Co więcej, wczorajsza fala deprecjacji amerykańskiej waluty doprowadziła tu również do powrotu ponad linię szyi 2-letnieij formacji RGR, co tym samym może sugerować pułapkę wybicia i kontynuację przeceny dolara w krótkim terminie. Silna fala wzrostowa w przeważającej mierze została spowodowana realizację zleceń stop loss dla długich pozycji w dolarze, które były poustawiane w górnej części niedawnej konsolidacji, czyli 1.1850 - 1.19. Od kilku godzin mamy jednak do czynienia z ustabilizowaniem się cen w rejonie 1.1940/80. Warto jednak zauważyć, że ta niewielka konsolidacja przybrała tu kształt trójkąta symetrycznego, a więc można mówić w tym układzie o chorągiewce, której wymowa jest pozytywna i winna zapewnić wybicie górą i dalszą kontynuację spadku wartości amerykańskiej waluty. Z jej zasięgu wynikałby wzrost mniej więcej do okolic 1.21, gdzie obecnie zlokalizowana jest również średnioterminowa linia trendu spadkowego, zapoczątkowana jeszcze w marcu. Można zatem zakładać, że rynek docelowo będzie chciał ją przetestować (w przypadku faktycznego wybicia górą). Odnośnie wsparcia, to jest nim górne ograniczenie ostatniej, miesięcznego konsolidacji, które niedawno było jeszcze silnym oporem, czyli rejon 1.1850 - 1.19.
USD/JPY
Spadek wartości amerykańskiej waluty widoczny był również względem jena. Nie udało się tu zatem już utrzymać silnego trendu wzrostowego i mamy jedną z jego pierwszych, poważniejszych korekt. Przełamane zostało krótkoterminowe wsparcie przy 120.00, które obecnie stanowi poziom o charakterze podażowym. Można zakładać, że udany powrót nad ten poziom byłby sygnałem nadal utrzymującej się, sporej siły popytu na tej parze. Głównym problemem byków w krótkim terminie będzie jednak poziom około 2-tygodniowej linii trendu spadkowego, która obecnie znajduje się przy cenie 120.80. Wybicie ponad jej poziom winno się w rezultacie przełożyć na powrót do głównego trendu i tym samym zakończenie aktualnej korekty. W przypadku pogłębienia spadku wartości dolara, kolejnych wsparć doszukiwałbym się w rejonie 118.70, czyli w okolicy kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego. Nieco niżej popyt winien być także widoczny w rejonie 118.37. Najbliższym wsparciem jest jednak poziom 119.50, gdzie zostało wyznaczone dotychczasowe minimum. Pokrywa się ono również z rejonem górnego ograniczenia konsolidacji z drugiej połowy listopada. Jak więc widać, posiadacze dolara nie są jeszcze na do końca straconych pozycjach, ale z pewnością ostatnie dni nie były tu dla nich pomyślne, zatem obecnie sugerowałbym się skupić na wspomnianej, 2-tygodniowej linii trendu spadkowego (120.80), bowiem jej przebicie byłyby już sygnałem ponownego dołączenia do trendu wzrostowego.
EUR/JPY
Dość dobrze sprawuje się para eurojena. Wczorajsza fala aprecjacji euro względem dolara przełożyła się również tutaj na wzrost wartości euro do waluty japońskiej. Udało się kupującym przełamać najbliższy poziom oporu, jakim były zeszłotygodniowe szczyty przy 142.79. Został tym samym osiągnięty już pierwszy, docelowy poziom, wynikający z przełamania ceny 141.15, czyli 161,8% wysokości listopadowej korekty na ok. 143.36. Na przestrzeni ostatniego miesiąca można wyznaczyć formację wzrostowego kanału, którego górne ograniczenie zatrzymało wczoraj posiadaczy kupujących europejską walutę. Obecnie zakres formacji to ok. 141.90 - 143.25. Najbliższym wsparciem jest z kolei cena 142.79, czyli zeszłotygodniowy wierzchołek, nad który udało się wczoraj kupującym wyprowadzić ceny. Można zakładać, że zejście pod jego poziom stanowiło będzie sygnał do przeceny w stronę wspomnianego 141.90. Póki co, posiadacze europejskiej waluty nadal mają w średnim i krótkim terminie przewagę i dopiero przełamanie któregoś ze wskazanych wsparć miałoby szansę zmienić tę sytuację.GBP/USD