Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 10.10.2005 08:55

Według danych Państwowej Komisji Wyborczej z 91,53 proc. obwodów,

przekazanych w poniedziałek przed godziną 2 nad ranem, Donald Tusk otrzymał

w I turze wyborów prezydenckich 35,82 proc. głosów, a Lech Kaczyński - 33,29

proc. Tym samym wygląda na to, że II tura będzie należała do Kaczyńskiego.

Różnica jest zbyt mała, a można się domyślać, że z grupy zwolenników A.

Reklama
Reklama

Leppera i M. Borowskiego większość pójdzie na hasłem "Polski solidarnej"

cokolwiek to znaczy. Prawdopodobne poparcie dla Tuska ze strony obecnego

prezydenta A. Kwaśniewskiego raczej nie wystarczy, by przekonać wyborców o

poglądach roszczeniowo-socjalnych. Czy większy elektorat negatywny

Kaczyńskiego wystarczy? Obawiam się, że nie.

Dziś notowania w Stanach są w pewnym sensie ułomne. Mamy święto Dnia Kolumba

Reklama
Reklama

i rynek obligacji jest zamknięty. Rynek akcji będzie działał, ale już teraz

mówi się, że aktywność będzie niewielka. Tym samym sama sesja raczej nie

będzie miała większego znaczenia także i dla nas. Łącząc to z brakiem

publikacji danych makro można wywnioskować, że zostaliśmy pozostawieni sami

sobie, co może przełożyć się na spokojną sesję. Zresztą cały tydzień pod

względem nowych wiadomości dotyczących gospodarki zapowiada się mało

Reklama
Reklama

atrakcyjnie. Najważniejszy będzie dopiero piątek. Po luźnych czterech dniach

mamy tu nagromadzenie ważkich publikacji z inflacją na czele.

Ale zacznijmy od początku. Dziś mamy spokój, ale jutro poznamy protokół z

ostatniego posiedzenia FOMC. Czasem jest to ekscytujące, ale tym razem chyba

mniej. Wydaje się, że najbliższe ruchy dotyczące stóp procentowych są

Reklama
Reklama

przesądzone. W tej chwili niewiadomą pozostaje podwyżka na posiedzeniu

styczniowym, ale do tego mamy jeszcze sporo czasu. Środa to kolejne

wystąpienia ludzi z Fed. Przemawiać będzie Donald Kahn, Susan Schmidt, Mark

Olson oraz sam A. Greenspan. W czwartek mamy oczywiście raport o liczbie

nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, ale również poznamy zmianę cen

Reklama
Reklama

importu (ważne ze względu na inflację) oraz wielkość deficytu w bilansie

płatniczym. Tego dnia poznamy także sytuację w polskich bilansie płatniczym.

No i wreszcie piątek. Tego dnia opublikowana zostanie wielkość inflacji w

USA oraz inflacji w Polsce. Poznamy także wrześniową dynamikę sprzedaży

detalicznej w USA, czyli dotkniętą piętnem obecności Katriny i Rity.

Reklama
Reklama

Opublikowana zostanie również dynamika produkcji przemysłowej oraz wartość

wskaźnika nastrojów konsumentów liczonego przez Uniwersytet Michigan. Z

całej puli najważniejszą ze względu na skalę reakcji rynku wydaje się

inflacja. To właśnie zmiana cen zaprząta teraz głowy analityków i

komentatorów. Słabość rynku w poprzednim tygodniu była właśnie komentowana

jako skutek rosnących obaw o wzrost cen.

A sam rynek? Ostatnie spadki mogły przestraszyć część inwestorów.

Kontrakty.gif Indeks.gif Dynamika ruchów faktycznie może sygnalizować, że

szczyt hossy jest coraz bliżej. Wydaje się jednak, że jeszcze nie mamy go za

sobą. Co do najbliższych sesji, to wydaje się, że korekta może jeszcze się

pogłębić. Nic nie stoi na przeszkodzie. Dotychczasowy spadek to raptem 7% od

szczytu. Nie jest to wartość szczególnie duża. Perspektywa najbliższych

miesięcy jest dla byków znacznie trudniejsza. Jako ciekawostkę wrzucam

wykres indeksu SP500 skorygowanego o inflację. Czy sytuacja się powtórzy?

Wykres_2.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama