Poniedziałek przyniósł umocnienie się naszej waluty. Kurs EUR/PLN pokonał poziom 3,85 zł, a USD/PLN spadł poniżej 3,21 zł. Dzisiaj rano złoty był jeszcze mocniejszy. O godz. 9:30 za jedno euro płacono 3,8415 zł, a za dolara 3,2050 zł.
Głównym wydarzeniem wczorajszej sesji były oczywiście opublikowane o godz. 16:00 przez Główny Urząd Statystyczny dane o produkcji przemysłowej i cenach PPI w listopadzie. I tak dynamika produkcji okazała się wyższa od rynkowych prognoz na poziomie 7,4 proc. r/r i wyniosła 8,5 proc. r/r. Z kolei ceny PPI spadły o 0,4 proc. r/r wobec oczekiwanych -0,5 proc. r/r. Takie dane pokazują wyraźnie, że gospodarka ma się coraz lepiej, a Rada Polityki Pieniężnej nie będzie brać pod uwagę obniżki stóp procentowych na rozpoczynającym się dzisiaj swoim dwudniowym posiedzeniu. Zresztą wiele wskazuje na to, że cykl obniżek mamy już za sobą i "nawoływania" premiera Marcinkiewicza na niewiele się zdadzą. W międzyczasie rynek otrzymał także informacje o wynikach przetargu bonów skarbowych, gdzie zgłoszony popyt blisko trzykrotnie przewyższył podaż. Z kolei agencja Standard&Poors poinformowała o podniesieniu ratingu kredytowego dla Słowacji do "A" z "A-". Jednocześnie zmieniono rating krótkoterminowy do "A-1" z "A-2".Wczoraj obradował także Węgierski Bank Centralny, który zdecydował o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Oczekuje się, że podobną decyzję podejmą dzisiaj także Słowacy.
Wtorkowa sesja powinna upłynąć pod znakiem mocnej złotówki. W przypadku EUR/PLN realizowany jest scenariusz spadku do 3,8250, a oporem stały się teraz okolice 3,85. Na parze USD/PLN silnym wsparciem jest strefa 3,19-3,20 (spadek w te okolice warto będzie wykorzystać do kupna dolarów na dłużej), a oporem są okolice 3,22-3,23.
Rynek międzynarodowy:
Początek tygodnia przyniósł nieznaczne umocnienie dolara. Kurs EUR/USD zniżkował z 1,2030 do 1,1980 dzisiaj rano. Europejskiej walucie niewątpliwie zaszkodziły gorsze dane o produkcji przemysłowej w strefie euro. Jak podał o godz. 11:00 Eurostat w październiku dynamika produkcji przemysłowej wyniosła -0,8 proc. m/m i +0,1 proc. r/r. Na rynku oczekiwano lepszych danych, odpowiednio -0,4 proc. m/m i +1,1 proc. r/r. Dodatkowo inwestorzy oczekują, że publikowane dzisiaj i podczas kolejnych sesji dane makroekonomiczne będą dobre dla dolara. Już dzisiaj poznamy informacje o nowych inwestycjach budowlanych i pozwoleniach na nie, a także wartość listopadowego wskaźnika cen produkcji sprzedanej przemysłu (PPI). Oczekuje się wzrostu wskaźnika bazowego PPI (z wyłączeniem zmian cen paliw i żywności) do 0,2 proc. m/m z -0,3 proc. m/m. Oczywiście niższy odczyt zaszkodziłby dolarowi i perspektywom wzrostu stóp procentowych w USA.