Widać, że ponownie główne skrzypce zaczyna grać polityka. Rozmowy koalicyjne pomiędzy PiS a PO wprawdzie nadal trwają, ale widać, iż utworzenie efektywnego rządu nie będzie łatwe - rozbieżności pomiędzy PIS a PO są dosyć duże. Dodatkowo przedstawiciele PIS wyraźnie żyją kampanią wyborczą, a kandydat PIS zdaje się zabiegać o głosy populistycznie nastawionego elektoratu. Zresztą pomóc mu w tym może Andrzej Lepper, który wczoraj wezwał swoich zwolenników do głosowania na kandydata PIS. Tymczasem kandydat tego ugrupowania na ministra finansów, Cezary Mech stwierdził, że wejście Polski do systemu ERM-II w 2007 r. raczej nie będzie możliwe, a Lech Kaczyński na wiecu wyborczym zapowiedział, iż nie wystawi Leszka Balcerowicza na kolejną kadencję prezesa banku centralnego. Teoretycznie wszystkie te informacje mogą okazać się jedynie elementem kampanii wyborczej, a po niedzieli wszystko się zmieni. Z drugiej jednak strony jakoś trudno wyobrazić sobie, aby Prawo i Sprawiedliwość chciało ukształtować swój wizerunek jako niewiarygodnego ugrupowania. W każdym razie, w krótkim terminie rynek wydaje się tymi problemami zbytnio nie przejmować i tak może być jeszcze przez kilka tygodni.
Dzisiaj uwagę inwestorów zwracać będą kontrowersje wokół wyboru marszałka Sejmu. PIS wyraźnie się ociąga z poparciem kandydata PO, a na to Platforma grozi zerwaniem koalicji rządowej, która co ciekawe tak naprawdę jeszcze nie powstała (rozmowy i deklaracje nie są wiążące). Druga kwestia to zachowanie się dolara na rynkach światowych i spekulacje co do dalszych podwyżek stóp procentowych przez amerykański bank centralny. To może negatywnie wpływać na klimat na emergin markets. Na rynku długu duże znaczenie będzie miał dzisiejszy przetarg 5-letnich obligacji o wartości 2,1 mld zł. Pytanie jaki popyt zgłoszą inwestorzy przy pogarszających się nastrojach.
Technika pokazuje, iż w perspektywie tygodnia nadal są szanse na zejście kursu EUR/PLN w okolice 3,85, choć do końca tygodnia silnym wsparciem będą rejony 3,87-3,88. Oporem są nadal okolice 3,9050-3,91, a najbliższe wsparcie znajduje się w okolicach 3,87-3,88. W przypadku USD/PLN oporem są okolice 3,28-3,30, a notowania powinny kierować się w rejon 3,23 w perspektywie tygodnia. Najbliższe wyraźne wsparcie to rejon 3,2550.
Rynek międzynarodowy:
Wtorek przyniósł umocnienie dolara wobec wszystkich walut. Wczoraj po południu kurs EUR/USD wynosił 1,1933, a dzisiaj rano już 1,1880. Tym samym widać, że wspólna waluta nie ma dobrej passy. Niewątpliwie zaszkodził jej wczorajszy odczyt indeksu ZEW, który w październiku wzrósł o wiele mniej niż oczekiwano (do 39,4 pkt. wobec prognozowanych 42 pkt.). Co gorsza ankietowani analitycy są dosyć sceptycznie nastawieni do możliwości działania nowego niemieckiego rządu - ich zdaniem Wielka Koalicja nie będzie w stanie szybko przeprowadzić kluczowych reform. Pomóc euro mogła wyższa od spodziewanej inflacja w krajach dwunastki (we wrześniu wyniosła ona aż 2,6 proc. r/r). Nadzieje co do podwyżki stóp procentowych zostały jednak rozwiane przez szefa Europejskiego Banku Centralnego, Jean-Claude Tricheta, który przyznał, iż w długim terminie oczekiwania inflacyjne mieszczą się w ramach celu, a wzrost gospodarczy w Eurostrefie jest rozczarowujący.