Reklama

Rynek eurodolara: wyjście z konsolidacji, czy tylko test możliwości?

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Wtorek pomimo niewielkiej ilości informacji makroekonomicznych przyniósł znaczne zmiany kursu na rynku eurodolara. Wskazywany w porannym komentarzu kierunek zbył całkowicie zgodny z tym, co zobaczyliśmy podczas dzisiejszej sesji. Jedyną różnicą był zasięg wzrostów: silna presja na wychodzenie z waluty amerykańskiej spowodowała bardzo szybkie przejście przez opór 1,2000.

Publikacja: 25.10.2005 16:06

Kurs wyhamował dopiero w rejonie drugiego wskazywanego ostatnio rejonu charakterystycznego: 1,2050 - 1,2060. Na taki, a nie inny przebieg wydarzeń na rynku eurodolara miały z pewnością wpływ doniesienia o nowym kandydacie na stanowisko prezesa Fed, który najprawdopodobniej obejmie stanowisko po legendarnym wręcz Alanie Greenspanie już na początku nowego roku. Inwestorzy w obawie o przyszłość dolara postanowili już dzisiaj zrealizować część zysków i pozamykać krótkie pozycje. Informacją która dodatkowo podbudowała nastroje wśród zwolenników słabszego dolara były doniesienia o wartości Ifo, wskaźnika zaufania niemieckiego biznesu, który wzrósł w październiku do najwyższego poziomu od pięciu lat. Zgodnie z komunikatem to zasługa spadku notowań ropy i paliw. Wartość Ifo wzrosła w październiku do 98,7 pkt. i jest najwyższa od października 2000 roku. We wrześniu wartość indeksu wynosiła 96 pkt. Ekonomiści prognozowali, że w październiku wzrośnie do 96,1 pkt. O godzinie 15:30 jedno euro wyceniane było na 1,2055 dolara.

Inwestorzy już po zamknięciu polskiej sesji czekać jeszcze będą na przemówienie Alexa Webera z ECB. Wystąpienie to jest o tyle ważne, że może potwierdzić lub zanegować (co jest bardzo mało prawdopodobne) sugerowane od jakiegoś czasu zaostrzenie polityki monetarnej Europejskiego Banku Centralnego.

Sytuacja techniczna eurodolara: dzisiejsza sesja wniosła sporo nowego do aktualnego obrazu. Wprawdzie w dalszym ciągu zgodnie z założeniami utrzymujemy się jeszcze w widocznej od kilku dni konsolidacji, ale dzisiejsze wybicie i szczyt na 1,2068 daje sporo do myślenia dla tych, którzy liczyli na spadki kursu. Obecne usytuowanie wskaźników technicznych sugeruje, że wzrosty zbliżają się już ku końcowi. Celem widocznej dzisiaj pierwszej fali osłabienia zielonego jest najprawdopodobniej rejon 1,2100 - 1,2120, gdzie dojść może do silniejszej realizacji zysków. Odnawianie długich pozycji rozpocząć się już może w okolicach pierwszego wsparcia 1,2050.

RYNEK KRAJOWY

Wtorek pokazał jak duże znaczenie dla rynku złotego mają trendy na świecie. Wskutek znacznego osłabienie się waluty amerykańskiej kosztem euro doszło dzisiaj do naruszenia poniedziałkowego szczytu na EUR/PLN i pogłębienia dołka na USD/PLN. Dodatkowym elementem zniechęcającym do zakupu złotówek były informacje o kryzysie w rozmowach pomiędzy "przyszłymi" koalicjantami. O godzinie 15:30 jedno euro wyceniane było na 3,9280, a jeden dolar na 3,2560 złotego. Na zmiany wartości naszej waluty nie miały praktycznie wpływu opublikowane dane makroekonomiczne, szczególnie sprzedaż detaliczna, która okazała się znacznie gorsza od prognoz. W związku z powyższym nie ma powodów, aby zmieniać dotychczas prezentowaną strategię. Sygnałem bardziej trwałego i dynamicznego osłabienia się złotego może być np. problem z sformowaniem rządu do końca tygodnia.

Reklama
Reklama

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Jastrzębi Fed rozkłada skrzydła
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama