Opublikowana zostanie również dynamika produkcji przemysłowej oraz wartość
wskaźnika nastrojów konsumentów liczonego przez Uniwersytet Michigan. Z
całej puli najważniejszą ze względu na skalę reakcji rynku wydaje się
inflacja. To właśnie zmiana cen zaprząta teraz głowy analityków i
komentatorów. Słabość rynku w poprzednim tygodniu była właśnie komentowana
jako skutek rosnących obaw o wzrost cen.
A sam rynek? Ostatnie spadki mogły przestraszyć część inwestorów.
Kontrakty.gif Indeks.gif Dynamika ruchów faktycznie może sygnalizować, że
szczyt hossy jest coraz bliżej. Wydaje się jednak, że jeszcze nie mamy go za
sobą. Co do najbliższych sesji, to wydaje się, że korekta może jeszcze się
pogłębić. Nic nie stoi na przeszkodzie. Dotychczasowy spadek to raptem 7% od
szczytu. Nie jest to wartość szczególnie duża. Perspektywa najbliższych
miesięcy jest dla byków znacznie trudniejsza. Jako ciekawostkę wrzucam
wykres indeksu SP500 skorygowanego o inflację. Czy sytuacja się powtórzy?
Wykres_2.gif KJ