Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 19 października 2005r. , godz. 9:55 Polityczny złoty Rynek krajowy: Wtorkowa sesja nie przyniosła większych zmian w poziomie złotego. Wczoraj po południu nieco tańsze było euro, o godz. 16:32 za płacono za nie 3,89 zł, a droższy był dolar (3,26 zł). Dzisiaj rano złoty był słabszy. O godz. 9:22 za jedno euro płacono 3,8930 zł, a za dolara 3,2750 zł

Publikacja: 19.10.2005 10:11

Widać, że ponownie główne skrzypce zaczyna grać polityka. Rozmowy koalicyjne pomiędzy PiS a PO wprawdzie nadal trwają, ale widać, iż utworzenie efektywnego rządu nie będzie łatwe - rozbieżności pomiędzy PIS a PO są dosyć duże. Dodatkowo przedstawiciele PIS wyraźnie żyją kampanią wyborczą, a kandydat PIS zdaje się zabiegać o głosy populistycznie nastawionego elektoratu. Zresztą pomóc mu w tym może Andrzej Lepper, który wczoraj wezwał swoich zwolenników do głosowania na kandydata PIS. Tymczasem kandydat tego ugrupowania na ministra finansów, Cezary Mech stwierdził, że wejście Polski do systemu ERM-II w 2007 r. raczej nie będzie możliwe, a Lech Kaczyński na wiecu wyborczym zapowiedział, iż nie wystawi Leszka Balcerowicza na kolejną kadencję prezesa banku centralnego. Teoretycznie wszystkie te informacje mogą okazać się jedynie elementem kampanii wyborczej, a po niedzieli wszystko się zmieni. Z drugiej jednak strony jakoś trudno wyobrazić sobie, aby Prawo i Sprawiedliwość chciało ukształtować swój wizerunek jako niewiarygodnego ugrupowania. W każdym razie, w krótkim terminie rynek wydaje się tymi problemami zbytnio nie przejmować i tak może być jeszcze przez kilka tygodni.

Dzisiaj uwagę inwestorów zwracać będą kontrowersje wokół wyboru marszałka Sejmu. PIS wyraźnie się ociąga z poparciem kandydata PO, a na to Platforma grozi zerwaniem koalicji rządowej, która co ciekawe tak naprawdę jeszcze nie powstała (rozmowy i deklaracje nie są wiążące). Druga kwestia to zachowanie się dolara na rynkach światowych i spekulacje co do dalszych podwyżek stóp procentowych przez amerykański bank centralny. To może negatywnie wpływać na klimat na emergin markets. Na rynku długu duże znaczenie będzie miał dzisiejszy przetarg 5-letnich obligacji o wartości 2,1 mld zł. Pytanie jaki popyt zgłoszą inwestorzy przy pogarszających się nastrojach.

Technika pokazuje, iż w perspektywie tygodnia nadal są szanse na zejście kursu EUR/PLN w okolice 3,85, choć do końca tygodnia silnym wsparciem będą rejony 3,87-3,88. Oporem są nadal okolice 3,9050-3,91, a najbliższe wsparcie znajduje się w okolicach 3,87-3,88. W przypadku USD/PLN oporem są okolice 3,28-3,30, a notowania powinny kierować się w rejon 3,23 w perspektywie tygodnia. Najbliższe wyraźne wsparcie to rejon 3,2550.

Rynek międzynarodowy:

Wtorek przyniósł umocnienie dolara wobec wszystkich walut. Wczoraj po południu kurs EUR/USD wynosił 1,1933, a dzisiaj rano już 1,1880. Tym samym widać, że wspólna waluta nie ma dobrej passy. Niewątpliwie zaszkodził jej wczorajszy odczyt indeksu ZEW, który w październiku wzrósł o wiele mniej niż oczekiwano (do 39,4 pkt. wobec prognozowanych 42 pkt.). Co gorsza ankietowani analitycy są dosyć sceptycznie nastawieni do możliwości działania nowego niemieckiego rządu - ich zdaniem Wielka Koalicja nie będzie w stanie szybko przeprowadzić kluczowych reform. Pomóc euro mogła wyższa od spodziewanej inflacja w krajach dwunastki (we wrześniu wyniosła ona aż 2,6 proc. r/r). Nadzieje co do podwyżki stóp procentowych zostały jednak rozwiane przez szefa Europejskiego Banku Centralnego, Jean-Claude Tricheta, który przyznał, iż w długim terminie oczekiwania inflacyjne mieszczą się w ramach celu, a wzrost gospodarczy w Eurostrefie jest rozczarowujący.

Reklama
Reklama

Z kolei dolarowi wyraźnie pomogły dane z USA. Jak podano o godz. 14:30 we wrześniu wskaźnik cen produkcji sprzedanej przemysłu wzrósł o 1,9 proc. m/m wobec prognoz na poziomie 1,1 proc. m/m (to największy wzrost od 15 lat). Z wyłączeniem zmian cen energii i żywności (inflacja bazowa) figura wyniosła 0,3 proc. m/m wobec oczekiwań na poziomie 0,2 proc. m/m. Z kolei o godz. 15:00 opublikowane zostały dane o przepływach kapitałów netto w sierpniu - figura wyniosła 91,3 mld USD i była najwyższa od kwietnia 2004 r., kiedy to zanotowano odczyt na poziomie 92,1 mld USD. Wczoraj wieczorem głos zabrali przedstawiciele FED - Roger Ferguson i Janet Yellen. Obaj przyznali, iż bank centralny musi wyraźnie działać w celu przeciwdziałania inflacji. Warto jednak odnotować wypowiedź Alana Greenspana sprzed dwóch dni w kontekście wpływu cen ropy na światową gospodarkę - w obliczu sztormu Wilma, który dzisiaj rano stał się już huraganem o największej, bo piątej kategorii. Mimo, iż nie uderzy on w bezpośrednio okolice instalacji naftowych, to jednak na wykresie Crude Oil Future widać sygnały zapowiadające powrót trendu wzrostowego.

Dzisiaj uwaga rynku skupi się na danych z Eurostrefy i Beżowej Księdze z USA. Nie wydaje się jednak, aby dołek z 5 lipca b.r. na EUR/USD 1,1867 został naruszony. Obrona tego poziomu powinna być wyraźna, co może dać powrót w okolice 1,1940.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama