Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Pierwszy tydzień 2006 roku przyniósł na rynku walutowym spore zmiany. Dolar bardzo wyraźnie stracił na wartości względem większości walut. Nie ominęło to także relacji ze złotym, który z kolei wyraźnie się umocnił, również na całym koszyku. Z publikacji makroekonomicznych w zasadzie nie było takich, które jakoś specjalnie wstrząsnęłyby rynkiem.

Publikacja: 07.01.2006 19:20

Posiadaczom amerykańskiej waluty nie pomógł protokół z posiedzenia FOMC, z którego wynikało, że seria podwyżek stóp procentowych w USA ma się ku końcowi. Był to jednak fakt i tak od dawna znany, więc w tym kontekście można to było odczytać jako jedynie impuls do wywołania ruchu na rynku. Również ciekawie w tym kontekście wygląda piątkowe, kolejne osłabienie dolara po danych z USA odnośnie zmiany ilości miejsc pracy w sektorze pozarolniczym. Dane okazały się co prawda gorsze od prognoz, ale jeśli wziąć pod uwagę ich rewizję in plus za poprzedni miesiąc, to w zasadzie "wyszło na zero". Tutaj również rynek potrzebował w sumie tylko impulsu / pretekstu i ta publikacja właśnie nim się okazała. Technicznie dolar jest teraz w dość sporych tarapatach, ale o tym nieco szerzej za chwilę.

Zobaczmy, co jeszcze przed nami w nadchodzących dniach, jeśli chodzi o publikacje makroekonomiczne w Stanach Zjednoczonych. W poniedziałek dostaniemy dane na temat wartości listopadowego kredytu konsumenckiego. Na wtorek zaplanowano dane o zapasach w hurtowniach za listopad, a w środę cotygodniowe dane o zmianie zapasów paliw. W czwartek zapoznamy się z poziomem cen w eksporcie oraz imporcie, a także bilansem handlu zagranicznego w listopadzie i tradycyjnie z wnioskami o zasiłki dla bezrobotnych. Najważniejsze dane tygodnia to czwartkowe informacje na temat grudniowego deficytu budżetowego. W piątek poznamy jeszcze zapasy w firmach, inflacje PPI, sprzedaż detaliczną oraz indeks nastroju Michigan Sentiment. Z tych wszystkich publikacji graczy najbardziej elektryzował będzie czwartkowy deficyt budżetowy, bowiem dane te mogą mieć spory wpływ na krótkoterminowe wahania, ale szczegółami zajmiemy się już na bieżąco w tygodniu. Proponuję teraz przyjrzeć się nieco bliżej sytuacji technicznej na poszczególnych parach, a zapewniam, że zrobiło się pod tym względem w ostatnich dniach bardzo ciekawie.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Pierwszy tydzień tego roku zdołał zmienić zasadniczo sytuację na parze eurodolara

Reklama
Reklama

w średnim terminie. Przez około 2 tygodnie byliśmy świadkami niewielkich wahań w rejonie 1.18 - 1.19. Zwykle jest tak, że im dłużej trwa takie niezdecydowanie, tym silniejsze będzie wybicie, gdy rynek znajdzie sobie kierunek. Podobnie było tym razem. Pecha mieli posiadacze dolara. Nie mam tu nawet na myśli samego ruchu cenowego, ale konsekwencje techniczne, jakie on przyniósł. Przełamana została bowiem około roczna linia trendu spadkowego. Wiarygodności dodaje temu sygnałowi również fakt, że dokonał się on przy dość dynamicznym ruchu. Zwykle nieco ciężej o załamanie takiego sygnału. Obecnie wsparciem w krótkim terminie jest poziom 1.2059/67, czyli rejon przełamanego, grudniowego szczytu. Jeśli kurs zejdzie pod ten poziom, to liczyć należałoby się ze spadkiem w stronę 1.1950, gdzie zlokalizowana jest przełamana, roczna linia trendu (ruch powrotny). Krótkoterminowo przewagę zdają się mieć jednak nadal byki. Warto bowiem zauważyć, ze na przestrzeni około dwóch dni kurs ukształtował tutaj formację trójkąta symetrycznego, z którego w piątek doszło już do wybicia górą. Sugerowałoby to tym samym kontynuację wzrostu (formacja chorągiewki - zasięg ok. 1.2320). Póki zatem kurs nie spadnie pod 1.2059/67, przewagę nadal mają posiadacze europejskiej waluty względem dolara.

