Notowania zaczęły się spadkiem, ale kurs zaczął szybko odrabiać straty docierając przed otwarciem kasowego do poziomu 2721 pkt. Pomimo kilku prób nie udało się go jednak pokonać, a słabnący w pierwszych minutach indeks ożywił podaż na rynku terminowym. Efektem był spadek, który przyniósł test wsparcia na 2706 pkt. Tuż powyżej popyt podjął walkę i doprowadził do odbicia. Przed południem kurs ponownie zbliżył się do powyższej bariery, ale znów nie udało się jej przełamać. Odpowiedź byków była dużo mocniejsza niż poprzednia i rynek ruszył do góry. Tuż ponad porannymi szczytami doszło do zatrzymania, po którym nastąpił kolejny ruch spadkowy. W ostatniej godzinie atmosfera uspokoiła się i w strefie 2712-2717 pkt. zapanowała niewielka konsolidacja. Do końca dnia ten stan nie uległ zmianie, a zamknięcie wypadło przy górnej granicy horyzontu.

Sesja nie zmienia w większym stopniu sytuacji. Na wykresie powstała niewielka świeca bez korpusu, która razem z poprzednią tworzy formację harami. Po ostatnich wzrostach może to być powód do pewnej ostrożności, ale nie można jeszcze na tej podstawie przesądzać wystąpienia wkrótce głębszego spadku. Nie pozwala na to między innymi skuteczna obrona pierwszego z ważniejszych wsparć, jakie na 2706 pkt. tworzy połowa wtorkowego korpusu. Także kształt formacji jako bardziej prawdopodobną sugeruje w najbliższych dniach przejściową stabilizację niż większe osłabienie. Większym zmianom nie uległ także układ wskaźników. Niektóre z oscylatorów potwierdziły spadek, ale pozostały one w strefach wykupienia nie dając tym samym sygnałów sprzedaży. ROC też utworzył niewielki szczyt i nie zdołał unieważnić kolejnej z serii negatywnych dywergencji. Należy liczyć się z możliwością kolejnych testów powyższego wsparcia, ale nawet w przypadku pokonania dopiero jednoznaczne zejście poniżej linii dwumiesięcznego trendu zwyżkowego, aktualnie na 2669 pkt. może dać impuls dla wyraźniejszej zniżki. Poza ostatnim maksimum na 2727 pkt. oporem powinny być okolice 2740 pkt.