Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 9 listopada 2005r. , godz. 10:10 Realizacja zysków wzmacnia złotego Rynek krajowy

Publikacja: 09.11.2005 09:40

We wtorek inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków z ostatniego osłabienia złotego. Sprzyjał temu fakt uspokojenia sytuacji na międzynarodowym rynku EUR/USD oraz brak nowych negatywnych informacji z krajowej sceny politycznej. Kurs EUR/PLN, który jeszcze w poniedziałek wynosił nawet 4,0435 spadł przejściowo do ok. 3,9960. Kurs USD/PLN, zniżkował z 3,4355 do poniżej 4 złotych (min. 3,3965). Poprawie uległy także nastroje na rynku dłużnym. Pierwsze godziny środowej sesji przyniosły pogłębienie tych spadków. Cena dolara spadła do 3,3900, a cena euro do 3,9920.

Inwestorzy nadal z niepokojem oczekują na czwartkowe sejmowe: expose premiera, następującą po nim debatę, a później głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Marcinkiewicza. Jak na razie wiadomo jest, że przeciwko głosować będą: SLD oraz PO. Samoobrona oraz LPR skłaniają się ku temu, aby poprzeć rząd, a stanowisko PSL-u nadal jest niejasne.

Program nowego gabinetu, który miał być przedstawiony we wtorek ujrzy swoje światło dzienne najprawdopodobniej dziś lub jutro - tak przynajmniej wczoraj poinformował Konrad Ciesiołkiewicz, rzecznik rządu. We wtorek odbyła się pierwsza część posiedzenia gabinetu Marcinkiewicza poświęcona temu dokumentowi. Drugą zaplanowano na dzisiejsze popołudnie (ma się rozpocząć o godz. 17:00).

Wydaje się, że pole do wzmocnienia złotego jest już niewielkie. Okolice poziomów 3,9850 oraz 3,3850 wydają się być dobre do ponownego zajęcia długich pozycji w walucie. Udane dla rządu Marcinkiewicza głosowanie w Sejmie - dzięki głosom partii radykalnych - to niewątpliwie zły sygnał dla rynków finansowych w średnim i długim terminie.

Rynek międzynarodowy

Reklama
Reklama

Na początku wtorkowej sesji azjatyckiej kurs EUR/USD spadł do 1,1710 i znalazł się na najniższym poziomie od dwóch lat. Spadek ceny euro był wynikiem splotu trzech czynników. Pierwszym z nich to nadzieje na kolejne podwyżki stóp procentowych w USA. Drugim, poniedziałkowe wypowiedzi europejskich ministrów finansów o tym, że EBC nie powinien podnosić stóp procentowych w Eurolandzie. O możliwości takich działań również tego dnia mówił Jaen -Claude Trichet. Trzeci czynnik to eskalacja zamieszek we Francji i obawy o to, że mogą się one przenieść na inne kraje wspólnoty.

Do głębszych spadków jednak nie doszło. W kolejnych godzinach handlu sytuacja na rynku uległa uspokojeniu, a kurs EUR/USD zwyżkował o 85 pkt do 1,1795. Wspólnej walucie pomogła nieznacznie jastrzębia wypowiedź przedstawiciela ECB. Yves Mersch dał do zrozumienia, że stopy w strefie euro mogą być podniesione, być może nawet już w grudniu. Skrócenie pozycji w dolarze mogło być również wynikiem przekonania inwestorów o tym, że wzmocnienie amerykańskiej waluty w ostatnim okresie było zbyt silne.

Podczas pierwszej części środowej sesji kurs EUR/USD skonsolidował się w zakresie 1,1760-1,1790. Na środę nie zaplanowano publikacji ważniejszych danych makroekonomicznych. Jedynie na godz. 12:45 odbędzie się konferencja prasowa z udziałem szefa ECB. Inwestorzy oczekują na publikowaną w czwartek całą serię danych z USA obawiając się, że te o bilansie handlowym i cenach importu mogą być szkodliwe dla dolara.

Dalsze spadki kursu EUR/USD są bardzo prawdopodobne. Kurs EUR/USD w okolicy 1,1780-1,1800 warto będzie wykorzystać do sprzedaży euro. Można spodziewać się spadków ceny euro nawet do 1,1670. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że stopy w USA nadal będą rosły, a w Eurolandzie nie. Co więcej jak wynika z ostatnich informacji zamieszki przenoszą się z Francji do Niemiec, gdzie w nocy podpalono kilka samochodów.

Marek Nienałtowski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama