Na kontraktach dość dziwne zachowanie. Znowu jesteśmy przy sesyjnych maksach
i wygląda to na połączenie wykorzystywania niskiej płynności ze spekulacyjną
grą pod odreagowanie. Na kasowym obroty tylko 300 mln i wystarczy kilka
zleceń, do szybkiej zmiany obecnych poziomów. Dziwne to o tyle, że w
momentach takiej niepewności (tym razem politycznej - i dane w USA za 30