Na rynku oczekiwano zwyżki do 2,017/20 mln z 2,014 mln przed rewizją. Z kolei liczba pozwoleń na te inwestycje poszła w górę o 2,5 proc. do 2,155 mln z 2,103 mln w październiku. Analitycy prognozowali jej spadek do 2,092 mln. Informacje te idealnie dopisują się do tych przedstawionych w ostatnim okresie i pokazują bardzo dobry obraz amerykańskiej gospodarki. Pozwala to tym samym domniemywać, że FED może decydować się na dalsze podwyżki stóp i to pomimo zmian w "języku" ostatniego komunikatu. Zwyżka "zielonego" byłaby zapewne większa gdyby nie publikacja kolejnych ważnych z punktu widzenia FOMC danych - o cenach produkcji sprzedanej przemysłu. W listopadzie wskaźnik PPI spadł o 0,7 proc. m/m (w największym stopniu od kwietnia 2003 r.), a po odjęciu mocno zmiennych cen żywności i energii wzrósł o 0,1 proc. m/m. Na rynku oczekiwano, że ceny wyniosą odpowiednio -0,5 proc. i +0,2 proc.
Pierwsze godziny środowego handlu przyniosły nieznaczną korektę tego ruchu. Cena euro wzrosła nieco powyżej 1,1890. Z kolei cena jena skonsolidowała się w zakresie 116,75-117,30. Inwestorzy oczekują na publikowane o godz. 14:30 dane z USA. Według analityków wzrost PKB za III kwartał w finalnym odczycie ma wynieść 4,3 proc., czyli tyle samo co w ostatniej estymacji.
Na rynku EUR/USD najbliższy techniczny opór znajduje się na poziomie 1,1910 i wydaje się, że jego okolice można spróbować wykorzystać do sprzedaży wspólnej waluty. Należy jednak pamiętać, że udane pokonanie tego levelu w górę otwiera drogę do 1,1945. Z kolei najbliższe silne wsparcie stanowi wczorajsze minimum tj. 1,1935/40.