Posiedzenie RPP jest najważniejszym wydarzeniem, wobec czego rynek będzie skupiał uwagę na jutrzejszym komunikacie Rady. Papiery dłużne zyskały dość wyraźnie, można odnieść wrażenie, że spora część uczestników rynku ma jeszcze nadzieję na redukcję podstawowej stopy procentowej. Dane napływające z gospodarki nie są na tyle jednoznaczne, aby w oczywisty sposób mogły sugerować przyszłą politykę kosztu pieniądza. Niższa niż prognozowana inflacja za poprzedni miesiąc jak najbardziej przemawia za kolejnym cieciem stóp, jednak wzrost wynagrodzeń (w dużej części spowodowany świętem górniczym) oraz dane o produkcji przemysłowej wskazują na rozpędzanie gospodarki. W tej sytuacji obniżka spowoduje dodatkowe nasilenie presji inflacyjnej, wobec czego taki krok wydaje się w obecnej chwili nieuzasadniony. Globalny wzrost kosztu pieniądza powoduje, że nasze władze monetarne nie mają łatwego wyboru.
Dolar po niezbyt udanym poprzednim tygodniu stopniowo odzyskuje siłę. Rynek znajduje się poniżej poziomu 1.19, a amerykańska waluta zyskuje do większości walut z grupy państw G7. Końcówka roku powinna być udana dla dolara. Obecnie wszystko wskazuje na próbę kontynuowania długoterminowego trendu zapoczątkowanego styczniu bieżącego roku. Dziś jeszcze poznaliśmy wartość inflacji mierzoną cenami producentów oraz liczbę nowo wydanych pozwoleń na budowę w USA. Ceny produkcji spadły w listopadzie o 0,7% m/m natomiast liczba nowych budów wzrosła o 5,3% w minionym miesiącu. Dane te przyczyniły się do dalszego wzrostu wartości dolara.