Czwartek przyniósł dalsze umocnienie naszej waluty - kurs EUR/PLN spadł poniżej 3,91 zł, a USD/PLN w rejon 3,3150 zł. Nadal na wartości zyskiwał węgierski forint - notowania EUR/HUF obniżyły się do 251,30. Dzisiaj rano złoty był mocniejszy w relacji do euro (3,9060 zł) i słabszy wobec dolara (3,3230 zł). Odchylenie od parytetu wynosiło 14,89 proc. po mocnej stronie.
Ostatni ruch to cały czas echo wtorkowej publikacji FED odnośnie zapisków z listopadowego posiedzenia banku centralnego. Perspektywa szybszego, niż oczekiwano zakończenia cyklu podwyżek stóp procentowych w USA (choć naprawdę to na razie tylko spekulacje), prowadzi do tego, że powraca zainteresowanie rynkami wschodzącymi. To sugeruje, że tendencja ta może nadal się utrzymywać, a jedynym zagrożeniem mogą być wyraźne podwyżki stóp procentowych w strefie euro. Na to na razie się jednak nie zanosi - wydaje się, że Europejski Bank Centralny zdecyduje się na taki ruch dopiero w pierwszych miesiącach przyszłego roku.
Złotemu pomogło także ministerstwo finansów. Wiceminister finansów, Cezary Mech potwierdził dzisiaj wcześniejsze plotki, że w listopadzie resort wymieniał na rynku środki pochodzące z październikowej emisji długu na rynku amerykańskim. Nie podał jednak o jaką kwotę chodzi. Dodał również, iż w styczniu prawdopodobnie dojdzie do emisji na rynku europejskim, które może wynieść minimum 1 mld euro. Nadmienił również o możliwej wymianie na rynku do 50 mld jenów (460 mln dolarów) pozyskanych z wcześniejszej emisji samurajów. Informacje te potwierdzają, że nowe władze w resorcie finansów nie zamierzają zmieniać polityki zarządzania długiem wypracowanej przez poprzedniego ministra Mirosława Gronickiego.
Pewny wpływ mogła mieć również wypowiedź jednego z członków Rady Polityki Pieniężnej. Zdaniem Mariana Nogi pole do dalszych obniżek stóp procentowych jest już niewielkie. Przyznał, iż wynika to z szybszego wzrostu inflacji, która już w połowie 2006 r. może osiągnąć cel inflacyjny na poziomie 2,5 proc. r/r. Dodał, iż kluczowe w najbliższym czasie będą dwie kwestie: publikacja danych o wzroście gospodarczym w III kwartale (szacuje on figurę na poziomie 3,3-3,5 proc. r/r, a także przyszłoroczny projekt budżetu). Obie te informacje poznamy w przyszłym tygodniu, dzień przed decyzją RPP.
Dzisiaj złotym mogą ruszyć dane o sprzedaży detalicznej za październik, które zostaną opublikowane o 10:00 rano. Tutaj jednak ich interpretacja może być dwojaka. Gorsza publikacja (wyraźnie poniżej 6,3 proc. r/r) nieco pomoże obligacjom, gdyż zwiększy szanse na cięcie stóp procentowych, z kolei lepsza poprawi postrzeganie kondycji całej gospodarki i pozytywnie nastawi na publikację danych o wzroście gospodarczym w III kwartale, które poznamy w najbliższy wtorek. Wsparciem są okolice 3,8950-3,90 na euro, a opory to 3,9150-3,9250 i dalej 3,9450-3,95. W przypadku USD/PLN wsparcia to 3,3150 i niżej 3,30, z kolei opory można wyznaczyć w okolicach 3,3330 i dalej 3,35-3,36. Wydaje się, iż pewna korekta po ostatnim ruchu rynkowi po prostu się należy.