Wtorek przyniósł umocnienie się naszej waluty. W efekcie notowania EUR/PLN znalazły się na nowych minimach tego roku - poniżej 3,87. Są to jednocześnie najniższe poziomy od czerwca 2002 r. Dzisiaj rano złoty był nieco słabszy - za jedno euro płacono 3,8690 zł, a za dolara 3,2320 zł.
Wczoraj międzyczasie za jedno euro płacono tylko 3,8593 zł, a za dolara 3,21 zł. To efekt wiary zagranicznych inwestorów w to, że centroprawicowy rząd w końcu powstanie i będzie realizował program reform. Dodatkowo złotego wspomagają dobre sondaże polityczne dla kandydata Platformy Obywatelskiej - Donalda Tuska. Wyprzedza on kandydata PiS średnio o 10 pkt. proc. Pytanie na ile sprawa z Jackiem Kurskim pomoże teraz Donaldowi Tuskowi, a zaszkodzi Lechowi Kaczyńskiemu. Poza tym na rynku od dawna mówiło się i potwierdzał to też sam resort finansów, że część wpływów z zaplanowanej emisji obligacji dolarowych o wartości 1,0-1,5 mld USD zostanie wymieniona rynku. Wczoraj jednak doradca ministra finansów, Przemysław Kwiecień poinformował, że już dzisiaj może dojść do wyceny tych papierów, ale uniknął odpowiedzi, czy środki z niej pozyskane zostaną szybko wymienione na rynku. To sprawiło, że aprecjacja złotego wyhamowała, a inwestorzy przystąpili do częściowej realizacji zysków.
Dzisiaj uwaga rynku skupi się na informacjach z rynku długu - w południe poznamy wyniki przetargu 10-letnich obligacji o wartości 1,8 mld zł. Dodatkowo inwestorzy będą przyglądać się także sytuacji jaka panuje na Węgrzech - wczoraj Komisja Europejska wyraziła swoje zaniepokojenie tym, iż kraj ten nie potrafi poradzić sobie z ograniczeniem deficytu budżetowego. Węgierski rząd próbuje jednak uspokajać, chociaż dodaje, iż na radykalne reformy się nie zgodzi.
Technika pokazuje, że po przełamaniu poziomu 3,87 za euro docelowym miejscem w perspektywie 1-1,5 tygodnia są okolice 3,80. Obecną sytuację można tym samym traktować jako ruch powrotny do pokonanego wczoraj wsparcia, a teraz oporu (3,87-3,8750). W przypadku USD/PLN oporem są okolice 3,2350-3,24. Na razie zwyżkę na tej parze napędza zachowanie się eurodolara na rynkach światowych, który nadal zniżkuje. Tutaj jednak sytuacja powinna się odwrócić i tym samym USD/PLN powróci do spadków.
Rynek międzynarodowy: