We wtorek inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków z ostatniego osłabienia złotego. Sprzyjał temu fakt uspokojenia sytuacji na międzynarodowym rynku EUR/USD oraz brak nowych negatywnych informacji z krajowej sceny politycznej. Kurs EUR/PLN, który jeszcze w poniedziałek wynosił nawet 4,0435 spadł przejściowo do ok. 3,9960. Kurs USD/PLN, zniżkował z 3,4355 do poniżej 4 złotych (min. 3,3965). Poprawie uległy także nastroje na rynku dłużnym. Pierwsze godziny środowej sesji przyniosły pogłębienie tych spadków. Cena dolara spadła do 3,3900, a cena euro do 3,9920.
Inwestorzy nadal z niepokojem oczekują na czwartkowe sejmowe: expose premiera, następującą po nim debatę, a później głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Marcinkiewicza. Jak na razie wiadomo jest, że przeciwko głosować będą: SLD oraz PO. Samoobrona oraz LPR skłaniają się ku temu, aby poprzeć rząd, a stanowisko PSL-u nadal jest niejasne.
Program nowego gabinetu, który miał być przedstawiony we wtorek ujrzy swoje światło dzienne najprawdopodobniej dziś lub jutro - tak przynajmniej wczoraj poinformował Konrad Ciesiołkiewicz, rzecznik rządu. We wtorek odbyła się pierwsza część posiedzenia gabinetu Marcinkiewicza poświęcona temu dokumentowi. Drugą zaplanowano na dzisiejsze popołudnie (ma się rozpocząć o godz. 17:00).
Wydaje się, że pole do wzmocnienia złotego jest już niewielkie. Okolice poziomów 3,9850 oraz 3,3850 wydają się być dobre do ponownego zajęcia długich pozycji w walucie. Udane dla rządu Marcinkiewicza głosowanie w Sejmie - dzięki głosom partii radykalnych - to niewątpliwie zły sygnał dla rynków finansowych w średnim i długim terminie.
Rynek międzynarodowy