Tym razem nie można było mówić o korelacji rynku ropy, gdzie ceny znowu spadły (kontrakty terminowe wyceniano poniżej 60 USD za baryłkę) z tym, co działo się z dolarem na świecie. Rosnącemu ostatnio w siłę zielonemu najwyraźniej zaszkodziły wczorajsze informacje makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. O dziwno nie można ich określić mianem niekorzystnych. Słabszy od oczekiwań i to tylko nieznacznie był tylko indeks wskaźników wyprzedzających, natomiast znacznie lepszy od prognoz okazał się indeks Fed z Filadelfii. Tak więc powodów osłabiającego się dolara szukać trzeba najprawdopodobniej gdzie indziej. Takim niezauważalnym jeszcze czynnikiem może być powrót kwestii rewaluację juana. O godzinie 9:30 za jedno euro zgodnie z notowaniami międzybankowymi trzeba było zapłacić 1,2044 dolara.
Piątek pozbawiony jest ważniejszych publikacji makroekonomicznych. Sytuacja taka skłonić może część graczy do bardziej technicznych zachowań.
Sytuacja techniczna eurodolara: ekstremum sesji nocnej pokazało nowy szczyt na poziomie 1,2078. Jest to pierwszy wyraźniejszy sygnał potwierdzający, że niedźwiedziom będzie coraz ciężej sprowadzić notowania poniżej figury 1,1900. Dzisiejsza sesja ze względu na bark danych powinna mieć spokojniejszy przebieg, a nocne szczyty najprawdopodobniej wykorzystywane będą do otwierania krótkich pozycji. Najbliższe wsparcie znajduje się w rejonie 1,2010, ale z punktu widzenia wskazań technicznych będzie to najprawdopodobniej tylko przystanek. Target w dalszym ciągu znajduje się w okolicach 1,1920 - 1,1930. Po środowym teście 1,1874 obecnie na eurodolarze widać jest sporo zamieszania, co powoduje że zachowania inwestorów robią się mniej przewidywalne, a sam rynek zwodniczy.
RYNEK KRAJOWY
Cisza przed burzą, czy tylko oczekiwanie na potwierdzenie prezentowanych prognoz politycznych? To obecnie zasadnicze pytanie jakie pojawia się na naszym krajowym rynku finansowym. Rynek złotego już od dłuższego czasu porusza się bez wyraźniejszego kierunku pozostając w szerokiej konsolidacji na większości krosów. Piątkowe otwarcie na parze EUR/PLN i USD/PLN na poziomach odpowiednio: 3,8960 i 3,2350 potwierdziło tylko stan wyczekiwania. Z danych makro zapowiedziano na dzisiaj publikację koniunktury gospodarczej w przemyśle, budownictwie i handlu detalicznym. Trudno jednak jest oczekiwać, aby informacje te były w stanie coś zmienić przed weekendowym rozstrzygnięciem II tury wyborów prezydenckich.