Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień na rynku walutowym należał do jednego z mniej ciekawych. W zasadzie na większości par nie było widać wyraźnego trendu, a jedynie konsolidację w ograniczonym zakresie cenowym. W ostatnich dniach na rynek nie napłynęły jakieś ważniejsze publikacje makroekonomiczne, które mogłyby nadać kierunek dalszym zmianom cen.

Publikacja: 30.09.2005 15:38

Nawet środowa decyzja RPP przeszła na krajowym rynku walutowym praktycznie bez echa. Stopy oraz nastawienie w polityce monetarnej pozostały bez zmian. Nadchodzące dni mają już szansę rozruszać nieco bardziej rynek. Ponieważ najbliższy tydzień będzie pierwszym tygodniem nowego miesiąca, oczy wszystkich będą jak zwykle zwrócone na piątkowy, comiesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy. W poniedziałek zapoznamy się w wydatkami na konstrukcje budowlane oraz indeks ISM dla sektora produkcyjnego. We wtorek podane zostaną jedynie zamówienia fabryczne. W środę dostaniemy dane odnośnie indeksu ISM, ale tym razem z sektora usługowego. Oprócz tego opublikowany zostanie również raport Challengera o planowanych zwolnieniach. Na czwartek zaplanowano jedynie publikację cotygodniowych danych o ilości nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych, ale ze względu na piątkowy raport, powinny one w tym tygodniu przykuwać nieco większą uwagę. Przyszły tydzień pod względem informacji fundamentalnych zapowiada się zatem nieco ciekawiej, niż bieżący. Proponuję teraz przyjrzeć się sytuacji technicznej na poszczególnych parach.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Minione dni na rynku eurodolara nie należały do specjalnie emocjonujących. Obserwowaliśmy bowiem wahania w niezbyt dużej rozpiętości. Warto jednak zwrócić uwagę, że ten krótkoterminowy trend horyzontalny doprowadził do ukształtowania się formacji odwróconej RGR, co w tej chwili sugerowałoby zapowiedź korekcyjnego osłabienia amerykańskiej waluty. Warunkiem byłoby w tym układzie przekroczenie linii szyi formacji, która zlokalizowana jest przy cenie 1.2070. Nieco wyżej podaży można się również spodziewać w okolicach 1.21. Jest to pierwszy poziom oporu, po ewentualnym przekroczeniu linii szyi, a zatem istniałoby również prawdopodobieństwo rozpoczęcia z tych okolic ruchu powrotnego do linii szyi. Póki jednak krótkoterminowy sygnał kupna nie został wygenerowany (przekroczenie 1.2070), przewagę nadal należałoby przypisywać posiadaczom amerykańskiej waluty. Wsparcie pozostaje niezmienione, czyli można za nie uznać strefę ostatnich minimów w zakresie 1.1980 - 1.20. Ich przekroczenie winno się przełożyć na aprecjację dolara w kierunku linii szyi 1,5-rocznej RGR, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 1.1890.

USD/JPY

Reklama
Reklama

W miarę dobrze trzyma się jeszcze dolarjen. Tutaj nie ukształtowała się póki co żadna formacja zapowiadająca spadek wartości dolara. Kurs jedynie zatrzymał się na poziomie oporu w postaci lipcowego wierzchołka, co z reguły samo w sobie bywa już zachętą do realizacji zysku z długich pozycji w dolarze. Jeśli chodzi o poziom, którego przekroczenie miałoby szansę zapoczątkować korektę ostatniego wzrostu, to sugerowałbym się tu skupić na strefie wsparcia w zakresie 112.58 - 112.66. Zejście pod ten poziom otwierałoby drogę przynajmniej w stronę kolejnego poziomu o charakterze popytowym, który wyznaczony został przy cenie 112.00. Byłoby ono również tożsame z pojawieniem się formacji podwójnego szczytu. Póki jednak wspomniane wsparcie się trzyma, zakładać należy dalszą aprecjację dolara i próbę sforsowania lipcowych minimów w okolicach 113.70.

EUR/JPY

Niestety minione dni nie przyniosły żadnych, konkretnych rozstrzygnięć na parze eurojena. Tutaj rynek wpadł w krótkoterminowy horyzont i od około trzech tygodni ceny utkwiły w zakresie ok. 134.50 - 136.25/50. Obecnie obserwujemy wahania w zakresie górnego ograniczenia wskazanego rejonu z próbą wybicia górą włącznie. Wyjście wyżej przełożyło się na test 1,5-miesięcznej linii trendu spadkowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 136.80. W jej okolicach znajduje się również poziom linii wyznaczonej po szczytach z ostatnich tygodni, co również wzmacnia podażowe znaczenie tego rejonu. Odnośnie wsparć, to za najbliższe uznałbym poziom ok. 136.35, czyli wczorajszego wierzchołka, nad który udało się popytowi we wczesnych godzinach popołudniowych wydostać. Jej przebicie sprowadzałoby kurs w stronę krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, wyznaczonej po wrześniowych dołkach, która obecnie wyznaczona jest przy poziomie 135.20. Jak więc widać, nie ma obecnie jakiś silniejszych impulsów, które miałyby szansę wybić rynek z aktualnej konsolidacji. Warto jednak obserwować tę parę, bowiem z reguły im dłuższa konsolidacja, tym mocniejsze z niej wybicie, a zatem należałoby się w tym układzie spodziewać pojawienia silnego ruchu. Przypomnę również, że w średnim terminie rynek cały czas oscyluje w zakresie spadkowego kanału, którego ograniczenia zawierają się w rejonie 128.90 - 138.10 i o zmianie uzyskaniu przewagi posiadaczy euro mówić będzie można dopiero po wybiciu się z formacji kanału górą.

