Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 21 grudnia 2005r. , godz. 10:00 RPP nie zaskoczy inwestorów Rynek krajowy: We wtorek złoty nadal pozostawał mocny. Kurs EUR/PLN spadł w okolice 3,83-3,8350 zł, a USD/PLN wzrósł z okolic 3,20-3,2050 zł w rejon 3,2280 zł. Po części na zachowanie się poszczególnych par znaczący wpływ miały notowania eurodolara, gdzie odnotowaliśmy spadek z okolic 1,1980 do 1,1840 wieczorem. Dzisiaj rano złoty pozostawał stabilny - za jedno euro płacono 3,8220 zł, a za dolara 3,2250 zł.

Publikacja: 21.12.2005 09:36

Inwestorzy nie otrzymali wczoraj żadnych istotnych informacji z kraju. Inaczej będzie dzisiaj, kiedy to poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej ws. stóp procentowych. Nikt na rynku nie spodziewa się jednak zmian, a spora część uczestników rynku oczekuje również, iż główna stopa pozostanie na poziomie 4,5 proc. przez cały 2006 r. Z tego powodu istotniejszy może okazać się nie suchy, krótki komunikat, a szczegółowe uzasadnienie, które poznamy na konferencji prasowej o godz. 16:00.

Technika pokazuje, że do Świąt nie należy spodziewać się znaczących zmian w notowaniach złotego. Im bliżej soboty tym obroty będą niższe w wyniku spadku aktywności inwestorów. Kurs EUR/PLN powinien zmierzać w okolice 3,8250 zł nieznacznie je naruszając, a oporem pozostają okolice 3,8450-3,85 zł. W przypadku USD/PLN wsparciem są okolice 3,21-3,2150 zł, a kurs powinien kierować się w okolice 3,23-3,2350 zł w czym powinien pomagać EUR/USD.

Rynek międzynarodowy:

Wczorajsza sesja przyniosła umocnienie się dolara w relacji do euro. Kurs EUR/USD spadł z okolic 1,1980 do 1,1840 wczoraj wieczorem. Później nastąpiło odreagowanie do 1,1910 dzisiaj rano. O godz. 9:31 za jedno euro płacono 1,1890 dolara.

Wczoraj rynek otrzymał kilka informacji z Eurostrefy i USA. Jak podał o godz. 11:00 Eurostat w październiku nadwyżka eksportu nad importem zmalała do 109 mln EUR. Na rynku oczekiwano odczytu na poziomie +1,6 mld EUR. Pozytywną informacją była jednak rewizja do góry danych za wrzesień - z 1,4 mld EUR do 2,0 mld EUR. Z kolei opublikowane o godz. 14:30 z USA dane o inflacji producentów w listopadzie pokazały jej spadek o -0,7 proc. m/m i wzrost o 0,1 proc. m/m po odliczeniu zmian cen paliw i żywności. W ujęciu rocznym dane wyniosły 4,4 proc. r/r i 1,7 proc. r/r. Na rynku oczekiwano figury na poziomie odpowiednio -0,5 proc. m/m i +0,1 proc. m/m. Biorąc pod uwagę, iż istotniejsze są dane PPI core, należy stwierdzić, iż publikacja ta nie była pozytywna pod kątem perspektyw podwyżek stóp procentowych przez FED. O tej samej porze amerykański Departament Handlu poinformował, że liczba rozpoczętych budów wzrosła w listopadzie aż o 5,3 proc. do 2.123 mln, podczas kiedy oczekiwano figury na poziomie 2.017 mln. Z kolei liczba wydanych pozwoleń zwiększyła się o 2,5 proc. do 2.155 mln. I tak mimo publikacji de facto gorszej figury o inflacji PPI notowania EUR/USD zdołały przebić ważny poziom wsparcia na 1,1950. Niewykluczone, że inwestorzy bardziej skupili się na danych z rynku nieruchomości, które zanegowały pojawiające się wcześniej ryzyko spowolnienia w tej branży. W każdym razie przełamanie w/w poziomu uruchomiło lawinę, która zatrzymała się dopiero wieczorem w okolicach 1,1840. Później rynek pomału się podnosił, a świadkami wyraźniejszego odreagowania byliśmy dopiero dzisiaj rano, kiedy to rynek obiegły spekulacje odnośnie polityki monetarnej Europejskiego Banku Centralnego. Powołując się na wiarygodne źródła w ECB mówi się o możliwości kolejnej podwyżki stóp procentowych w marcu przyszłego roku. Dodaje się, że kolejny taki ruch mógłby nastąpić we wrześniu 2006 r. Tyle, że o takiej możliwości wiadomo nie od dzisiaj - w takiej sytuacji część inwestorów wykorzystała zwyżkę do 1,1910 do sprzedaży EUR/USD.

Reklama
Reklama

Dzisiaj uwaga rynku skupi się na danych o amerykańskim PKB za III kwartał - to już ostatni, trzeci odczyt, więc nikt nie oczekuje żadnych niespodzianek. Wpływ na rynek może mieć zaplanowana na wieczór (godz. 19:00) wypowiedź gubernatora FED z Richmond, Jeffrey?a Lackera, który może ponownie zasygnalizować gotowość banku centralnego do dalszych podwyżek stóp procentowych. Może być ona dobrze przyjęta w kontekście ostatnich dobrych danych makro nt. stanu amerykańskiej gospodarki.Technika pokazuje, że notowania EUR/USD powinny kierować się w okolice wczorajszych minimów 1,1830-40. Oporem są okolice 1,1910-35. W tych ograniczeniach powinniśmy oscylować aż do Świąt.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama