Federal Open Market Committee (FOMC) podwyższył stopę podstawową o 25 pb. do 4,25 proc. Decyzja była jednogłośna. Przyśpieszone wychodzenie inwestorów z amerykańskiej waluty spowodował jednak sygnał zawarty w komunikacie, że kolejne podwyżki mogą być konieczne, ale zasadniczo zrezygnowano z kontynuacji polityki akomodacyjnej, czyli podwyżek stóp na kolejnych posiedzeniach. Taki wydźwięk najważniejszej w tym tygodniu informacji wywołał kolejną falę wzrostową na rynku eurodolara. Kurs bardzo szybko przeszedł ostatni szczyt kończąc wspinaczkę dopiero na początku dzisiejszej sesji na poziomie 1,2051 - poziomie kilkakrotnie wskazywanym w komentarzach jako target. O godzinie 10:30 jedno euro wyceniane było na 1,2015 dolara. Niepokojącym sygnałem dla wierzących w siłę zielonego w dłuższej perspektywie jest utrzymująca się hossa na rynkach metali szlachetnych oraz ostatnie silne zwyżki cen na rynku ropy naftowej. Kurs ropy wzrósł we wtorek tylko o 7 centów, ale zamknął się na najwyższym poziomie od pięciu tygodni! Za baryłkę ropy ze styczniowych kontraktów trzeba było płacić na zamknięciu 61,37 USD.
Środa z uwagi na kilka istotnych danych makro najprawdopodobniej nie pozwoli odpocząć inwestorom zainteresowanym euro lub dolarem. Tradycyjnie już najważniejsze wiadomości napłyną zza oceanu. Wśród tych, które mogą pozostawić swój ślad na walucie amerykańskiej są bilans handlu zagranicznego za październik, ceny w imporcie za listopad oraz tygodniowa zmiana zapasów paliw.
Sytuacja techniczna: w końcu mamy ewidentne potwierdzenie średniookresowej przewagi byków nad niedźwiedziami. Pierwsze godziny dzisiejszej sesji pokazały zgodny z oczekiwaniami test ważnego oporu 1,2050, gdzie najprawdopodobniej nastąpiła częściowa realizacja zysków długich pozycji. Obecnie układ wskaźników pozwala sądzić, że byki mogą mieć poważne trudności z trwałym pokonaniem tego miejsca charakterystycznego, choć nie można jeszcze jednoznacznie wykluczyć takiego scenariusza z testem figury 1,2100 włącznie. Pamiętajmy, że cały czas mamy do czynienia jeszcze z silnym trendem wzrostowym. W miarę upływu czasu na rynku coraz wyraźniej jednak swoją obecność zaznaczać powinny niedźwiedzie. Istotnym oporem, a jednocześnie miejscem, gdzie może dojść do zakończenia korekty ostatnich wzrostów jest rejon pierwszego wsparcia 1,1970 - 1,1960.
RYNEK KRAJOWY
Złoty w dalszym ciągu ma się dobrze. Na początku środowej sesji przewaga popytu nad podażą widoczna była szczególnie wyraźnie na parze USD/PLN, gdzie doszło do ataku na ostatni dołek 3,1780. O godzinie 9:30 za jednego dolara trzeba było zapłacić 3,1750 złotego. Można zatem już zaryzykować stwierdzenie, że doszło do powrotu na rynek spadków. Zgodnie z wcześniejszymi prognozami nie można więc wykluczyć testu nowych minimów. Analiza techniczna rynku na parze USD/PLN podpowiada, że najbliższym celem dla rosnącego w siłę złotego jest rejon 3,1500 - 3,1600. Wyznaczając jednak nowy target dla spadków kursu nie należy zapominać o bardzo silnej korelacji notowań pary USD/PLN z rynkiem eurodolara oraz czekających nas dzisiaj danych makroekonomicznych.