GBP/USD

Aktualna, krótkoterminowa sytuacja na parze funta względem dolara, podobnie, jak w przypadku eurodolara, również zaczyna sprzyjać możliwości zapoczątkowania korekty ostatniego spadku. O ile na eurodolarze można mówić o próbie ukształtowania odwróconej RGR, o tyle w przypadku cable pojawił się klin zniżkujący. Obecnie zakres jego ograniczeń to 1.7550 - 1.7650 i wybicie z niego górą byłoby już sygnałem do dalszej deprecjacji dolara. Minimalnym zasięgiem wzrostu wydaje się podstawa klina, czyli poziom ok. 1.7800/20. Sytuacja oczywiście uległaby zmianie w przypadku wybicia się z niego dołem. Wówczas byłoby to jedynie potwierdzenie panującego trendu i tym samym zapowiedź pojawienia się kolejnej, silniejszej fali spadkowej w stronę 1.74, czyli poziomu docelowego (161,8%), wynikającego z przekroczenia 1.7820 (dołek z końca sierpnia). Z racji faktu, że miejsca na dalsze oscylacje robi się tu coraz mniej, można zakładać, że niebawem sytuacja się tu wyjaśni i ceny opuszczą zakres wspomnianej formacji.

USD/CHF

Reklama
Reklama

Bardzo podobna sytuacja, jak na rynku eurodolara, ma również miejsce na parze dolara względem franka szwajcarskiego. Tutaj również kształtuje się tygodniowa formacja RGR, stanowiąca zapowiedź spadku wartości amerykańskiej waluty. Linia szyi formacji znajduje się przy cenie 1.2880. Warto również podkreślić, że w tych okolicach zlokalizowana jest także miesięczna linia trendu wzrostowego, co tylko wzmacnia wiarygodność tego wsparcia (poprzez nałożenie się tych poziomów). Można w tym układzie zakładać, że przekroczenie 1.2880 przełożyłoby się na zapoczątkowanie korekty ostatniego wzrostu. Najbliższym w tym układzie wsparciem jest poziom 1.2823, czyli zeszłotygodniowy, lokalny szczyt. Z tych okolic można byłoby się wówczas doszukiwać możliwość utworzenia ruchu powrotnego w stronę 1.2880. O ile formacja wierzchołkowa może być ostrzeżeniem przed zmianą aktualnego trendu aprecjacji amerykańskiej waluty, o tyle proszę pamiętać, że o faktycznych sygnałach sprzedaży będzie można mówić dopiero, gdy się one rzeczywiście pojawią. Póki zatem wsparcie się trzyma, nadal przewagę ma strona popytowa na tej parze.

Rynek krajowy

USD/PLN

Dolar zaczyna mieć coraz lepsze krótkoterminowo perspektywy względem złotego. Weekendowa wygrana PiS w wyborach parlamentarnych osłabiła na poniedziałkowym otwarciu złotego, o ile na pozostałych parach zdołał szybko odrobić straty, o tyle w przypadku relacji do dolara pozostał nadal na dość wysokich poziomach. Aktualnie sytuacja techniczna dolara poprawiona została poprzez przebicie 2-miesięcznej linii trendu spadkowego. Po jej przekroczeniu rynek wpadł od poniedziałku w niewielką konsolidację. Taka sytuacja sprzyja zwykle bykom, bowiem ceny zamiast się cofnąć pod przełamany opór, generując tym samym fałszywy sygnał kupna, trzymają się nadal nad nim. Popytowa wymowa aktualnej konsolidacji wyraża się również w tym, że przyjęła ona coś na kształt trójkąta, a biorąc pod uwagę wcześniejszy wzrost, sygnalizuje to tworzenie prowzrostowej chorągiewki. Oporem w krótkim terminie jest niezmiennie 3.2750 i jego przekroczenie winno wywołać kolejną falę deprecjacji złotego. Odnośnie wsparć w krótkim terminie, to za istotne uznać należałoby miesięczną linię trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 3.22. Jej przekroczenie sygnalizowałoby już możliwość ponownego wzrostu zainteresowania złotym.

