Nie pozostawiające żadnych wątpliwości przebicie w ubiegły piątek kluczowego wsparcia na poziomie 1.187 zgodnie z podstawowymi zasadami analizy technicznej oznacza powrót do długoterminowego trendu spadkowego, który wystąpił w I połowie 2005 roku.
W dniu wczorajszym nie opublikowano istotnych dla rynku danych makroekonomicznych. Istotnym czynnikiem wywołującym presję na europejską walutę pozostają nadal niepokoje społeczne we Francji. Co prawda ich skala mierzona najbardziej popularnym miernikiem - ilością spalonych samochodów, w ciągu ostatnich kilkunastu znacząco się obniżyła, jednakże nastąpiło to w wyniku wyjątkowej mobilizacji sił policyjnych oraz po wprowadzeniu w niektórych regionach stanu wyjątkowego. Najbardziej niepokoi fakt powstania zamieszek w nowych lokalizacjach na terenie całego kraju. Antagonizmy mogą ulec dalszemu pogłębieniu - skrajna prawica na czele z ich przywódcą Jean-Marie Le Pen stara się bowiem wykorzystać powstałą sytuację do prowadzenia kampanii przeciwko napływowi imigrantów, widząc w tym zagrożenie nie tylko dla Francji, ale także dla całej Europy.
Uspokojenie na rynku eurodolara należy wiązać z oczekiwaniem na publikację bardzo ważnego raportu na temat salda na rachunku handlowym USA za miesiąc wrzesień br., która nastąpi w czwartek. Analitycy oczekują deficytu na poziomie 61mld$, jednak nie brak jest zwolenników tezy, iż może być on wyjątkowo wysoki.