Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Rynek krajowy: Piątek przyniósł zwrot i powrót do mocnego złotego. Notowania EUR/PLN i USD/PLN odbiły się od oporów 3,88 i 3,29 i tendencja ta była dzisiaj rano kontynuowana. W efekcie przełamana została bariera 3,85 za euro i 3,26 za dolara. O godz. 9:37 za jedno euro płacono 3,8480 zł, a za dolara 3,2450 zł.

Publikacja: 12.12.2005 09:48

Co ciekawe nadal słaby pozostaje węgierski forint, co sugeruje, że inwestorzy zagraniczni alokują się z forinta na złotówkę.

Złotemu może pomóc dzisiejsza poranna wypowiedź doradcy ekonomicznego premiera. Marek Zuber stwierdził, że do 2009 r. Polska może spełnić kryteria Traktatu z Maastricht, a euro przyjmiemy w latach 2010-2012. Dodał jednak, iż nie oczekuje już dalszych obniżek stóp procentowych. Dzisiejsza sesja nie przyniesie żadnych istotnych publikacji danych makro. W południe poznamy jedynie szczegóły dotyczące środowej aukcji zamiany obligacji. Tego samego dnia poznamy także informacje o listopadowej inflacji i październikowym bilansie płatniczym.

W piątek rano pisałem, iż warto zastanowić się nad sprzedażą walut i ponownym wejściem w złotego. Wydaje się, że zaobserwowana dzisiaj tendencja może być kontynuowana w najbliższych dniach. Celem dla EUR/PLN stają się ponownie okolice 3,8250, na dzisiaj wsparciem jest rejon 3,8340-3,84. Oporem jest rejon 3,86. W przypadku USD/PLN celem na dzisiaj mogą stać się okolice 3,23-3,2350, a oporem jest rejon 3,26.

Rynek międzynarodowy:

Piątek przyniósł nieznaczne osłabienie dolara. Tendencja ta była kontynuowana także dzisiaj rano - w efekcie naruszony został opór na EUR/USD na poziomie 1,1850. Za główną przyczynę podaje się obawy związane z jutrzejszym posiedzeniem amerykańskiego FED. Wprawdzie co do tego, że będziemy mieć kolejną podwyżkę o 25 p.b., nikt nie ma wątpliwości, ale pojawiają się różne opinie, co do komunikatu, który będzie je towarzyszył. Po publikacji listopadowych zapisków z posiedzenia FED, rynek zaczął się obawiać, iż cykl podwyżek stóp procentowych może zmierzać ku końcowi. Są jednak głosy, iż FED może pozytywnie zaskoczyć wydając "jastrzębi" komunikat. Niemniej jednak do jutra rynek będzie żył w niepewności. Dodatkowo przy okazji dzisiejszych danych o budżecie federalnym za listopad "odkurzona" może zostać kwestia deficytów. Szacunki mówią o jego wzroście do 61 mld USD z niecałych 58 mld USD w październiku, ale np. Biuro Budżetowe Kongresu (CBO), podaje wartość na poziomie 130 mld USD (!).

Reklama
Reklama

Najbliższym oporem są okolice 1,1875, ale wydaje się, że testowanie okolic 1,19-1,1920 jest nieuniknione. Wsparciem stały się okolice 1,1850.

Sporządził:

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama