Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień był jednym z ważniejszych na przestrzeni ostatnich tygodni. Mieliśmy bowiem do czynienia z bardzo silnym osłabieniem dolara. Doszło do wybicia ponad 3-miesięczną linię trendu spadkowego (przy 1.1850), jak również ponad poziom 1.19, co tym samym niejako zakończyło miesięczny okres konsolidacji. Jak się zatem okazało, rynek nie jest jeszcze gotowy do trwałego spadku pod 1.1640.

Publikacja: 13.12.2005 08:00

Co więcej, wczorajsza fala deprecjacji amerykańskiej waluty doprowadziła tu również do powrotu ponad linię szyi 2-letnieij formacji RGR, co tym samym może sugerować pułapkę wybicia i kontynuację przeceny dolara w krótkim terminie. Silna fala wzrostowa w przeważającej mierze została spowodowana realizację zleceń stop loss dla długich pozycji w dolarze, które były poustawiane w górnej części niedawnej konsolidacji, czyli 1.1850 - 1.19. Od kilku godzin mamy jednak do czynienia z ustabilizowaniem się cen w rejonie 1.1940/80. Warto jednak zauważyć, że ta niewielka konsolidacja przybrała tu kształt trójkąta symetrycznego, a więc można mówić w tym układzie o chorągiewce, której wymowa jest pozytywna i winna zapewnić wybicie górą i dalszą kontynuację spadku wartości amerykańskiej waluty. Z jej zasięgu wynikałby wzrost mniej więcej do okolic 1.21, gdzie obecnie zlokalizowana jest również średnioterminowa linia trendu spadkowego, zapoczątkowana jeszcze w marcu. Można zatem zakładać, że rynek docelowo będzie chciał ją przetestować (w przypadku faktycznego wybicia górą). Odnośnie wsparcia, to jest nim górne ograniczenie ostatniej, miesięcznego konsolidacji, które niedawno było jeszcze silnym oporem, czyli rejon 1.1850 - 1.19.

USD/JPY

Spadek wartości amerykańskiej waluty widoczny był również względem jena. Nie udało się tu zatem już utrzymać silnego trendu wzrostowego i mamy jedną z jego pierwszych, poważniejszych korekt. Przełamane zostało krótkoterminowe wsparcie przy 120.00, które obecnie stanowi poziom o charakterze podażowym. Można zakładać, że udany powrót nad ten poziom byłby sygnałem nadal utrzymującej się, sporej siły popytu na tej parze. Głównym problemem byków w krótkim terminie będzie jednak poziom około 2-tygodniowej linii trendu spadkowego, która obecnie znajduje się przy cenie 120.80. Wybicie ponad jej poziom winno się w rezultacie przełożyć na powrót do głównego trendu i tym samym zakończenie aktualnej korekty. W przypadku pogłębienia spadku wartości dolara, kolejnych wsparć doszukiwałbym się w rejonie 118.70, czyli w okolicy kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego. Nieco niżej popyt winien być także widoczny w rejonie 118.37. Najbliższym wsparciem jest jednak poziom 119.50, gdzie zostało wyznaczone dotychczasowe minimum. Pokrywa się ono również z rejonem górnego ograniczenia konsolidacji z drugiej połowy listopada. Jak więc widać, posiadacze dolara nie są jeszcze na do końca straconych pozycjach, ale z pewnością ostatnie dni nie były tu dla nich pomyślne, zatem obecnie sugerowałbym się skupić na wspomnianej, 2-tygodniowej linii trendu spadkowego (120.80), bowiem jej przebicie byłyby już sygnałem ponownego dołączenia do trendu wzrostowego.

EUR/JPY

Dość dobrze sprawuje się para eurojena. Wczorajsza fala aprecjacji euro względem dolara przełożyła się również tutaj na wzrost wartości euro do waluty japońskiej. Udało się kupującym przełamać najbliższy poziom oporu, jakim były zeszłotygodniowe szczyty przy 142.79. Został tym samym osiągnięty już pierwszy, docelowy poziom, wynikający z przełamania ceny 141.15, czyli 161,8% wysokości listopadowej korekty na ok. 143.36. Na przestrzeni ostatniego miesiąca można wyznaczyć formację wzrostowego kanału, którego górne ograniczenie zatrzymało wczoraj posiadaczy kupujących europejską walutę. Obecnie zakres formacji to ok. 141.90 - 143.25. Najbliższym wsparciem jest z kolei cena 142.79, czyli zeszłotygodniowy wierzchołek, nad który udało się wczoraj kupującym wyprowadzić ceny. Można zakładać, że zejście pod jego poziom stanowiło będzie sygnał do przeceny w stronę wspomnianego 141.90. Póki co, posiadacze europejskiej waluty nadal mają w średnim i krótkim terminie przewagę i dopiero przełamanie któregoś ze wskazanych wsparć miałoby szansę zmienić tę sytuację.GBP/USD

