Wtorek przyniósł nieznaczne umocnienie się złotego. Kurs EUR/PLN spadł poniżej 3,99, a USD/PLN ustabilizował się w okolicach 3,4150 zł. W międzyczasie bylo nieco nerwowo - kurs EUR/PLN wzrósł do 4,0115, a USD/PLN 3,4336 - odbyło się to jednak przy braku negatywnych informacji z kraju, co później skwapliwie zostało wykorzystane przez stronę kupującą naszą walutę. Dzisiaj rano złoty nadal się umacniał - o godz. 9:41 za jedno euro płacono 3,9750 zł, a za dolara 3,3880 zł.
Widać, że sytuacja na scenie politycznej uspokoiła się - inwestorzy pogodzili się z tym, że na inny rząd nie mogą na razie liczyć, a z zapowiedzi Kazimierza Marcinkiewicza wynika, iż tak naprawdę w krótkiej perspektywie trudno będzie oczekiwać negatywnych informacji. Wczoraj rynek otrzymał dzisiaj korzystną informację wpierw z ust wiceminister finansów, a później potwierdzoną przez samego premiera. Kazimierz Marcinkiewicz podał, że do 30 listopada rząd przyjmie poprawkę do przyszłorocznego budżetu zmniejszającą deficyt do 30 mld zł. To czy to będzie rzeczywiście wykonalne to już inna sprawa - zdaniem resortu finansów nie ma podstaw do zmiany założeń makroekonomicznych na przyszły rok przyjętych przez odchodzący rząd Marka Belki - wzrost PKB na poziomie 4,3 proc. r/r i średniorocznej inflacji na poziomie 1,5 proc. r/r. Pytanie zatem w jaki sposób nowy rząd znajdzie oszczędności w kontekście roszczeniowych postulatów parlamentarnych współkoalicjantów - Samoobrony i LPR. Grudzień może zatem zapowiadać się gorąco - pierwsze czytanie autopoprawki rządowej w Sejmie zaplanowano na 7 grudnia. Wcześniej bo 29 listopada podane zostaną dane o wzroście PKB w III kwartale, a 30 listopada Rada Polityki Pieniężnej podejmie decyzję nt. wysokości stóp procentowych.
Wczoraj nadeszło także kilka informacji makro - resort finansów podał także informacje o wykonaniu budżetu po 10 miesiącach b.r.: deficyt wyniósł 58,8 proc. planu, a Narodowy Bank Polski podał, że we wrześniu deficyt C/A wyniósł 357 mln EUR wobec oczekiwanych -385 mln EUR. Bilans handlowy wyniósł -102 mln EUR. Mimo tego nadal notujemy wzrost eksportu i importu i dane te są neutralne, a duży deficyt na rachunku obrotów bieżących to wynik wysokich wypłat dywidend.
Dzisiaj uwaga rynku skupi się przetargu 5-letnich obligacji DS1110 o wartości 1 mld zł. Jeżeli zgłoszony popyt będzie duży to może to przyczynić się do dalszej poprawy klimatu na rynku. Technika pokazuje, że można liczyć na spadek EUR/PLN w okolice 3,965-3,97 i dalej 3,95 w najbliższych dniach, a silnym oporem powinny stać się już okolice 3,98-3,9850 . W przypadku USD/PLN oczekiwałbym wyraźnego przełamania 3,39 i dalszego ruchu w kierunku 3,3650.
Rynek międzynarodowy: