Z kolei cena euro przebiła w dół poziom 3,8200 i ustaliła minimum na 3,8155. Kolejne trzy czynniki wspierającego złotego także się nie zmieniły. Atmosfera na rynku długu nadal bardzo dobra (popyt na 2-letnie obligacje wyniósł ponad 9 mld złotych wobec oferty na poziomie 2,5 mld złotych), hossa na warszawskim parkiecie trwa w najlepsze, a rynek czeka na przechodzenie przez rynek środków z emisji zagranicznych obligacji. Mocny złoty nie straszny minister finansów. Dziś Teresa Lubińska podkreślała, że przedsiębiorcy dobrze sobie radzą z drożejącą krajową walutą oraz, że ta ostatnia skazana jest na wzmocnienie. Pytanie co na to Kazimierz Marcinkiewicz?
Sesja europejska przyniosła umocnienie euro wobec dolara. Kurs EUR/USD wzrósł do ok. 1,2110. Inflacja konsumentów w strefie euro za grudzień wyniosła zgodnie z oczekiwaniami analityków 2,2%. Jest to poziom wyższy niż 2% i przemawia na korzyść kolejnej podwyżki stóp procentowych przez ECB. Nastroje wobec waluty amerykańskiej pogorszyła jeszcze informacja o trzęsieniu ziemi o sile 6,7 w skali Richtera w zatoce kalifornijskiej. Chwilową słabość dolara po tej informacji i zwyżkę kursu ponad 1,2100 wykorzystano do zakupów tej waluty w oczekiwaniu na dobre dane ekonomiczne z USA. Prognozy mówiły o wzroście zamówień w przemyśle za listopad o 2,4%, w rzeczywistości zrealizowano 2,5% wzrost. Mimo, że było to spowodowany w głównej mierze przez jednorazowe zamówienia ze strony sektora transportowego, tak dobry odczyt wraz z prognozą 200 tysięcy nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym może spowodować zasłużoną korektę na eurodolarze. Z całą pewnością rok 2006 zaczął się dla dolara niepomyślnie, dlatego też niektórzy traderzy mówią, że tylko bardzo dobry wynik piątkowych "payrollsów" (ponad 250 tyś.) może odwrócić kształtującą się tendencję. Warto dodać, że w tym nowym roku dolar nie może już liczyć na wsparcie ze strony korporacji amerykańskich cofających zyski do USA ze względu na ulgi podatkowe.