Reklama
Reklama

Z bardzo wyraźnym osłabieniem dolara mieliśmy do czynienia na parze funta względem amerykańskiej waluty. Problemy jej posiadaczy pojawiły się już w zeszłym tygodniu. Ostrzeżeniem było bowiem wyraźne przełamanie ceny 1.7450, czyli poziomu lokalnego szczytu z początku ubiegłego tygodnia, jak również 3-miesięcznej linii trendu spadkowego. Pod koniec tygodnia mieliśmy jeszcze do czynienia z ruchem korekcyjnym (umocnieniem dolara), który jednak nie zdołał sprowadzić cen pod przełamane 1.7450. Obecnie minimalnym celem kupujących wydaje się wzrost w kierunku wierzchołka z końca października, skąd poprzednia, miesięczna fala spadkowa została zapoczątkowana. Poziom ten znajduje się przy 1.79. Wczorajszy ruch był tu na tyle silny, że najbliższe wsparcia znajdują się obecnie w dość znacznej odległości. Popytu można się bowiem spodziewać dopiero w rejonie 1.7555 oraz niżej przy wspomnianym już 1.7450. Póki co, posiadacze krótkich pozycji w dolarze mają tu zdecydowanie przewagę.

USD/CHF

Osłabienie amerykańskiej waluty widoczne było również na dolarze względem szwajcarskiej waluty. Wspomniałem w zeszłym tygodniu o nieco dyskusyjnej formacji klina zniżkującego, którego dolne ograniczenie zdołało doprowadzić do korekcyjnego odbicia. Jak się jednak okazało, tym razem wsparcie zostało wyraźnie przełamane. Wczorajszy spadek cen dotarł w rejon 261,8% wysokości korekty z początku grudnia. Warto o tym wspomnieć ze względu na to, że dość dobrze zadziałał również pierwszy poziom docelowy, czyli 161,8% (1.2970). Sytuacja w krótkim terminie jest tu mniej więcej podobna do eurodolara, czyli również mamy do czynienia z kształtowaniem się trójkąta symetrycznego, co mogłoby sugerować budowanie formacji prospadkowej chorągiewki (osłabiającej dolara). Wsparciem jest teraz cena 1.2850/60 i przełamanie tego zakresu winno doprowadzić do wyznaczenia kolejnej, silnej fali spadku wartości amerykańskiej waluty. Najbliższego oporu doszukiwałbym się w rejonie 1.2960/70.

Wczorajszy dzień przyniósł również publikację dość istotnych danych makroekonomicznych, czyli listopadowego deficytu budżetowego w USA. Oczekiwano, że będzie on na poziomie 80,0mld USD, podczas gdy faktyczny jego odczyt wyniósł 83,1mld USD. Dane te oczywiście amerykańskiej walucie pomóc nie mogły. Dzisiejszy dzień również będzie bardzo istotny, bowiem na godzinę 20.15 zaplanowano ogłoszenie decyzji FED w sprawie poziomu stóp procentowych. Oczekuje się ich wzrostu na aktualnym posiedzeniu o 25pb do poziomu 4,25%. Oprócz tych danych otrzymamy również po południu informacje odnośnie listopadowej sprzedaży detalicznej, której wzrost prognozowany jest na poziomie 0,5%, natomiast z wyłączeniem sprzedaży samochodów +0,1%. Otrzymamy dziś jeszcze dane na temat zapasów w firmach (prog. +0,5%), ale są to dane za październik, a więc nie powinny już mieć większego znaczenia, zwłaszcza w towarzystwie dzisiejszego posiedzenia FOMC. Oprócz danych ze Stanów Zjednoczonych, otrzymamy dziś także o 10.30 inflację CPI w Wielkiej Brytanii za listopad. Prognozuje się jej wzrost o 0,1%. Pół godziny później podany zostanie jeszcze niemiecki indeks koniunktury instytutu ZEW (dane wstępne za grudzień), którego odczyt spodziewany jest na poziomie 40,3pkt.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama