Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 24 listopada 2005r. , godz. 9:40 Złoty mocny i co dalej? Rynek krajowy: Środa przyniosła spore zaskoczenie na rynku. Tak gwałtownego umocnienia się złotego chyba nikt się nie spodziewał. Kurs EUR/PLN przełamał ważny poziom 3,95 i spadł w okolice kluczowych wsparć na 3,9250, a USD/PLN zniżkował do 3,3250.

Publikacja: 24.11.2005 09:29

Dzisiaj rano, niejako z rozbiegu tendencja ta była kontynuowana - o godz. 9:20 za jedno euro płacono 3,9190 zł, a za dolara 3,3160 zł. Na wartości zyskiwał także węgierski forint.

Całemu temu zamieszaniu winny jest w dużej mierze amerykański bank Rezerwy Federalnej. Wtorkowe wieczorne informacje o tym, że cykl podwyżek stóp w Stanach Zjednoczonych może pomału dobiegać do końca sprawiły, że ponowne wzrósł globalny apetyt graczy na ryzyko i powrócili oni do szukania zyskownych miejsc do inwestycji na tzw. rynkach emergin markets. Na wartości ponownie zaczęły zyskiwać waluty naszego regionu. Dodatkowo uznano, że nowy rząd Kazimierza Marcinkiewicza nie jest taki "zły" jak można było się tego wcześniej spodziewać. Niewątpliwie pomogły w tym informacje o poparciu przyszłorocznego unijnego budżetu i wyraźne deklaracje nt. utrzymania przyszłorocznego deficytu budżetowego na poziomie 30 mld zł. Pomagają także relatywnie dobre dane makro (wykonanie budżetu, wcześniejsze dane o produkcji przemysłowej i zapowiadane na przyszły tydzień informacje o wzroście gospodarczym za III kwartał).

Rynek wyraźnie nie chce jednak dostrzegać zagrożeń, kupując jedynie "korzystne opakowanie". Sejmowa debata nad rządową autopoprawką jest dopiero przed nami, a mniejszościowy rząd Marcinkiewicza będzie musiał zabiegać o poparcie populistów z LPR i Samoobrony. Martwić mogą także informacje związane z prywatyzacją - nowy minister wprawdzie zapowiada spore przychody z tego tytułu w przyszłym roku, dodając jednak, że rozważy weryfikację prywatyzacji PGNiG. Tyle, że w tle mamy sprawę Eureko-PZU i niechęć do fuzji Pekao-BPH. Kolejną kwestią jest faktyczny brak szans na dalsze cięcia stóp procentowych przez RPP w najbliższych miesiącach, co z czasem powinno odcisnąć swoje piętno na rynku obligacji w kontekście ewentualnego "rozwadniania" przyszłorocznego budżetu. W krótkim terminie sytuacja na rynku długu jest jednak dobra i widać zainteresowanie ze strony inwestorów - podczas wczorajszego przetargu zamiany obligacji resort sprzedał papiery o zapadalności w latach 2007 i 2010 o łącznej wartości 2,373 mld zł. Mowa tutaj o 351,72 mln zł przypadających na serię OK1207 i 2,391 mld zł na serię DS1110. W zamian oferowano odkup papierów zapadających w przyszłym roku: PS0206, OK0406 i PS0506.

Analiza techniczna po wczorajszym dniu pokazuje dużą siłę strony podażowej na wszystkich parach. To sprawiło, że może czekać nas test kolejnych wsparć - tym razem 3,9150 na EUR/PLN i 3,31-3,3150 na USD/PLN. Brak zaangażowania inwestorów amerykańskich w najbliższych dniach może jednak sprawić, że będziemy świadkami odreagowania - do 3,95 za euro i 3,35 za dolara.

Rynek międzynarodowy:

Reklama
Reklama

Po wcześniejszym mocnym wzroście notowań, wczorajsza sesja nie przyniosła większych zmian w poziomie EUR/USD. Pierwsze godziny przyniosły korektę we wskazywane okolice wsparć 1,1765. W tych rejonach doszło do ponownej aktywizacji strony popytowej na euro. Nie była ona jednak zbyt silna - w efekcie o godz. 16:15 za jedno euro płacono 1,1780 dolara. W kolejnych godzinach sytuacja się ustabilizowała i oscylowaliśmy w przedziale 1,1790-1,1825. Dzisiaj rano, o godz. 9:33 kurs EUR/USD wynosił 1,1813.

Wspólnej walucie pomogły wczoraj dane makro. Jak podał o godz. 11:00 Eurostat we wrześniu nowe zamówienia w przemyśle liczone wspólnie dla 12 krajów wzrosły o 1,1 proc. m/m i 4,6 proc. r/r. Na rynku oczekiwano nieco gorszego odczytu - odpowiednio 0,9 proc. m/m i 4,2 proc. r/r. Z kolei z USA nadeszły gorsze dane o cotygodniowym bezrobociu (wzrost do 335 tys.), ale lepsze informacje o nastrojach konsumenckich na koniec listopada (wzrost wskaźnika do 81,5 pkt.). Paradoksalnie niewiele wniosło dzisiejsze wystąpienie głownego ekonomisty Europejskiego Banku Centralnego Otmara Issinga, który przyznał, że podziela stanowisko Jean Claude Tricheta w kwestii stóp procentowych. Z kolei w dzisiejszej wypowiedzi dla prasy szef ECB powtórzył, że nie opowiada się za serią podwyżek stóp procentowych. Coraz bardziej prawdopodobny staje się scenariusz w którym członkowie ECB będą rozważać jedną, najpewniej 50 p.b. podwyżkę, choć najpewniej nie podczas grudniowego posiedzenia.

Dzisiaj uwaga rynku skupi się główne na danych z Niemiec, gdzie opublikowany zostanie wskaźnik IFO za listopad. Prognozy nie zakładają jednak większych zmian wobec października, więc czynnik ten nie będzie stanowił wsparcia dla wspólnej waluty. Z kolei inwestorzy amerykańscy nie będą dzisiaj aktywni z racji Święta Dziękczynienia. Technika pokazuje, że można spodziewać się stabilizacji na EUR/USD w przedziale 1,1760-1,1840.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama