiS będą poprawa sytuacji na rynku pracy, zapewnienie bezpieczeństwa państwa i odbudowa zaufania do polityków. Kaczyński zaznaczył jednak, iż nie zgodzi się na politykę prowadzącą do poprawy sytuacji bogatych kosztem biednych. Obiektywnie rzecz biorąc są to na razie tylko hasła i to bardziej o socjalnym zabarwieniu. Po południu Kazimierz Marcinkiewicz przyznał, że teraz czas na ruch ze strony Platformy Obywatelskiej w kwestii budowy rządu. Jego zdaniem PO powinna także przestawić swojego kandydata na wicepremiera. Z kolei PO zarzuciła Pis posługiwanie się retoryką kampanii prezydenckiej. Na to bracia Kaczyńscy odpowiedzieli koncepcją rządu autorskiego i dali czas Platformie do dzisiaj.
Inwestorzy wszystkie te "kłótnie" polityczne przyjmują z przymrużeniem oka, gdyż teraz trwa kampania prezydencka. Powszechne są już także opinie, iż nowy rząd nie powstanie wcześniej niż 23 października, czyli przed końcem kampanii prezydenckiej. Większość sądzi także, iż nowy rząd PIS-PO powstanie, gdyż ugrupowania te nie mają innej alternatywy. Kiedy tak się stanie to złoty powinien się umocnić - z tego też powodu część inwestorów woli zawczasu nabyć złotówki i dzisiaj rano nie obserwujemy zbytniej nerwowości na rynku.
Poza polityką wczoraj mieliśmy także echa wczorajszego komunikatu Rady Polityki Pieniężnej w którym wyraziła ona pewne obawy odnośnie negatywnego wpływu cen ropy na inflację. W opinii zarówno ministra finansów Mirosława Gronickiego i przedstawicieli Międzynarodowego Funduszu Walutowego, ryzyko takiego scenariusza jest jednak niewielkie. Z kolei dzisiaj rano głos zabrała członek RPP, Halina Wasilewska-Trenkner. Przyznała ona, iż Rada nie zmieniła stóp we wrześniu z racji niewystarczającej liczby danych obrazujących stan gospodarki. Jej zdaniem istotne będą dane za III kwartał. Dodała, że mocny złoty może być teraz "poddany niepewnościom związanym z polityką".