Reklama

Rozstrzygający dzień na rynku eurodolara?

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Oczekiwanie na kluczową w dniu dzisiejszym informację o charakterze statystyczno-ekonomicznym inwestorzy wykorzystali do zakupów waluty amerykańskiej. Kurs eurodolara po przejściu w godzinach porannych przez wsparcie 1,1990 utworzył lokalne minimum na poziomie 1,1932.

Publikacja: 18.10.2005 14:31

Zgodnie z prezentowanymi wcześniej wskazaniami nie doszło do testu strategicznego wsparcia w rejonie 1,1900 - 1,1915. Większego wpływu na zmiany kursu nie miały opublikowane dzisiaj dane o wartości indeksu ZEW (wzrósł do 39,4 z 38,6) oraz wysokości inflacji w strefie euro. Zgodnie z komunikatem biura statystycznego Unii Europejskiej Eurostat inflacja w strefie euro wyniosła we wrześniu 2,6 proc. wobec 2,2 proc. w sierpniu w ujęciu rok do roku. To najszybsze tempo wzrostu od stycznia 2002 r. O godzinie 14:30, czyli na godzinę przed publikacją wartości przepływów kapitałowych do Stanów Zjednoczonych za jedno euro zapłacić trzeba było 1,1937 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara niewiele się zmieniła z związku z czym prezentowana wcześniej prognoza zostaje utrzymana. Zgodnie z porannymi założeniami nie doszło do testu wsparcia w rejonie 1,1900 - 1,1915. Czynnikiem rozstrzygającym dalszy kierunek będzie zapoznanie się rynku z wysokością przepływów kapitałowych. Tylko znacznie wyższa wartość niż ta wskazana w prognozie byłaby w stanie pomóc niedźwiedziom na tyle mocno, aby wywołać spadki z przełamaniem wsparcia włącznie.

RYNEK KRAJOWY

Wbrew wcześniejszym sygnałom notowania na rynku złotego nie dały dzisiaj żadnych szans inwestorom chcącym korzystnie sprzedać euro lub dolary. Na rynku bezwzględnie dominowały spadki. Na parze EUR/PLN po przełamaniu wczorajszego minimum na poziomie 3,8900 kurs zatrzymał się dopiero na 3,8770. W przypadku pary USD/PLN rosnący w silę złoty ścierał się z bardzo silną pozycją dolara na świecie. W rezultacie spadki były wyraźnie hamowane, a kurs utworzył minimum na poziomie 3,2393. Pomimo praktycznie dwudniowego umacniania się naszej waluty nie można mówić o zmianie obrazu. W dalszym ciągu bowiem poruszamy się w szerokiej konsolidacji, z której wyłamanie zobaczymy najprawdopodobniej dopiero po rozstrzygnięciu kwestii politycznych. Jak na razie nie może być mowy o jakimś trwalszym i bardziej znaczącym (historycznym) umocnieniu się złotego szczególnie względem euro. O kruchości zarysowujących się od wczoraj tendencji może świadczyć fakt, że podczas dzisiejszej sesji tylko złoty się zyskiwał, pozostałe waluty regionu traciły na wartości. O godzinie 15:00 jedno euro wyceniane było na 3,8810, a jeden dolar na 3,2470 złotego.

Jarosław Klepacki

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama