Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 7 grudnia 2005r. , godz. 9:57 Czas na małą realizację zysków na złotym Rynek krajowy: Wtorkowa sesja mogła okazać się kluczową i przynieść zwrot w panującej od kilku dni tendencji. Pierwsze jej godziny były jeszcze dobre dla złotego. Kurs EUR/PLN ustanowił kilkuletnie minimum w okolicach 3,8250, a USD/PLN spadł w okolice 3,2450.

Publikacja: 07.12.2005 09:13

Pod koniec sesji notowania wróciły jednak do poziomów z otwarcia, czyli 3,8450 na euro i 3,2650 na dolarze. Dzisiaj rano złoty był minimalnie mocniejszy. O godz. 9:30 za jedno euro płacono 3,84, a za dolara 3,2640.

Rynek otrzymał dzisiaj kilka ważnych informacji, które mogą mieć wpływ na notowania. Agencja ratingowa Fitch obniżyła rating Węgier uzasadniając to problemami z deficytem budżetowym. Długoterminowy rating został obniżony do "BBB plus" ze stabilną perspektywą z wcześniejszych "A minus" z negatywną perspektywą. Długookresowy rating lokalny spadł do "A minus" z "A". Analiza techniczna sugeruje, że forint może osłabić się w najbliższym czasie nawet do poziomu 260 za euro. Z kolei w wyniku konfliktu o prywatyzację Zespołu Elektrowni "Dolna Odra" Liga Polskich Rodzin podjęła decyzję o wycofaniu poparcia dla rządu w sprawach gospodarczych. Co gorsze stało się to na dzień przed sejmową debatą nt. przyszłorocznego budżetu. Taki zbieg wydarzeń daje jeszcze lepszą pozycję przetargową Andrzejowi Lepperowi, a bracia Kaczyńscy będą musieli chyba poważnie rozważyć decyzję o przeprowadzeniu wcześniejszych, wiosennych wyborów parlamentarnych. Po południu swoje "trzy grosze" dorzucił także premier Kazimierz Marcinkiewicz werbalnie interweniując na rynku EUR/PLN. Przyznał on, że obserwowane w ostatnich dniach umocnienie się złotego jest zbyt szybkie, a dla gospodarki korzystniej by było, jakby notowania EUR/PLN kształtowały się na poziomie 4 zł. Warto jednak pamiętać o tym, że werbalne interwencje wiele nie dają, a gorzej, jeżeli sam rząd nie mówi jednym głosem. Po południu minister finansów Teresa Lubińska rozbrajająco przyznała, że "popyt na złotego będzie trwał i nie ma od tego odwrotu". Umotywowała to napływem bezpośrednich inwestycji zagranicznych i środków z Unii Europejskiej.

Dzisiaj uwaga rynku skupi się na przetargu 7-letnich obligacji o zmiennym kuponie, których oferta jest dosyć duża, bo wynosi aż 3 mld zł. Bardziej istotne może być jednak to co będzie dziać się w Sejmie. Tak jak pisałem powyżej dzisiaj mamy I czytanie projektu przyszłorocznego budżetu i nie ma gwarancji, że zostanie on przyjęty w wersji zaproponowanej wcześniej przez rząd. Dodatkowo nie można wykluczyć sporej i merytorycznej krytyki ze strony klubu Platformy Obywatelskiej, która jednocześnie uwidoczni jego wyraźne słabości. Już wcześniej wspominałem, iż jest to budżet księgowych przesunięć, a nie prowadzący do koniecznych reform finansów publicznych.

Na wykresach EUR/PLN i USD/PLN powstały wczoraj świecowe formacje sugerujące zmianę trendu w najbliższych dniach. Tym samym można powtórzyć wczorajsze założenia wg. których kurs EUR/PLN ma szanse wzrosnąć w okolice 3,87-3,88, a USD/PLN 3,28-3,29. Wsparciami są odpowiednio 3,8330 dla euro i 3,2570 dla dolara.

Rynek międzynarodowy:

Reklama
Reklama

Wtorek nie przyniósł większych zmian w poziomie eurodolara, chociaż w międzyczasie doszło do próby wyjścia powyżej 1,18. Spaliła ona jednak na panewce, a kurs szybko zawrócił ze szczytu na 1,1806. To sprawiło, że dzisiaj rano notowania spadły w okolice 1,1735-40. Później nastąpiło nieznaczne odreagowanie. O godz. 9:45 za jedno euro płacono 1,1762 dolara.

Rynek otrzymał wczoraj kilka danych makro. O godz. 12:00 opublikowano lepsze dane z Niemiec dotyczące zamówień w przemyśle w październiku. Ich dynamika wyniosła 2,0 proc. m/m, podczas kiedy oczekiwano figury na poziomie 0,5 proc. m/m. Z kolei o godz. 14:30 Departament Pracy USA podał dane o wydajności i kosztach pracy w III kwartale. Figura wyniosła odpowiednio +4,7 proc. kw/kw i -1,0 proc. kw/kw. Na rynku oczekiwano 4,5 proc. kw/kw i -0,8 proc. kw/kw. Informacje te pokazują, że presja inflacyjna jest ograniczona, ale wzrost gospodarczy może być szybszy niż oczekiwano - nie jest to argument przemawiający za inwestycjami w dolara. O godz. 16:00 nadeszły jeszcze informacje o październikowych zamówieniach w amerykańskim przemyśle - wzrosły one o 2,2 proc. m/m, co było zgodne z oczekiwaniami analityDzisiejsza sesja nie przyniesie wielu istotnych publikacji. Inwestorzy mogą zwracać uwagę na spotkanie szefów MSZ krajów Unii Europejskiej, które ma stworzyć grunt pod przyszłotygodniowy szczyt UE. Kwestia budżetu na lata 2007-13 wydaje się być jednak tak trudna i zagmatwana, że raczej nie należy liczyć na jej szybkie rozwiązanie. Po południu agencja Challenger opublikuje swój okresowy raport nt. planowanych zwolnień w amerykańskich przedsiębiorstwach, a pół godziny później (o godz. 16:30) Agencja Informacji Energetycznej poda cotygodniowy raport nt. zapasów ropy. Nie są to jednak informacje mogące ruszyć dolarem. Warto zatem pospekulować wokół przyszłotygodniowego posiedzenia FED, które jest zaplanowane na 13 grudnia. Kolejna podwyżka stóp, do 4,25 proc. jest już w cenach, a rynek na 92 proc. zakłada kolejny ruch do 4,50 proc. na posiedzeniu, które odbędzie się 31 stycznia. Martwiące jest jednak to, że spadają szanse na wzrost do 4,75 proc. podczas kwietniowego spotkania członków FED - do 56 proc. z 70 proc. To pokazuje, że rynek obawia się zmiany na stanowisku szefa amerykańskiego banku centralnego, która odbędzie się w końcu stycznia. Ben Bernanke wprawdzie zapowiedział, że będzie kontynuował politykę Alana Greenspana, ale patrząc historycznie to nie była to osoba opowiadająca się za silnym zacieśnianiem polityki pieniężnej. Dodatkowo na rynek napływają dane makro, które mogą sugerować, że inflacja pozostaje pod kontrolą...

Technika pokazuje, że dzisiejsza sesja powinna upłynąć pod znakiem nieznacznego umocnienia się dolara. Kluczowe są okolice 1,1730 i dalej 1,1680. Oporem są okolice 1,1806.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama