Co istotne, ruchy na rynku krajowym w coraz mniejszym stopniu zależą od zachowania się rynku międzynarodowego, a dokładniej eurodolara. A tutaj z kolei minione dni przebiegały pod znakiem dość wyraźnego osłabienia amerykańskiej waluty. Podobnie jednak, jak miało to miejsce w przypadku złotego, tak również jeśli chodzi o skalę korekty dolara amerykańskiego na rynku międzynarodowym, nie zdołała ona zmienić nadal dobrych perspektyw jego posiadaczy. Będzie się tak działo dopóki, dopóty eurodolar pozostaje pod poziomem 1.1900/30. O ile wahania z minionych dni dostarczyły nieco emocji, o tyle patrząc w kalendarz danych makro, powodów ku temu specjalnie nie było..
Nadchodzący tydzień pod względem publikacji makroekonomicznych zapowiada się już zdecydowanie ciekawiej. W poniedziałek dostaniemy dane z USA na temat deficytu budżetowego za listopad. Na wtorek przewidziano publikację listopadowej sprzedaży detalicznej, jak również dane na temat zapasów w firmach za październik. Zapoznamy się również z decyzją FOMC w sprawie poziomu stóp procentowych. Oczekiwania mówią obecnie o podwyżce ceny pieniądza na najbliższym posiedzeniu o 25pb, czyli do poziomu 4,25%, co może działać korzystnie na dolara. W środę podane zostaną ceny w imporcie i eksporcie, bilans handlu zagranicznego, jak również cotygodniowe dane na temat zmian zapasów paliw. W czwartek zapoznamy się z listopadową inflacją cen konsumentów (CPI), indeksem NY Empire State, dynamiką produkcji przemysłowej, wykorzystaniem potencjału produkcyjnego i indeksem Philadelphia FED. Do tego oczywiście dojdą jeszcze cotygodniowa dane o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Na piątek zaplanowano w USA jedynie publikację bilansu obrotów bieżących za III kwartał. Jak więc widać, atrakcji czeka nas sporo, a tym samym potencjalnych impulsów mogących mieć wpływ na rynek walutowy powinno być więcej. Spójrzmy teraz na sytuację techniczną na poszczególnych parach.
Rynek zagraniczny
EUR/USD
Miniony tydzień na rynku eurodolara niestety nie przyniósł żadnych, poważniejszych rozstrzygnięć. Techniczna sytuacja tej pary w średnim terminie pozostaje zatem bez zmian, czyli nadal znajdujemy się pod poziomem 1.19, czyli pod przełamaną kilka tygodni temu linią szyi 2-letniej formacji RGR. Można zatem zakładać, że do momentu, gdy kurs oscyluje pod jej poziomem, nadal większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant kontynuacji sygnału kupna dolara i amerykańska waluta winna zyskiwać na wartości względem euro. Sygnałem zakończenia aktualnej konsolidacji w zakresie 1.1640 - 1.19 byłoby wybicie poza ten zakres. Zgodnie z zasadą, że im dłuższa konsolidacja, tym silniejszy ruch po wybiciu z niej, w obecnej sytuacji spodziewać można się sporych atrakcji po opuszczeniu zakresu 1.1640 - 1.19. Jak na razie zatem sytuacja bez zmian i nadal czekamy, aż rynek wybierze sobie dalszy kierunek. W dalszym ciągu preferowane są pozycje długie w dolarze w średnim terminie i dopiero trwały powrót cen ponad przełamaną linię szyi miałby szansę coś w tej kwestii zmienić.