Ekstremum odnotowane zostało na poziomie 1,1793. O godzinie 9:00 jedno euro zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym wyceniane było na 1,1766.
Środa z punktu widzenia danych makroekonomicznych i sytuacji technicznej na rynku eurodolara ma szanse przynieść raczej mało znaczące zmiany. Inwestorzy obserwując notowania euro względem dolara z pewnością zwrócą uwagę na zapowiedziany na dzisiaj cykl wystąpień przedstawicieli Fed-u. Przemówienia szefa Fed z Filadelfii oraz St. Louis analizowane będą przede wszystkim pod kątem utrzymania dotychczasowej polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych i ewentualnych komentarzy w związku z prognozowanymi podwyżkami stóp procentowych w Eurostrefie. Nie bez znaczenie również będzie informacja o tygodniowej zmianie zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych tym bardziej, że w ciągu ostatnich dni na rynku ropy dość mocno zarysował się pewien optymizm. Analizując rynek eurodolara pod kątem danych o charakterze statystyczno-ekonomicznym pamiętać trzeba, że najważniejsze informacje tego tygodnia poznamy dopiero jutro.
Sytuacja techniczna na rynku eurodolara: wczorajszy opór 1,1750 dzisiaj jest już wsparciem. Obserwując rynek w horyzoncie intraday zaryzykować można stwierdzenie, że to właśnie ten poziom wyznaczać może kierunek dla dzisiejszej sesji. Obecnie układ wskaźników sugeruje kolejny aczkolwiek nieśmiały atak na rejon drugiego oporu 1,1800. Poziom ten stanowi na tyle istotne miejsce charakterystyczne, że udana druga próba przejścia przez ten rejon może spowodować dalsze rozwinięcie widocznej od wczoraj fali wzrostów. Z drugiej strony pamiętać nadal trzeba, że całkiem niedawno wyłamaliśmy się dołem z kilkutygodniowej konsolidacji, co na rynku automatycznie powoduje podwyższoną ostrożność wśród zwolenników długich pozycji. Zyski zazwyczaj realizowane są szybciej w obawie przed zagrożeniem powrotu do spadków. Wielu graczy grających w trendzie szukać będzie w najbliższym czasie jeszcze miejsca do zajmowania krótkich pozycji.
RYNEK KRAJOWY
Dzisiejsza sesja na krajowym rynku walutowym podobnie z resztą jak jutrzejsza będzie miała istotne znaczenie dla dalszych zmian wartości naszej waluty. Wczoraj widzieliśmy pierwszy dzień uspokojenia wśród inwestorów, co pozwoliło złotemu na odrobienie części strat. W przypadku utrzymania się presji na mocniejszego złotego podczas dzisiejszych kwotowań wtorkowe odreagowanie może bardzo łatwo przeistoczyć się w początek bardziej znaczących spadków na większości krosów z udziałem złotego. Rynek, a szczególnie inwestorzy zagraniczni już dzisiaj bowiem mogą rozpocząć konsumowanie spodziewanego wyniku jutrzejszego głosowania na Wiejskiej.