USD/JPY

Powodów do zadowolenia nie mają również posiadacze dolara względem japońskiej waluty. Tutaj minione dni przyniosły dla nich bardzo dotkliwe straty. Tydzień zaczęliśmy w rejonie nieco ponad 118, natomiast zakończyliśmy niemal 4 figury niżej. Nawet jak na skalę tygodnia jest to znaczny spadek. Problemu nie mieli jednak wszyscy ci, którzy posługują się analizą techniczną, bowiem zmiany cen z tym tygodniu nie były specjalnie zaskakujące. Pierwsza, wtorkowa fala wynikała z wybicia się z około 2-tygodniowego formacji kanału wzrostowego, który można było również potraktować jako formację prospadkowej flagi, po dynamicznym spadku z połowy grudnia. W kolejnych dniach rynek wpadł w nieznaczną stabilizację tuż nad poziomem grudniowego dołka przy 115.50. Ta konsolidacja, analogicznie jak na eurodolarze, przybrała kształt trójkąta symetrycznego, a zatem formacji prospadkowej chorągiewki, z której ceny w piątek bardzo dynamicznie się wybiły. Co jednak istotne, osłabienie dolara (w przeciwieństwie do EUR/USD) okazało się na tyle mocne, że zrealizowany został już zasięg wynikający z tej krótkoterminowej chorągiewki. Kurs zatrzymał się również idealnie na 261,8% wysokości tego trójkąta z drugiej połowy tygodnia. O ile w krótkim terminie posiadacze krótkich pozycji w dolarze nadal mają przewagę, o tyle niczym dziwnym nie będzie teraz próba jakiegoś wzrostowego odreagowania, na skutek zrealizowania zasięgu spadku. Jest jednak jeszcze druga strona medalu, bowiem jeśli założyć, że wspomniany, 2-tygodniowy kanał wzrostowy był formacją flagi, to pozostaje jeszcze do zrealizowania zasięg z niego wynikający (112.50). Tak, czy inaczej, nie zmienia to faktu, że krótkoterminowo przewagę ma podaż, natomiast pierwszym zwiastunem wzrostowego odreagowania byłby powrót nad zakres konsolidacji z drugiej połowy tygodnia, czyli 115.50 - 116.50. W średnim terminie dynamika korekty może oczywiście imponować, ale warto również zauważyć, że ponad roczny trend wzrostowy nadal pozostaje obowiązujący. Nieco pod poziomem 114 znajduje się dopiero 38,2% zniesienie całego, poprzedniego wzrostu. Zwykle korekty trendów do tego miejsca uznawane są za potwierdzenie siły rynku. W takim układzie można sądzić, że w średnim terminie popyt nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

