Bykom nie wystarczyło sił, aby przynajmniej naruszyć opór w rejonie figury 1,1800. Zapowiedziane na dzisiaj wydarzenia są jeszcze przed nami, nie wykluczone więc, że dopiero w godzinach następnych zobaczymy bardziej zdecydowane ruchy. Analizując rynek eurodolara pod kątem danych o charakterze statystyczno-ekonomicznym pamiętać trzeba, że najważniejsze informacje tego tygodnia poznamy dopiero jutro. O godzinie 15:30 jedno euro było warte 1,1746 dolara. Sytuacja techniczna na rynku eurodolara: środa, zwłaszcza druga część sesji pokazały ewidentne ścieranie się podaży z popytem. Z jednej strony wczorajszy dołek potraktowany został jako dobre miejsce do pierwszych zakupów, a z drugiej inwestorzy szukają miejsc do odnawiania transakcji sprzedaży, ponieważ po wyłamaniu z konsolidacji powróciliśmy do długoterminowego trendu spadkowego. Zagrożenie przełamanie figury 1,1700 i kontynuacja spadków już w ciągu najbliższych godzin jest w dalszym ciągu bardzo realne.
RYNEK KRAJOWY
Środa nie przyniosła wiele nowego na rynku złotego. Pod koniec dzisiejszej sesji: o godzinie 15:00 jedno euro wyceniane było na 3,9945, a jeden dolar na 3,3990 złotego. Jedynym znaczącym ruchem, które z pewnością nie uszło uwadze inwestorów było pogłębienie ostatnich minimów. Na parze EUR/PLN nowy dołek znalazł się w okolicy 3,9790, a na USD/PLN najniższym notowaniem dnia było 3,3800. Oczekiwanie na jutrzejsze głosowanie nad votum zaufania zapowiedziane na godzinę 19:30 jak więc widać sprzyja naszej walucie. Wiele wskazuje też, że taki sentyment utrzyma się też przynajmniej w pierwszej części jutrzejszej sesji. Potem na rynek przenieść się mogą nastroje i nerwowość z Wiejskiej. Pamiętajmy bowiem, że inwestorzy nie będą mieli szansy, aby zareagować na wynik głosowania, a piątek w Polsce jest dniem wolnym od pracy. Jak na razie wiele wskazuje na to, że mniejszościowy rząd otrzyma wymagane poparcie, a to z pewnością przynajmniej na jakiś czas uspokoi rynek.
Jarosław Klepacki
Euro Consulting & Management Sp. z o.o.