Najbliższym kluczowym oporem jest poziom 1.1870, którego nie udało się sforsować podczas wczorajszej sesji azjatyckiej. Dopóki nie zostanie on przełamany, z technicznego punktu widzenia notowania eurodolara znajdują się w długoterminowym trendzie spadkowym, który rozpoczął się na początku tego roku. Dzisiaj z uwagi na obchodzone w USA Święto Dziękczynienia należy spodziewać się zmniejszonej aktywności inwestorów na rynku walutowym.

Rynek cały czas próbuje wyważyć ostatnie informacje dotyczące polityki pieniężnej w strefie euro oraz w Stanach Zjednoczonych. Chodzi tutaj o wystąpienie Jean-Claude Trichet'a oraz komunikat z ostatniego posiedzenia FED. Prezes ECB zasygnalizował zwiększoną gotowość do zmiany polityki pieniężnej w strefie euro poprzez podniesienie poziomu stóp procentowych. Z drugiej strony ostatni komunikat FED został odebrany jako zapowiedź wyhamowania cyklu podwyżek stóp procentowych. Ponieważ prognozowany docelowy poziom stopy rezerwy federalnej w USA zdaniem analityków wyniesie 4.50-4.75%, a skala potencjalnych podwyżek stóp procentowych dokonana przez ECB wydaje się ograniczona, obecna różnica w oprocentowaniu obydwu walut powinna zostać zachowana. Tym samym nie należy spodziewać się w ciągu najbliższych kilku miesięcy radykalnej zmiany sentymentu inwestorów na korzyść euro.

Publikowane wczoraj dane makroekonomiczne nie miały kluczowego znaczenia. Na uwagę zasługuje pewna rozbieżność pomiędzy liczbą nowozarejestrowanych bezrobotnych w USA (initial claims), która wyniosła 335tys., a oczekiwaniami analityków na poziomie 310tys.