EUR/JPY

Krótkoterminowe rozstrzygnięcia pojawiły się również na parze eurojena. Rynek wybił się nad poziom ok. 140.00. Było to o tyle ważne, że w tych rejonach przebiegała linia szyi formacji odwróconej RGR. Można zatem było sądzić, że jest to już sygnał do pogłębienia korekty grudniowego spadku. Problem jednak w tym, że kurs zamiast rosnąć, wpadł w stabilizację nieco nad poziomem linii szyi. Piątkowe osłabienie dolarjena przełożyło się tym razem również na wzrost wartości japońskiej waluty do euro, a więc kurs dość dynamicznie powrócił pod poziom 140.00, negując tym samym formację wspomnianej RGR. Co ciekawe, zmieniło to nieco obraz rynku w średnim terminie. Jeśli umocnienie jena byłoby teraz kontynuowane, to w rejonie 137.50/60 znajduje się linia szyi około 3-miesięcznej RGR, która w tym układzie stanowi zapowiedź spadku ceny. Przyjmując założenie, że rynek w długim terminie porusza się w zakresie formacji klina zwyżkującego, przełamanie rejonu 137.50/60 otwierałoby w tym układzie drogę do jego dolnego ograniczenia, czyli rejonu 134.00. Warto zauważyć, że w krótkim terminie piątkowa wyprzedaż została wyhamowana w rejonie 138.80, czyli 61,8% zniesieniu poprzedniej fali wzrostowej, która została zapoczątkowana pod koniec grudnia. Można więc założyć, że przełamanie piątkowego minimum doprowadzi do testu wspomnianego zakresu 137.50/60.

GBP/USD

Reklama
Reklama

Minionych dni do udanych nie zaliczą również posiadacze dolara względem funta. Podobnie, jak w przypadku eurodolara, również początek tygodnia stał pod znakiem silnej fali przeceny amerykańskiej waluty, natomiast dalsze dni przyniosły stabilizację, która przybrała postać formacji prowzrostowej chorągiewki. Osłabienie dolara, jakie miało miejsce w piątkowe popołudnie, doprowadziło już do wybicia się z formacji i dalszego osłabienia dolara. W krótkim terminie przewagę mają zatem zdecydowanie posiadacze długich pozycji na tej parze. Obecnie zakres wzrostu wynikający z formacji chorągiewki nie został zrealizowany. Warto jednak zwrócić uwagę, że nieco wyżej pojawiają się już dość ważne opory. Najbliższego rejonu podażowego można się spodziewać przy cenie 1.7760, natomiast nieco wyżej będzie to również roczna linia trendu spadkowego, zlokalizowana przy cenie 1.7850. Jeśli chodzi o krótkoterminowe wsparcia, to najbliższym jest teraz cena 1.7616, a kolejnym 1.7485. Te dwa wsparcia to zakres formacji trójkąta, który pojawił się w drugiej części tygodnia, a zatem można się spodziewać, że jego przełamanie przełoży się na wyznaczenie nieco głębszej korekty fali wzrostowej z pierwszych dni tego roku. Póki co, przewagę ma nadal popyt.

USD/CHF

W bardzo podobny sposób, jak w przypadku eurodolara i cable, tydzień / rok

rozpoczął dolar względem szwajcarskiej waluty. Tutaj również byliśmy świadkami wyznaczenia silnej fali przeceny amerykańskiej waluty. Druga część tygodnia to już stabilizacja w kształcie trójkąta i dalsza deprecjacja dolara. Piątkowe wybicie dołem doprowadziło do potwierdzenia przełamania średnioterminowej linii trendu wzrostowego. Była to linia zapoczątkowana w marcu, a więc analogiczna do tej, którą przełamał w tym tygodniu również eurodolar. Dolar/frank dołączył zatem do grona par, gdzie perspektywy amerykańskiej waluty nie są najlepsze i to również w średnim terminie. Obecnie otwarta została już w zasadzie droga w kierunku okolic wrześniowego dołka, czyli 1.2237. Jedynym ratunkiem dla posiadaczy amerykańskiej waluty byłby w obecnej sytuacji dynamiczny zwrot i wyjście ponad poziom 1.2827, wówczas można by mówić o zanegowaniu sygnałów sprzedaży. Jak na razie perspektywy dolara w krótkim i średnim terminie są coraz gorsze.

