Reklama

Skuteczna obrona minimów na rynku eurodolara

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Wczorajszy dzień na rynku eurodolara pomimo bardzo ciekawych danych makroekonomicznych nie wniósł wiele nowego. Znacznie lepsze od prognoz wyniki wielkości przepływów kapitałowych oraz spadek tygodniowej zmiany zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych o dziwo nie zmobilizowały inwestorów do bardziej zdecydowanych działań.

Publikacja: 17.11.2005 09:15

Kurs po przetestowaniu rejonu ostatnich dołków 1,1650 - 1,1640 powrócił do konsolidacji znajdującej się poniżej figury 1,1700. Podczas godzin sesji azjatyckiej doszło zatem do ustabilizowania się sił popytu i podaży na zbliżonych poziomach. Potwierdziły się w związku z tym prezentowane ostatnio hipotezy o pewnym zmęczeniu panującym w obozie niedźwiedzi. Sentyment jednak się nie zmienił, o czym mogliśmy się przekonać już dzisiaj rano, kiedy to zwolennicy silnego dolara podjęli kolejną, jak się okazało nie udaną próbę przejścia przez psychologiczną barierę ostatnich minimów. O godzinie 9:15 jedno euro zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym wyceniane było na 1,1653 dolara. Czwartek z uwagi na kolejną serię istotnych informacji o stanie amerykańskiej gospodarki może być potraktowany przez inwestorów jako kolejny strategiczny dzień na rynku notowań waluty amerykańskiej względem euro. Jako pierwsze opublikowane zostaną zmiany w ilości nowo zarejestrowanych bezrobotnych, następnie rynek pozna dane o dynamice produkcji przemysłowej za październik oraz indeks Fed z Filadelfii za listopad. Wcześniej, bo około 11 czasu polskiego do opinii publicznej podane zostaną również wiadomości o produkcji przemysłowej w Eurolandzie. Zgodnie z przedstawianymi prognozami wydźwięk dzisiejszych informacji może mieć istotny wpływ na wartość walut.

Sytuacja techniczna na rynku eurodolara po ostatnich przetasowaniach zrobiła się bardzo interesująca. Z jednej strony w dalszym ciągu pozostajemy jeszcze w wyraźnym trendzie spadkowym, z drugiej widać jest skomasowaną obronę wsparcia w rejonie ostatnich dołków. Daje to pewne podstawy by sądzić, że zbliżamy się do momentu rozwinięcia pierwszej bardziej zdecydowanej fali wzrostowej. Najbliższe miejsca charakterystyczne to: 1,1640 - wsparcie i 1,1745 - 1,1750 rejon istotnego oporu. Z punktu widzenia strategii intraday wydaje się, że otwieranie długich pozycji w obszarze 1,1645 - 1,1660 jest obarczone znacznie mniejszym marginesem błędu niż w dniu wczorajszym.

RYNEK KRAJOWY

Dawka optymizmu w pierwszych godzinach czwartku na krajowym rynku walutowym była bardzo zbliżona do tego, co mogliśmy zaobserwować w analogicznych godzinach dnia wczorajszego. O godzinie 9:30 jedno euro wyceniane było na 3,9720, a dolar na 3,3970 złotego. Złoty coraz wyraźniej pokazuje chęć powrotu w niższe rejony na większości krosów. Z uwagi na brak ważniejszych danych makroekonomicznych z naszego kraju scenariusz zmian wartości naszej waluty w ciągu najbliższych kilkunastu godzin zbliżony może być do wczorajszego zakresu zmienności.

Technika podpowiada, że sygnałem potwierdzającym powrót na rynek silniejszego złotego przynajmniej w krótkim okresie czasu będzie trwałe pokonanie testowanego już wcześniej wsparcia 3,9800 na parze EUR/PLN oraz 3,3800 na USD/PLN. Przy obecnym układzie wskaźników i sytuacji polityczno-ekonomicznej w kraju raczej ciężko liczyć się z możliwością osłabienia naszej waluty sygnalizowanym poprzez przełamanie ostatnich szczytów.

Reklama
Reklama

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama