Zgodnie z oczekiwaniami rynku Europejski Bank Centralny (ECB) pozostawił stopy procentowe na dotychczasowym poziomie (2%), jednak tuz po decyzji wspólna waluta nieznacznie straciła na wartości. Do większej wyprzedaży euro doszło natomiast po konferencji prasowej przedstawicieli ECB, gdzie szef ECB J-P. Trichet po raz kolejny podkreślił, iż obecnie prowadzona polityka i poziom stóp procentowych jest odpowiedni, a w obliczu ryzyka wzrostu inflacji ECB gwarantuje znaczną ostrożność. Ponadto podkreślił, iż oczekuje dalszej stopniowej poprawy koniunktury, wzrostu wydatków konsumpcyjnych oraz eksportu. Trichet ponownie podkreślił, iż nie ma jak na razie oznak presji popytowej, wciąż jednak taką presję stwarzają natomiast wysokie ceny ropy na światowych rynkach. Oświadczenie to rozwiało ostatecznie nadzieje inwestorów nas szybkie podwyżki stóp procentowych w strefie euro, wskutek czego wspólna waluta wyraźnie traciła na wartości. Biorąc pod uwagę prognozy banków inwestycyjnych pierwszych podwyżek można oczekiwać najwcześniej w pierwszym kwartale przyszłego roku, jednak wciąż data ta obarczona jest sporą niepewnością. Wydaje się, że przy braku wyraźnych sygnałów ożywienia koniunktury oraz zwiększonego ryzyka dla stabilności cen w średnim terminie ECB nie będzie spieszył się z zaostrzaniem polityki monetarnej.
Sporym wsparciem dla dolara były publikowane w czwartek dane makroekonomiczne. Wyraźny wzrost indeksu ISM w sektorze usług do poziomu 60 pkt. w październiku wskazuje na trwającą ekspansję w tej dziedzinie gospodarki, na uwagę zwraca jednak niewielki spadek subindeksu cen, co obrazuje wciąż utrzymujący się niepokój wobec wysokich cen energii. Lepsze od oczekiwań okazały się również tygodniowe dane z rynku pracy. Natomiast rynek ze zrozumieniem przyjął nieco gorsze od oczekiwań informacje o zamówieniach w przemyśle we wrześniu, nie wykazując tym samym zaniepokojenia o koniunkturę w tym sektorze. Wpływ na to mogły mieć zarówno wcześniejsze pozytywne informacje z sektora przemysłowego (np. październikowy ISM) jak również wciąż widoczny wpływ huraganu Katrine na wartość tego wskaźnika. Bez wątpienia solidnym wsparciem dla dolara w średnim terminie okazały się kwartalne dane o wydajności pracy. Jak podał Departament Pracy w III kwartale wydajność pracy poza rolnictwem wzrosła o 4.1%, a więc dwukrotnie więcej niż oczekiwano, nieoczekiwanie również spadły jednostkowe koszty pracy o 0.5%.
Zgodnie z oczekiwaniami przemówienie A. Greenspana miało pozytywny ton. Prezes Fed-u podkreślił, iż wzrost gospodarczy ma solidne podstawy i należy oczekiwać dalszej poprawy koniunktury. Nieoczekiwanie jednak wyraził dość mocne zaniepokojenie rosnącą inflacją, co zdaniem niektórych analityków jest zapowiedzią kontynuacji dotychczasowej polityki. Na te słowa Greenspana silnie zareagował amerykański rynek długu, gdzie doszło do dalszych spadków cen, na wartości zyskiwał również dolar.
W dniu dzisiejszym inwestorzy zapoznają się z comiesięcznym raportem z rynku pracy. Po wrześniowych danych, na których wyraźnie zaciążyły katastrofalne huragany w październiku oczekuje się wzrostu liczby nowych miejsc w sektorze pozarolniczym o 125 tys. Pozytywna publikacja będzie stanowić ważne wsparcie dla notowań amerykańskiej waluty, a takiej moim zdaniem można oczekiwać. Ponadto ze strefy euro napłyną informacje o inflacji liczonej w cenach producentów oraz stopie bezrobocia we wrześniu.
Kurs EURUSD ponownie spadł poniżej poziomu 1.1980 i moim zdaniem perspektywy dalszego umocnienia amerykańskiej waluty są wciąż dobre. W średnim terminie wciąż rynek znajduje się w konsolidacji w granicach 1.19 - 1.22, jednak ostatnie zachowanie rynku oraz docierające informacje wskazują na coraz większe szanse spadku kursu EURUSD poniżej dolnej granicy tego przedziału.Tomasz Wronka