Poniedziałek przyniósł kolejne umocnienie złotego. Kurs EUR/PLN przetestował okolice 3,88, a USD/PLN 3,31. Dzisiaj rano złoty był jeszcze mocniejszy (odchylenie od parytetu wyniosło 15,5 proc. po mocnej stronie) i to głównie za sprawą słabszego dolara. O godz. 9:30 za jedno euro płacono 3,89 zł, a za dolara 3,2880 zł.
Nasza waluta zyskuje głównie za sprawą informacji jakie napłynęły ostatnio ze Słowacji - tamtejsza korona będzie związana z euro w systemie ERM-II, który stanowi przedsionek dla pełnego przyjęcia wspólnej waluty. To wywołało spekulacje co do tego, że proces konwergencji w regionie może ulec przyspieszeniu, chociaż wydaje się to mało prawdopodobne. Czesi podali, iż najwcześniej wejdą do ERM-II w połowie 2007 r., Węgrzy od jakiegoś czasu sygnalizują, że bardziej interesuje ich pobudzenie własnej gospodarki, a u nas nowy gabinet PiS wydaje się iść podobną drogą. Rząd zapowiedział jednak wczoraj, iż rozważy skutki słowackiej decyzji, a doradca ekonomiczny premiera, Marek Zuber stwierdził, że wejście do systemu ERM-II byłoby możliwe jeszcze w tej kadencji Sejmu.
Dzisiejsza sesja przyniesie wiele ważnych informacji. Rząd zapowiedział, że przyjmie autopoprawkę do przyszłorocznego budżetu zakładającą deficyt na poziomie 30 mld zł. Nieoficjalnie mówi się jednak, że sprawą akcyzy w efekcie przedstawiony zostanie projekt zakładający 480 mln zł większą "dziurę budżetową" - 30,48 mld zł. Premier zapowiedział także, iż podejmie decyzję o losach ustawy o emeryturach górniczych, która została zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego przez gabinet Marka Belki. Dosyć prawdopodobne jest to, że zostanie ona wycofana z TK, co będzie miało negatywne skutki dla budżetu w długim terminie. Jak na to zareaguje rynek? Cały czas widać, że inwestorzy kierują się bardzo krótkoterminową perspektywą kupując nawet to, iż przyszłoroczny deficyt budżetowy zostanie oparty o przesunięcia części przychodów na przyszły rok, przesunięcia w wydatkach i optymistyczne założenia wzrostu gospodarczego. Kolejne pokłady optymizmu będzie próbował przekazać dzisiaj premier Marcinkiewicz, który planuje spotkać się z ekonomistami i analitykami bankowymi. Kluczowe dane gospodarcze nadejdą o godz. 16:00 - Główny Urząd Statystyczny opublikuje dane o wzroście gospodarczym w III kwartale, który jak się szacuje mógł wynieść 3,5 proc. r/r. To, że lepsze informacje nie koniecznie muszą przynieść umocnienie waluty pokazują notowania forinta, które nie uległy dzisiaj większym zmianom po publikacji informacji o 4,5 proc. r/r wzroście gospodarczym w III kwartale. Lepsze dane PKB popsują klimat na rynku obligacji w kontekście jutrzejszej decyzji Rady Polityki Pieniężnej odnośnie poziomu stóp procentowych. Dodatkowo uwzględniając czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego pod presją będą także niemieckie bundy, na zachowanie się których zwracają uwagę także nasi inwestorzy operujący na rynku długu.
Technika pokazuje, że zarówno notowania EUR/PLN jak i USD/PLN dotarły w okolice ważnych wsparć - 3,87-3,88 na euro i 3,2750-3,28 na dolarze. Poziomy te mogą jeszcze zostać ponownie przetestowane, jednak wydaje się, że istnieją przesłanki świadczące za nieco większą korektą ostatniego ruchu. Pierwszym oporem na EUR/PLN są okolice 3,8950-3,90, a na USD/PLN 3,30-3,31.
Rynek międzynarodowy: