W rezultacie eurodolar zwyżkował ponownie przekraczając granicę 1.17 i osiągnął lokalny szczyt na wysokości 1.1737. Obecnie (8:40) EUR/USD jest notowany po 1.1715.

W dniu wczorajszym opublikowano w USA ważne dane makroekonomiczne. Wskaźnik PPI zanotował co prawda w październiku wysoką wartość 0.7% (oczekiwano 0.2%), ale core PPI spadł o -0.3% (oczekiwano 0%). Sygnalizuje to utrzymujący się duży wpływ cen energii na ogólny poziom cen, ale nadal nic nie wskazuje na to, aby sygnalizowana przez FED od kilku miesięcy presja inflacyjna była w chwili obecnej realnym zagrożeniem. Dodatkowo sprzedaż detaliczna w październiku spadła o -0.1%, a ten sam wskaźnik nie uwzględniający sprzedaży samochodów wzrósł o imponujące 0.9%. Obydwa wskazania wyraźnie przekroczyły prognozy analityków.

Dużą uwagę inwestorów wzbudziło wczoraj przesłuchanie przed komisją senacką Bena Bernanke'a. Przyszły następca Greenspan'a potwierdził potrzebę stworzenia ściśle określonych celów inflacyjnych, czym obecnie wzbudza największe kontrowersje. Jednakże ich określenie nie będzie arbitralnym działaniem szefa FEDu, ale ma być pewnego rodzaju konsensusem poprzedzonym szeroką dyskusją i konsultacją. Ich celem miałoby być wykazanie przydatności takiego rozwiązania. Wystąpienie nie stanowiło żadnego przełomu i utwierdziło inwestorów w przekonaniu, iż dotychczasowa polityka monetarna mająca na celu przede wszystkim długoterminową stabilność cen oraz maksymalne zatrudnienie będzie kontynuowana także za kadencji Bernanke'a.

Dzisiaj zostaną w USA opublikowane ważne dane dotyczące październikowej inflacji w postaci wskaźników CPI oraz przepływów kapitałowych w miesiącu wrześniu br.