Środa nie przyniosła większych zmian w poziomie złotego. Przez pierwsze godziny nasza waluta nieco straciła wprawdzie na wartości (kurs EUR/PLN wzrósł do 3,9120, a USD/PLN do 3,3250), jednak później dosyć szybko odrobiliśmy wcześniejsze straty. Po południu za jedno euro płacono 3,9020, a za dolara 3,3140. Dzisiaj rano złoty zaczął jednak wyraźnie tracić na wartości - o godz. 9:20 za jedno euro płacono 3,9230, a za dolara 3,33.
Nasza waluta traci z dwóch powodów - pierwszy to wczorajszy komunikat Rady Polityki Pieniężnej, a drugi to dzisiejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Tak jak można było się tego spodziewać RPP nie zmieniła stóp procentowych i nastawienia. Główna stopa referencyjna wynosi zatem nadal 4,50 proc., a nastawienie w polityce monetarnej pozostało łagodne. Ta druga kwestia i tak będzie bez znaczenia od przyszłego roku, gdyż NBP zamierza od tego odejść. Podczas konferencji o godz. 16:00 RPP przyznała, iż oczekuje szybszego powrotu inflacji do celu niż to mówiła sierpniowa projekcja, a prezes NBP, Leszek Balcerowicz stwierdził, że ostatnie dane gospodarcze świadczą o przyspieszaniu gospodarki. To sprawia, że już nikt nie liczy na obniżki stóp procentowych w najbliższych miesiącach, co powoduje, że spadają ceny obligacji. Dodatkowo resort finansów podał wczoraj informację o zwiększeniu podaży na rynku pierwotnym w grudniu (nieoczekiwanie podano, że planuje się przeprowadzić aukcję zamiany).
Dzisiaj uwaga inwestorów skupi się na posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Większość liczy na to, że stopy procentowe zostaną podniesione o 25 p.b. do 2,25 proc., co zwiększy atrakcyjność inwestycji w strefie euro i pogorszy klimat w Europie Środkowo-Wschodniej. Pytanie jednak, czy ECB po raz kolejny nie zaskoczy i do podwyżki stóp nie dojdzie - nie można wykluczyć, iż będzie miała ona miejsce później i w większej skali. W takim wypadku w krótkim terminie poprawiłoby to klimat na europejskim i polskim rynku długu i przełożyłoby się pozytywnie także na złotego.
Bez większego echa przeszły wczorajsze informacje z Czech. Agencja ratingowa Standard&Poors zdecydowała się na podniesienie perspektywy tego kraju do pozytywnej ze stabilnej. Umotywowano to korzystnymi perspektywami wzrostu tamtejszej gospodarki. Jednocześnie potwierdzony został długookresowy rating dla zobowiązań Czech wyrażonych w walucie obcej ("A minus).
Technika sugeruje, że EUR/PLN nie powinno być wyżej niż 3,93-3,94 - po południu spodziewam się spadków w okolice 3,90-3,91. W przypadku USD/PLN nie można wykluczyć testowania okolic 3,35-3,36.