Rynek krajowy

USD/PLN

Reklama
Reklama

Bardzo pomyślnie rozpoczęli rok inwestorzy na rynku krajowej waluty. Złoty dość wyraźnie się umocnił względem większości walut. Wtorkowa fala przeceny dolara, jaka przetoczyła się przez rynki, znalazła również swoje odzwierciedlenie w zachowaniu dolara względem krajowej waluty. Ta wyraźnie się umocniła. Technicznie jednak nie było to żadnym zaskoczeniem. Od okolic połowy grudnia mieliśmy do czynienia z delikatną korektą poprzedniej fali spadkowej. Korekta ta była niemalże standardowa, czyli zdołała dojść jedynie w rejon 38,2% zniesienia, a tego typu korekty zwykle świadczą o nadal utrzymującej się sile korygowanej tendencji. Co więcej, ten wzrost przybrał tu kształt formacji kanału wzrostowego, a zatem można było również mówić o kształtowaniu się formacji prospadkowej flagi. Wtorkowe umocnienie złotego doprowadziło właśnie do wybicia z tego 3-tygodniowego kanału i rynek w piątek testował już okolice dość istotnego wsparcia, czyli 3.1100/50. Oprócz charakteru krótkoterminowego (161,8% wysokości grudniowej korekty) znajduje się tu także dolne ograniczenie średnioterminowej formacji prostokąta, czyli 3.11 - 3.45. Można obecnie założyć, że jeżeli kurs wyraźnie by tę granicę przełamał, to liczyć należałoby się z testem okolic dotychczasowych minimów, czyli 2.90. Jeśli jednak rejon 3.11 uda się wybronić, to byłaby wówczas szansa na dalsze utrzymywanie formacji kanału. Najbliższym oporem jest obecnie poziom 3.1700/50 i powrót cen powyżej tej bariery będzie już sugerował wyczerpywanie się aktualnego, krótkoterminowego potencjału podaży. Można więc założyć, że do wskazanego poziomu posiadacze długich pozycji w złotym mają przewagę.EUR/PLN

Umocnienie złotego w ostatnich dniach było również widoczne względem europejskiej waluty. Tutaj jednak sytuacja techniczna nie jest już jednoznaczna. W zasadzie od początku grudnia można było mówić o ukształtowaniu się formacji trójkąta. Fala wzrostu wartości krajowej waluty, jaką obserwowaliśmy, doprowadziła do wyjścia cen dołem z formacji. Problem jednak w tym, że ruch ten nie doczekał się jakieś bardziej wyraźniej kontynuacji. Obecnie można na razie mówić o ruchu powrotnym i wiele rozstrzygnie się przy cenie 3.79. Jej wyraźne przełamanie winno już wywołać kolejną, silniejszą falę umocnienia krajowej waluty. Co jednak ciekawe, minimum z tego tygodnia utworzone zostało na hipotetycznym, dolnym ograniczeniu spadkowego kanału (linia równoległa do górnego ograniczenia trójkąta), a w trendzie spadkowym taki kanał ma raczej pozytywną wymowę i stanowi docelowo zapowiedź wybicia górą i zapoczątkowania jakieś korekty. Stoi to zatem niejako w sprzeczności do sygnałów płynących z wyjścia cen z formacji trójkąta dołem. Wiele zatem w krótkim terminie zależy od kierunku wybicia się poza zakres 3.79 - 3.82. Wybicie górą niejako potwierdziłoby pojawienie się formacji kanału, a zatem liczyć należałoby się w pierwszej fazie przynajmniej z testem jej górnego ograniczenia (3.86). Jeśli natomiast przełamaniu uległoby wsparcie, wówczas rynek winien wyznaczyć kolejną, silniejszą falę wzrostu wartości krajowej waluty, a tym samym trend jej aprecjacji, z którym mamy do czynienia od połowy listopada, byłby kontynuowany.

