Inwestorzy spodziewali się innego scenariusza rozwoju sytuacji - analogicznie do poprzednich sesji, fundusze inwestycyjne miały utrzymywać indeks w okolicy 2700 punktów, by zakończyć rok przy historycznych szczytach i odnotować maksymalnie wysokie stopy zwrotu. Indeks miał problemy z poważniejszym odreagowaniem - w trakcie notowań dochodził tylko w okolice 2665 punktów. Zamknięcie ostatniej tegorocznej sesji wypadło na poziomie 2654,95 pkt. Z dużych spółek najsłabiej radziły sobie akcje KGHM, który spadał nawet ponad 4 proc., pod koniec duże zlecenia kupna spowodowały odreagowanie i w efekcie tego spółka zakończyła sesję na poziomie 62,5 zł. Spośród innych spółek słabe były: TVN, Agora, MOL, TPSA i Pekao. Na drugim biegunie znalazły się tylko akcje Biotonu, które wzrosły o 4 proc. przy wysokim wolumenie. Obroty na spółkach z WIG20 wyniosły ponad 411 mln złotych. Inwestorzy mogą się czuć zaniepokojeni, ponieważ mimo niskich obrotów na poszczególnych sesjach w ostatnich dniach, te na spadkach indeksu były wyższe niż na wzrostach.
Piątkowy silny spadek indeksu pogorszył wyraźnie obraz techniczny rynku. Pocieszeniem dla posiadaczy akcji jest fakt, iż indeks nie zdołał (w cenach zamknięcia) przełamać w dół dwumiesięcznej linii trendu wzrostowego ( w trakcie sesji linia ta została już lekko naruszona). Można jednak zakładać, że próba taka powinna zostać podjęta już na dzisiejszej sesji. Bliski wygenerowania sygnału do sprzedaży jest system paraboliczny SAR. Sygnały do zamykania pozycji zostały wygenerowane po piątkowej sesji przez oscylator stochastyczny a w tym szczególnie przez RSI - oba wskaźniki wyszły ze stref wykupienia. Do swej średniej zbliżył się MACD, choć na tym średnioterminowym wskaźniku ( w ostatnim czasie silnie zwyżkował) wstępny sygnał sprzedaży mógłby paść dopiero przy dalszym ok. kilkudziesięciopunktowym spadku indeksu. W przypadku dalszego spadku indeksu pierwsze wsparcie to okolice 2622 punktów, a niżej poziom ok. 2550 pkt. Oporem dla indeksu pozostaje wartość 2702 pkt., choć po piątkowej sesji wydaje się, że na ewentualny atak na ten poziom przyjdzie trochę poczekać.