Wstępnych dane o dynamice produkcji przemysłowej za listopad w Niemczech były gorsze od oczekiwań (spadek -0,4% m/m wobec prognozy: -0,3% m/m). Dane o 14:30 pokazały, iż w USA w grudniu zarejestrowano 108 tyś nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym, wobec prognozowanych 200 tyś. Wzrost o 215 tyś w listopadzie zrewidowane w górę do 305 tyś. Główną przyczyną tej rewizji był szybszy od przypuszczeń powrót na rynek pracy 300 tyś osób, które straciły pracę we wrześniu i październiku z powodu huraganów w zatoce meksykańskiej. Po zsumowaniu obu tych wzrostów i porównaniu z prognozą okazuje się, że kreacja miejsc pracy przez ostatnie 2 miesiące była gorsza tylko o 2 tyś. Łącznie w 2005 roku gospodarka amerykańska stworzyła ponad 2 miliony nowych miejsc pracy (2,2 mln w 2004 roku), co jest wynikiem dobrym, jednakże w okresie 1997-1999 wzrost ten wynosił średnio 3 mln. Podobnego tempa kreacji (tj. około 180 tyś miesięcznie) możemy się spodziewać w 2006 roku.
Na dane o nowych miejscach pracy eurodolar zareagował gwałtownym wzrostem, z chwilową pauzą na przetrawienie rewizji. Reakcja na rynku obligacji amerykańskich była podobna, jednakże po bardzo zmiennych kilku minutach rentowności zaczęły wzrastać. Przyczyną wydaje się wyższy od oczekiwanych wzrost średniej płacy w USA.
Ponieważ nie przetestowaliśmy jeszcze poziomu 1,2200/10, gdzie znajdują się silny opór, można kupować na spadkach w okolicy 1,2140 z targetem na 1,2180.
Podczas dzisiejszej sesji kurs EUR/PLN przetestował wczorajsze wsparcie na poziomie 3,79 (najmocniejszy poziom złotówki wobec euro od dwóch lat). Próba przebicia poziomu zakończyła się niepowodzeniem. Pomógł premier Kazimierz Marcinkiewicz, który na konferencji prasowej skarżył się na silną złotówkę, która może zmniejszyć tempo wzrostu gospodarczego. Według premiera wysokie notowania złotego zahamują eksport, a RPP powinna obniżyć stopy procentowe.