PLN BASKET

Kondycja krajowej waluty była również dość dobrze widoczna w minionych dniach na koszyku. Ten bardzo wyraźnie stracił na wartości. Co jednak ważne, również tutaj sytuacja techniczna wskazywała na nadal utrzymującą się przewagę posiadaczy krajowej waluty. Po dość dynamicznej fali spadkowej, jaka pojawiła się w połowie listopada, w grudniu mieliśmy do czynienia z lekką korektą. Kupujący zdołali podnieść ceny nieco ponad 23,6%, co zdecydowanie dawało przewagę posiadaczom krajowej waluty. Na przestrzeni około trzech tygodni korekta przybrała kształt klina zwyżkującego, a zatem większym prawdopodobieństwem cechował się wariant wybicia dołem i wyznaczenia kolejnej fali aprecjacji złotego. Obecnie posiadacze krajowej waluty mają zdecydowanie przewagę. Warto również zauważyć, że w grudniu przełamana została kilkumiesięczna linia trendu wzrostowego, co również było argumentem dla kupujących krajową walutę. Obecnie sygnałem, że aktualny potencjał podażowy koszyka zaczyna się wyczerpywać, byłby powrót ponad styczniowy wierzchołek, czyli ponad ok. 3.57. Póki co, przewaga nadal leży po stronie posiadaczy krótkich pozycji.

GBP/PLN

Reklama
Reklama

W bardzo ciekawej technicznie sytuacji przebywa obecnie funt względem złotego. Warto zauważyć, że od końca listopada kurs porusza się w spadkowym kanale. Można zatem przypuszczać, że do momentu, gdy górne jego ograniczenie nie zostanie pokonane, przewaga nadal będzie leżała po stronie podaży. Presja kupujących krajową walutę okazała się jednak tak duża, że w minionych dniach kurs zdołał się nawet wybić pod dolne ograniczenie formacji. W średnim terminie wydaje się to być przygotowanie do wyznaczenia nieco bardziej zdecydowanej i silnej fali aprecjonującej krajową walutę. Warto bowiem zauważyć, że aktualne minima są jednocześnie nowymi minimami wahań w ostatnich kilku latach. Jeśli kurs dość wyraźnie oddali się od okolic 5.60, wówczas liczyć należałoby się w średnim terminie nawet ze spadkiem w stronę 5.12. Nieco wcześniej popyt miałby szansę pojawić się przy cenie 5.35. Wynika to z poziomów docelowych wcześniejszych korekt, czyli marzec - kwiecień oraz październik - listopad. Jak na razie nie ma zatem żadnych sygnałów, aby trend aprecjacji złotego względem brytyjskiej waluty miał się ku końcowi, natomiast pierwszym poziomem, którego przełamanie kazałoby się spodziewać możliwości wyczerpania aktualnego potencjału spadkowego, jest poziom ok. 5.65, czyli górne ograniczenie kanału, z którego w minionych dniach mieliśmy próby wybicia się dołem.

CHF/PLN

Nieco większe niezdecydowanie zaczyna się obecnie pojawiać na parze franka szwajcarskiego względem krajowej waluty. Udało się jedynie niemalże co do punktu przetestować poziom minimów sprzed tygodnia przy 2.4466. Nie zostały one jednak poprawione. Na tej parze można było również mówić o analogicznej formacji kanału spadkowego, jaki widoczny jest na funcie, ale w piątek jego górne ograniczenie zostało już ponownie naruszone, zatem można założyć, że formacja straciła na znaczeniu. Jej naruszanie nie wywołuje w zasadzie żadnej, poważniejszej reakcji. Obecnie, jeśli chodzi o poziom krótkoterminowego oporu, to skupiłbym się na okolicach 2.49. W aktualnej sytuacji o dalszym kierunku ma sporą szansę zadecydować wybicie się z zakresu 2.4450 - 2.49. Jeśli kurs wyjdzie górą, wówczas będzie to już sygnał wyczerpywania się trendu wzrostu wartości złotego, z jakim od połowy listopada mamy do czynienia. Wybicie dołem przełoży się na wyznaczenie kolejnej fali spadkowej w stronę przynajmniej 2.42.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama