Kurs po przetestowaniu rejonu ostatnich dołków 1,1650 - 1,1640 powrócił do konsolidacji znajdującej się poniżej figury 1,1700. Podczas godzin sesji azjatyckiej doszło zatem do ustabilizowania się sił popytu i podaży na zbliżonych poziomach. Potwierdziły się w związku z tym prezentowane ostatnio hipotezy o pewnym zmęczeniu panującym w obozie niedźwiedzi. Sentyment jednak się nie zmienił, o czym mogliśmy się przekonać już dzisiaj rano, kiedy to zwolennicy silnego dolara podjęli kolejną, jak się okazało nie udaną próbę przejścia przez psychologiczną barierę ostatnich minimów. O godzinie 9:15 jedno euro zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym wyceniane było na 1,1653 dolara. Czwartek z uwagi na kolejną serię istotnych informacji o stanie amerykańskiej gospodarki może być potraktowany przez inwestorów jako kolejny strategiczny dzień na rynku notowań waluty amerykańskiej względem euro. Jako pierwsze opublikowane zostaną zmiany w ilości nowo zarejestrowanych bezrobotnych, następnie rynek pozna dane o dynamice produkcji przemysłowej za październik oraz indeks Fed z Filadelfii za listopad. Wcześniej, bo około 11 czasu polskiego do opinii publicznej podane zostaną również wiadomości o produkcji przemysłowej w Eurolandzie. Zgodnie z przedstawianymi prognozami wydźwięk dzisiejszych informacji może mieć istotny wpływ na wartość walut.
Sytuacja techniczna na rynku eurodolara po ostatnich przetasowaniach zrobiła się bardzo interesująca. Z jednej strony w dalszym ciągu pozostajemy jeszcze w wyraźnym trendzie spadkowym, z drugiej widać jest skomasowaną obronę wsparcia w rejonie ostatnich dołków. Daje to pewne podstawy by sądzić, że zbliżamy się do momentu rozwinięcia pierwszej bardziej zdecydowanej fali wzrostowej. Najbliższe miejsca charakterystyczne to: 1,1640 - wsparcie i 1,1745 - 1,1750 rejon istotnego oporu. Z punktu widzenia strategii intraday wydaje się, że otwieranie długich pozycji w obszarze 1,1645 - 1,1660 jest obarczone znacznie mniejszym marginesem błędu niż w dniu wczorajszym.
RYNEK KRAJOWY
Dawka optymizmu w pierwszych godzinach czwartku na krajowym rynku walutowym była bardzo zbliżona do tego, co mogliśmy zaobserwować w analogicznych godzinach dnia wczorajszego. O godzinie 9:30 jedno euro wyceniane było na 3,9720, a dolar na 3,3970 złotego. Złoty coraz wyraźniej pokazuje chęć powrotu w niższe rejony na większości krosów. Z uwagi na brak ważniejszych danych makroekonomicznych z naszego kraju scenariusz zmian wartości naszej waluty w ciągu najbliższych kilkunastu godzin zbliżony może być do wczorajszego zakresu zmienności.
Technika podpowiada, że sygnałem potwierdzającym powrót na rynek silniejszego złotego przynajmniej w krótkim okresie czasu będzie trwałe pokonanie testowanego już wcześniej wsparcia 3,9800 na parze EUR/PLN oraz 3,3800 na USD/PLN. Przy obecnym układzie wskaźników i sytuacji polityczno-ekonomicznej w kraju raczej ciężko liczyć się z możliwością osłabienia naszej waluty sygnalizowanym poprzez przełamanie ostatnich szczytów.