EUR/PLN

Krótkoterminowa sytuacja również na eurozłotym przestaje sprzyjać posiadaczom krajowej waluty. Jeśli sygnał deprecjacji dolara względem euro (RGR) uległby materializacji, to wzrost wartości europejskiej waluty winien się również przełożyć na relację względem złotego. Warto w tym momencie zauważyć, że na tej parze pojawiła się miesięczna formacja odwróconej RGR. Do jej pełnego ukształtowania potrzebny jest teraz wzrost wartości euro w stronę 3.93, gdzie aktualnie zlokalizowana jest linia szyi. Jej przebicie stanowiłoby zapowiedź pojawienia się krótkoterminowej korekty ostatniego spadku i wówczas liczyć należałoby się z możliwością skierowania cen w stronę 4.00, czyli okolicach poprzedniego, istotnego wsparcia, które teraz stanowi opór. Wsparciem pozostaje niezmiennie cena 3.87, czyli marcowy dołek i jego przekroczenie winno już wywołać pojawienie się silnej fali aprecjacji złotego. Otwarta zostałaby wówczas droga do spadku kursu w stronę 3.60, gdzie zlokalizowany jest poziom 161,8% wysokości trendu wzrostowego marzec - kwiecień.

Reklama
Reklama

PLN BASKET

Miniony tydzień nie należał do przełomowych na koszyku względem złotego. Tutaj kurs nadal zdaje się sprzyjać posiadaczom krajowej waluty. Nie zostały bowiem przebite bardziej istotne opory. Obecnie podaży spodziewać należałoby się w strefie 3.60 - 3.62. Zlokalizowana jest tu 2-miesięczna linia trendu spadkowego (nad analogiczną przedostał się już dolar względem krajowej waluty), jak również rejon dołka z połowy sierpnia, z którym pokrywa się również ostatnie, 61,8% zniesienie ostatniej fali spadkowej, licząc od końca sierpnia, bądź 38,2% zniesienie licząc od lipcowego wierzchołka. Jeśli zatem koszyk przekroczy rejon 3.60 - 3.62 wówczas można będzie mówić o słabości krajowej waluty i tym samym realnych szansach na wzrost kursu w stronę kolejnego oporu przy 3.69.

GBP/PLN

Miniony tydzień dość interesująco pod względem technicznym przedstawia się na funcie względem złotego. Otóż od początku tygodnia mamy tu do czynienia z coraz bardziej zawężającymi się oscylacjami cen. Od góry ograniczenie stanowi bowiem około miesięczna linia trendu spadkowego, nad którą popyt nie zdołał się jak na razie trwale przeprawić. Od dołu natomiast wsparciem jest dolne ograniczenie kilkumiesięcznego, spadkowego kanału. Ograniczenia te wzajemnie tworzą coś na kształt klina zniżkującego, którego zakres zawężył się obecnie do okolic 5.69 - 5.7350. Można zakładać, że trwałe wybicie poza ten zakres przełoży się na wyznaczenie dalszego kierunku zmian cen. Możliwa, krótkoterminowa deprecjacja złotego na pozostałych parach (względem dolara oraz euro) winna pomóc popytowi na parze funta do złotego z przełamaniem wspomnianego oporu. Wówczas liczyć należałoby się z kontynuacją wzrostu w stronę 5.80, czyli okolic poniedziałkowych maksimów. Aby jednak mówić o zmianie trendu w średnim terminie, to kupujący musieliby się uporać z górnym ograniczeniem wspomnianego kanału, które obecnie zlokalizowane jest przy cenie 5.89. Póki ceny przebywają w kanale, nadal w średnim terminie można mówić o przewadze posiadaczy krajowej waluty.

CHF/PLN

Reklama
Reklama

Miniony tydzień nie zmienił specjalnie sytuacji technicznej na parze franka względem złotego. Ostatnie dni były niejako przedłużeniem zeszłotygodniowej konsolidacji w zakresie 2.49 - 2.5230. Dolne ograniczenie to (analogicznie, jak na eurozłotym) marcowe dołki. Ich przekroczenie sugerowałoby pojawienie się silnej fali spadkowej, która winna sprowadzić kurs w stronę 2.30, czyli poziomu docelowego, wynikającego z wysokości 161,8% fali wzrostowej marzec - kwiecień. Niepokojącym dla posiadaczy szwajcarskiej waluty może być brak siły do wzrostowego odbicia i tym samym oddalenia cen od wsparcia. Najbliższym oporem, który od 2 tygodni wyraźnie wstrzymuje kupujących, jest cena ok. 2.5230. Jej przekroczenie winno się przełożyć na wzrost w kierunku kolejnych oporów. Przypomnę, że na tej parze można również mówić o analogicznym do funta względem złotego kanale spadkowym. Obecnie jego ograniczenia to 2.49 - 2.5850 i przełamanie wspomnianego oporu otwierałoby drogę do dalszego wypełniania formacji, czyli skierowania się cen w stronę ograniczenia górnego. O przejmowaniu przez popyt przewagi w średnim terminie mówić będzie można dopiero po wybiciu się z kanału górą. Póki co, to nadal posiadacze złotego mają średnioterminową przewagę.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama