Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 1 grudnia 2005r. , godz. 9:50 Złoty boi się ECB Rynek krajowy:

Publikacja: 01.12.2005 09:08

Środa nie przyniosła większych zmian w poziomie złotego. Przez pierwsze godziny nasza waluta nieco straciła wprawdzie na wartości (kurs EUR/PLN wzrósł do 3,9120, a USD/PLN do 3,3250), jednak później dosyć szybko odrobiliśmy wcześniejsze straty. Po południu za jedno euro płacono 3,9020, a za dolara 3,3140. Dzisiaj rano złoty zaczął jednak wyraźnie tracić na wartości - o godz. 9:20 za jedno euro płacono 3,9230, a za dolara 3,33.

Nasza waluta traci z dwóch powodów - pierwszy to wczorajszy komunikat Rady Polityki Pieniężnej, a drugi to dzisiejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Tak jak można było się tego spodziewać RPP nie zmieniła stóp procentowych i nastawienia. Główna stopa referencyjna wynosi zatem nadal 4,50 proc., a nastawienie w polityce monetarnej pozostało łagodne. Ta druga kwestia i tak będzie bez znaczenia od przyszłego roku, gdyż NBP zamierza od tego odejść. Podczas konferencji o godz. 16:00 RPP przyznała, iż oczekuje szybszego powrotu inflacji do celu niż to mówiła sierpniowa projekcja, a prezes NBP, Leszek Balcerowicz stwierdził, że ostatnie dane gospodarcze świadczą o przyspieszaniu gospodarki. To sprawia, że już nikt nie liczy na obniżki stóp procentowych w najbliższych miesiącach, co powoduje, że spadają ceny obligacji. Dodatkowo resort finansów podał wczoraj informację o zwiększeniu podaży na rynku pierwotnym w grudniu (nieoczekiwanie podano, że planuje się przeprowadzić aukcję zamiany).

Dzisiaj uwaga inwestorów skupi się na posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Większość liczy na to, że stopy procentowe zostaną podniesione o 25 p.b. do 2,25 proc., co zwiększy atrakcyjność inwestycji w strefie euro i pogorszy klimat w Europie Środkowo-Wschodniej. Pytanie jednak, czy ECB po raz kolejny nie zaskoczy i do podwyżki stóp nie dojdzie - nie można wykluczyć, iż będzie miała ona miejsce później i w większej skali. W takim wypadku w krótkim terminie poprawiłoby to klimat na europejskim i polskim rynku długu i przełożyłoby się pozytywnie także na złotego.

Bez większego echa przeszły wczorajsze informacje z Czech. Agencja ratingowa Standard&Poors zdecydowała się na podniesienie perspektywy tego kraju do pozytywnej ze stabilnej. Umotywowano to korzystnymi perspektywami wzrostu tamtejszej gospodarki. Jednocześnie potwierdzony został długookresowy rating dla zobowiązań Czech wyrażonych w walucie obcej ("A minus).

Technika sugeruje, że EUR/PLN nie powinno być wyżej niż 3,93-3,94 - po południu spodziewam się spadków w okolice 3,90-3,91. W przypadku USD/PLN nie można wykluczyć testowania okolic 3,35-3,36.

Reklama
Reklama

Rynek międzynarodowy:

Środa nie przyniosła większych zmian w poziomie eurodolara na rynkach światowych, który oscylował wokół poziomu 1,1770. Rynek otrzymał wprawdzie garść danych makro zarówno z Eurostrefy jak i USA, ale żadna z nich nie stała się katalizatorem do wyraźniejszego ruchu. Wszyscy czekają na dzisiejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego i decyzję ws. stóp procentowych, którą poznamy o godz. 13:45. To powoduje, że na rynku cały czas panuje wyczekiwanie - o godz. 9:41 za jedno euro płacono 1,1775 dolara.

Wczoraj o godz. 11:00 nadeszło kilka ważnych danych ze strefy euro. Eurostat opublikował dane o wzroście gospodarczym za III kwartał, który wyniósł 0,6 proc. kw/kw i 1,6 proc. r/r. Na rynku oczekiwano odpowiednio 0,6 proc. m/m i 1,5 proc. r/r. Eksport wzrósł o 3,4 proc., a import 2,6 proc., a popyt konsumpcyjny zwiększył się o 0,3 proc. wobec 0,2 proc. odnotowanych w II kwartale. Podane zostały także wskaźniki nastrojów, które niestety nieco się pogorszyły. W listopadzie główny indeks je obrazujący spadł do 99,9 pkt z 100,2 pkt w październiku. Zmianie nie uległy indeksy nastrojów w przemyśle (-6 pkt.) i wśród konsumentów (-13 pkt.), co było zgodne z oczekiwaniami. Eurostat opublikował także informacje o listopadowej inflacji, która spadła do 2,4 proc. r/r z 2,5 proc. r/r. Od godz. 14:30 zaczęły schodzić dane z USA. Jak podał amerykański Departament Handlu w III kwartale wzrost gospodarczy wyniósł 4,3 proc. wobec 3,8 proc. szacowanych wcześniej i oczekiwanych 4,0 proc. Indeks obrazujący poziom prywatnej konsumpcji wzrósł o 4,3 proc. wobec 3,6 proc. podawanych przy pierwszym odczycie. Z kolei obserwowany przez FED indeks cenowy z wyłączeniem zmian cen żywności i energii okazał się nieznacznie gorszy w porównaniu z poprzednim odczytem - wzrost o 1,2 proc. wobec 1,3 proc. podawanych wcześniej i 1,7 proc. odnotowanych w II kwartale. Publikacja ta sprawiła, że dolar wpierw zyskał, a później stracił na wartości. Widać, że gospodarka rozwija się szybko, ale nie wpływa to zbytnio na wzrost presji inflacyjnej. O godz. 16:00 podano, iż indeks obrazujący aktywność sektora przemysłowego w regionie Chicago spadł w listopadzie do 61,7 pkt wobec oczekiwanych 60,0 z 62,9 pkt. w październiku. Natomiast w opublikowanej o godz. 20:00 Beżowej Księdze, FED stwierdził, że aktywność gospodarki nadal rośnie, ale pojawiają się pewne zagrożenia - jest to schłodzenie rynku nieruchomości i obawy co do negatywnego wpływu wyższych kosztów energii na inflację i wydatki konsumenckie

Poza kluczową decyzją ECB, gdzie osobiście nie oczekuję podwyżki stóp, ważne będą dzisiaj także dane makro z Eurostrefy i USA. Już o godz. 14:30 podane zostaną informacje o wydatkach i dochodach amerykańskich konsumentów, a o godz. 16:00 indeks ISM dla sektora przemysłowego. Technika pokazuje, że rynek jest na rozstaju, chociaż większe szanse są na to, iż będziemy dzisiaj świadkami silnych spadków EUR/USD w okolice 1,1640-1,1680. Oporem są okolice 1,1830.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama